Lista Milczanowskiego odtajniona. A na niej nazwiska tajnych współpracowników SB

Ostatnia aktualizacja: 29.10.2015 14:44
Ta lista pokazuje kto zachował się przyzwoicie - mówi Zbigniew Girzyński. Poseł i historyk upublicznił sześć tomów dokumentów, przygotowanych w 1991 roku w Urzędzie Ochrony Państwa pod kierownictwem Andrzeja Milczanowskiego.
Audio
  • 00'24
    Zbigniew Girzyński o liście Andrzeja Milczanowskiego (IAR)
  • 00'19
    Andrzej Milczanowski: upublicznienie listy nazwisk jest nieprawidłowe (IAR)
  • 00'27
    Doktor Rafał Leśkiewicz o liście Milczanowskiego (IAR)
Listę nazwisk można znaleźć na profilu facebookowym Zbigniewa Girzyńskiego
Listę nazwisk można znaleźć na profilu facebookowym Zbigniewa GirzyńskiegoFoto: screen/facebook

Zbigniew Girzyński wyjaśnia w rozmowie z Informacyjną Agencją Radiową, że listę otrzymał od Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i ma ona przede wszystkim znaczenie historyczne, ponieważ dotyczy okresu sprzed 1989 roku, czyli czasów PRL-u.

Poseł przypomina, że Andrzej Milczanowski stworzył listę składającą się z 7 tysięcy nazwisk, osób ubiegających się w 1991 roku o mandaty posłów i senatorów. Girzyński zamieścił w internecie tylko nazwiska osób, które zostały posłami i senatorami, pozostałe dokumenty znajdują się w zbiorze ogólnym Instytutu Pamięci Narodowej. Polityk podkreśla, że zapoznając się z tą listą, można się dowiedzieć kto zachował się w sposób "godny i właściwy, jeżeli służba bezpieczeństwa go nachodziła, a kto uległ i poszedł na współpracę".

Zobacz serwis historyczny Polskiego Radia >>>

Zbigniew Girzyński przypomina, że wśród parlamentarzystów z 1991 roku część miała za sobą współpracę z komunistycznymi służbami. Takich osób, zdaniem posła, była spora grupa, a w 1992 roku zostały one ujawnione w wyniku lustracji jakiej dokonał Antoni Macierewicz. Girzyński dodaje, że jeśli chodzi o zawartość, to na obu listach powtarzają się nazwiska tajnych współpracowników.

Zbigniew Girzyński wyjaśnia, że niektóre osoby są opisane jako tajni współpracownicy, inni jako kandydaci na takich, są też figuranci, zabezpieczenia i kontakty operacyjne, a także rozpracowywani przez służby. Poseł podkreśla, że część osób, które znalazły się na liście Milczanowskiego i mają za sobą epizod współpracy z PRL-owskimi służbami, wciąż funkcjonuje w życiu polityczno-społecznym.

Milczanowski negatywnie o ujawnieniu listy

Andrzej Milczanowski za nieprawidłowe uważa upublicznienie listy nazwisk z 1991 roku przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Zbigniewa Girzyńskiego.

Były szef UOP tłumaczy, że polecił stworzyć taki dokument dla wewnętrznych potrzeb Urzędu, bez jakiegokolwiek zamiaru przekazywania go komukolwiek na "zewnątrz".

Podkreśla, że stworzenie listy wynikało z potrzeby zabezpieczenia państwa. Jego zdaniem, szef Urzędu Ochrony Państwa, musi wiedzieć kto z osób kandydujących do parlamentu współpracował lub nie z tajnymi służbami PRL-u, "trzeba wiedzieć z kim się ma do czynienia, jeśli się odpowiada za bezpieczeństwo państwa" - zakończył.

Zdaniem Andrzeja Milczanowskiego, ujawnione dokumenty mają wartość historyczną i nie będą miały wpływu na obecną sytuację polityczną.

"Źródło wiedzy historycznej"

Doktor Rafał Leśkiewicz, dyrektor Biura Udostępniania i Archiwizacji Dokumentów IPN uważa, że lista Andrzeja Milczanowskiego to ważne źródło wiedzy historycznej.

Rafał Leśkiewicz wyjaśnia, że dokumenty przekazane przez ABW mają wartość przede wszystkim historyczną. Są "urobkiem" kwerendy zrobionej w 1991 roku w archiwach służby bezpieczeństwa i są zestawieniem danych o poszczególnych osobach w oparciu o akta bezpieki.

Rafał Leśkiewicz uważa, że lista Milczanowskiego to szczególna gratka dla archiwistów i historyków. Po pierwsze - wyjaśnia dyrektor - można zweryfikować informacje, które znalazły się w tym opracowaniu z dokumentami, które trafiły do IPN po 2000 roku. Historycy, dodaje Leśkiewicz, badający czasy PRL-u, rozpracowania środowisk opozycyjnych, na podstawie tej listy będą mogli znacznie poszerzyć swoja wiedzę.

Zdaniem dyrektora Leśkiewicza, lista Milczanowskiego nie powinna mieć wpływu na obecną sytuację społeczno-polityczną. W jego opinii, przede wszystkim te informacje dotyczą faktów co najmniej sprzed 25 lat. Ponadto, nie ma w nich danych wrażliwych, treści intymnych czy materiałów kompromitujących i dlatego nie można tego zbioru traktować jako części rozliczania przeszłości.

IAR, to

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

25 lat temu orzeł odzyskał koronę. Symboliczny koniec komunizmu w Polsce

Ostatnia aktualizacja: 29.12.2014 06:34
To był symboliczny koniec komunizmu w Polsce. 25 lat temu, 29 grudnia 1989 roku Sejm przegłosował nowelizację konstytucji, w której znalazł się zapis dotyczący nowego godła państwowego. Został nim wizerunek orła białego w koronie w czerwonym polu.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Czesław Kiszczak skazany. "Stan wojenny był nielegalny"

Ostatnia aktualizacja: 15.06.2015 21:54
- Stan wojenny był nie tylko nielegalny, ale także szkodliwy z punktu widzenia państwowego, bo na długo zatrzymał procesy demokratyzacji - uznał Sąd Apelacyjny w Warszawie. Gen. Czesław Kiszczak nie przyszedł do sądu, gdzie zapadł wyrok w jego sprawie. Przebywa w szpitalu MSW.
rozwiń zwiń