Wielkie czytanie "Chłopów" Władysława Reymonta

Ostatnia aktualizacja: 04.10.2015 19:00
W Domu Pracy Twórczej Reymontówka w Chlewiskach niedaleko Siedlec zakończyło się wielkie czytanie "Chłopów" Władysława Reymonta. W ten sposób w dworze, należącym przed wojną do wdowy po pisarzu Aurelii Reymontowej upamiętniono 90. rocznicę śmierci noblisty.
Audio
  • W Domu Pracy Twórczej Reymontówka w Chlewiskach niedaleko Siedlec zakończyło się wielkie czytanie "Chłopów" Władysława Reymonta. Relacja Tomasza Marciniuka/IAR
Plakat zapowiadający czytanie Chłopów w Reymontówce
Plakat zapowiadający czytanie "Chłopów" w ReymontówceFoto: http://www.reymontowka.art.pl/

Ostatnie fragmenty powieści odczytali aktor Karol Strasburger i wicepremier Janusz Piechociński. W poprzednich dniach "Chłopów" czytali m.in. Emilia Krakowska, Barbara Wachowicz czy znany z roli Antka Boryny w ekranizacji powieści Ignacy Gogolewski.

Dyrektor Reymontówki i inicjator przedsięwzięcia Marek Błaszczyk ocenił, że czterodniowa akcja zakończyła się sukcesem. Jak mówił zaangażowanych w jej organizację było 350 osób, czytało 230. Udało się to, co dla organizatorów było najważniejsze: popularyzacja czytelnictwa, twórczości Reymonta, powieści "Chłopi" i promocja ziemi siedleckiej.

Wicepremier Janusz Piechociński mówił dziennikarzom, że w "Chłopach" znajdują się przesłania, które powinny wziąć do serca również obecne elity kraju, z których najważniejsze brzmi: razem możemy więcej.

Czytanie "Chłopów" w Reymontówce trwało od czwartku.

Reymont pisał powieść o życiu społeczności wsi Lipce w latach 1901–1908. Za ten utwór otrzymał Nagrodę Nobla w 1924 roku.

IAR/iz

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Mówimy Reymont - myślimy "Chłopi"

Ostatnia aktualizacja: 07.05.2017 06:00
- Nieznany wczoraj i lekceważony nawet przez rodaków, dzisiaj muszę przybierać pozę i twarz sławnego człowieka. Czy to nie warte śmiechu? Stałem się od razu dumą swojego narodu. Rodacy gotowi jeszcze czytać moje książki! - napisał Władysław Reymont po otrzymaniu Nagrody Nobla.
rozwiń zwiń