Słuchaj
więcej

Konrad Szymański: debata w KE okazją do uporządkowania wiedzy na temat Polski

10.01.2016 11:07
Minister ds. europejskich zapowiedział, że MSZ jeszcze przed debatą będzie kontaktować się z komisarzami.
Siedziba Komisji Europejskiej
Siedziba Komisji Europejskiej Foto: Thijs ter Haar/flickr/CC

13 stycznia kolegium unijnych komisarzy, czyli cały skład KE, ma za zamkniętymi drzwiami przeprowadzić debatę orientacyjną o Polsce. Natomiast na 19 stycznia planowana jest debata w Parlamencie Europejskim o sytuacji w Polsce. O włączeniu tego tematu do porządku obrad na styczeń zdecydowała Konferencja Przewodniczących europarlamentu.

Premier Beata Szydło zapowiedziała, że główną rolę w prezentowaniu polskiego stanowiska na forum UE będzie odgrywał wiceszef MSZ Konrad Szymański.

- Posiedzenia Komisji Europejskiej nie są otwarte dla gości zewnętrznych, więc nie ma możliwości ani specjalnego powodu, by Polska wysyłała przedstawiciela - poinformował Szymański odnosząc się do debaty w Komisji Europejskiej zaplanowanej na 13 stycznia. Stwierdził też, że nie widzi potrzeby, by premier lub inny przedstawiciel polskiego rządu mieli brać udział w debacie w Parlamencie Europejskim 19 stycznia.

"Zależy nam, żeby debaty były rzeczowe"

Szymański zapowiedział, że jeszcze przed debatą w KE komisarzom, przynajmniej części z nich, zostaną przekazane przez resort spraw zagranicznych informacje na temat zmian zachodzących w Polsce "tak, aby debata była możliwie rzeczowa". Jak dodał, przedstawiciele MSZ będą informowali o przebiegu zmian w Polsce "na piśmie, a w niektórych przypadkach osobiście".

- Zależy nam na tym, by debaty na temat Polski były możliwie rzeczowe i nie odbywały się w atmosferze domysłów, uogólnień, które czasami wprowadzają niepotrzebne napięcia polityczne - podkreślił Szymański.

Według niego "komisarze europejscy będą poinformowani o stanie prac i zmian w zakresie polskiego prawa o Trybunale Konstytucyjnym i polskiej ustawy o mediach". Jak dodał, debata 13 stycznia według opinii Komisji Europejskiej ma charakter orientacyjny, jej celem jest uporządkowanie wiedzy Komisji Europejskiej w tej sprawie.

- Myślę, że to jest dobry pomysł, aby uporządkować wiedzę wszystkich zainteresowanych w tej sprawie, ponieważ w związku ze zmianami, które są proponowane w polskim parlamencie, panuje bardzo wiele uogólnień, często sądów krzywdzących czy też tendencyjnych. Uznajemy, że ta debata będzie dobrą okazją dla komisarzy, by wyrobić sobie trochę bardziej uporządkowane zdanie na temat tego, co dzieje się w Polsce - mówił Szymański.

Stanowisko KE

Jak informował rzecznik KE Margaritis Schinas, debata w KE na temat zmian w Polsce będzie miała charakter orientacyjny i nie będzie pierwszym krokiem w procedurze dotyczącej systemowych zagrożeń dla państwa prawa. Wcześniej jednak Komisja informowała, że debata ta otworzy proces oceny postępowania państwa członkowskiego w procedurze, która ma zapobiegać systemowym zagrożeniom dla państwa prawa. Proces ten może zakończyć się zawieszeniem prawa kraju członkowskiego do głosowania w Radzie UE.

Wszczęcie podobnego postępowania Komisja Europejska rozważała w związku ze zmianami na Węgrzech w 2012 roku. Kontrowersje budziły reformy konstytucyjne, zarzucano też węgierskim władzom m.in. ograniczanie niezależności banku centralnego i urzędu ds. ochrony danych osobowych; Komisja Europejska wszczęła przeciwko Węgrom trzy postępowania o złamanie prawa unijnego.

Debata w PE

Szymański odniósł się też do zaplanowanej na 19 stycznia debaty w europarlamencie. Stwierdził, że "na dzisiaj nie widzi potrzeby", by przedstawiciel polskiego rządu brał w niej udział. Przypomniał, że premier Węgier Viktor Orban brał udział w części z sześciu debat, które odbyły się na unijnym forum w sprawie zmian w jego kraju.

- Wydaje mi się, że w tym przypadku to nie jest ten czas, ta okazja, aby polski premier brał udział w debacie, natomiast będziemy zaangażowani od strony informacyjnej - zaznaczył.

- Parlament Europejski oczywiście, jak każdy parlament, ma prawo dyskutować, o czym chce, natomiast my stawiamy pytanie, czy to jest właściwy moment i właściwa forma, by dyskutować o polityce wewnętrznej jednego z państw członkowskich - podkreślił Szymański. Jak jednak dodał, eurodeputowani również otrzymają "wszelkie konieczne informacje". - Chcielibyśmy, by debata nie była okazją do popisów natury politycznej, ale by odnosiła się do faktów - zaznaczył wiceminister spraw zagranicznych.

PAP, to

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak
Henryk Sienkiewicz

Czytaj także

Wiceszef MSZ chce wyjaśnień przedstawicielki KE ws. krytycznych wypowiedzi unijnych komisarzy

05.01.2016 19:25
Wyjaśnienia mają dotyczyć ostrych wypowiedzi unijnych komisarzy na temat polskich ustaw o TK i o mediach publicznych.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Komisja Europejska łagodzi ton i czeka na odpowiedź z Polski

06.01.2016 21:03
Dwa listy do rządu w Warszawie wysłał wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej. 13 stycznia w Brukseli odbędzie się debata poświęcona sytuacji w Polsce.
rozwiń zwiń