Zbrodnie islamistów w Iraku. Wstrząsający raport

Ostatnia aktualizacja: 27.02.2015 19:50
Fanatycy z Państwa Islamskiego chcą za wszelką cenę wytępić mniejszości etniczne w Iraku. Popełniają przy tym zbrodnie wojenne i zbrodnie ludobójstwa. Informuje o tym opublikowany właśnie raport czterech organizacji praw człowieka. Domagają się one surowego ukarania radykałów.
Audio
  • Zbrodnie islamistów. Wstrząsający raport - relacja Wojciecha Cegielskiego (IAR)
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: Panthermedia

Raport, oparty na zeznaniach świadków i opracowany przez Międzynarodową Grupę Praw Mniejszości oraz trzy inne organizacje podaje przykłady masowych zabójstw i gwałtów na jazydach, chrześcijanach czy Turkmenach. Islamiści chcą pozbyć się mniejszości, które nie chcą podporządkować się władzy samozwańczego kalifa Abu Bark al-Baghdadiego. - Oni mają jasną wizję, czym powinien być ich kalifat. Gdy cokolwiek sprzeciwia się ich idei czystości, to właśnie wtedy zaczynają się złe rzeczy. To, co stoi w sprzeczności z ich wąską interpretacją islamu, jest natychmiast przez nich zgniatane - mówi Polskiemu Radiu główny autor raportu William Spencer z amerykańskiego Instytutu Prawa Międzynarodowego i Praw Człowieka.

Prześladowania mniejszości powodują, że w ciągu ostatniego roku na północy Iraku z domów uciekło ponad 2 miliony osób. Jak mówi Polskiemu Radiu iracka działaczka organizacji Hammurabi Pascale Warda, wielu uciekinierów żyje w tragicznych warunkach. - W Irbilu w małych domach mieszka nawet po 5 rodzin, bo uchodźcy osiedlają się, gdziekolwiek się da. Wszystkie tanie domy zostały już zajęte. Tacy ludzie potrzebują więc znacznie większej pomocy miejscowych władz oraz świata niż do tej pory - dodaje Warda.

Autorzy raportu alarmują, że uchodźcom z terenów opanowanych przez fanatyków grozi katastrofa humanitarna. Apelują też, by międzynarodowy wymiar sprawiedliwości surowo ukarał radykałów, dopuszczających się zbrodni wojennych i ludobójstwa.

Od niemal roku fanatycy zajmują kolejne tereny w Iraku i w Syrii i ustanowili tak kalifat czyli państwo oparte na radykalnej wersji islamu. Na zajętych terenach dokonują brutalnych ezgekucji, a z ich rąk zginęły już setki mieszkańców, ale także kilku zagranicznych dziennikarzy i pracowników organizacji humanitarnych. Od sierpnia ubiegłego roku międzynarodowa koalicja pod wodzą Amerykanów dokonuje nalotów na pozycje fanatyków. Stany Zjednoczone twierdzą, że do tej pory takich nalotów było już ponad 2 tysiące, a zginęła w nich połowa dowódców Państwa Islamskiego.

IAR/aj

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak