Wiadomości

Wielka wycinka drzew w Puszczy Białowieskiej. Ekolodzy protestują

11.01.2016 17:40
Dyrekcja Lasów Państwowych skierowała do ministra środowiska prośbę o zgodę na usunięcie 400 tys. drzew.
Puszcza Białowieska to ostatni las pierwotny na Niżu Europejskim. Jest jedynym polskim obiektem przyrodniczym, wpisanym przez UNESCO na listę Światowego Dziedzictwa
Puszcza Białowieska to ostatni las pierwotny na Niżu Europejskim. Jest jedynym polskim obiektem przyrodniczym, wpisanym przez UNESCO na listę Światowego DziedzictwaFoto: Stormbringer76/Wikimedia Commons/CC-BY-SA-4.0,3.0,2.5,2.0,1.0
Posłuchaj
00'27 Anna Malinowska, rzeczniczka Lasów Państwowych o inwazji kornika drukarza w Puszczy Białowieskiej (IAR)
00'23 Maciej Józefowicz z Partii Zieloni o ważnej roli owada atakującego drzewa w Puszczy Białowieskiej (IAR)
więcej

Leśnicy argumentują, że dla dobra puszczy trzeba wyciąć świerki zaatakowane przez kornika drukarza. Wywiezienie zaatakowanych drzew to według nich, jedyny sposób, żeby zatrzymać inwazję owadów. Ekolodzy biją na alarm i mówią, że natura sama da sobie radę. 

Anna Malinowska, rzeczniczka Lasów Państwowych mówi, że takiego nagłego rozrostu populacji korników nie odnotowano od wielu dekad.  - Jego ofiarą padło już pół miliona drzew na terenie trzech nadleśnictw. W tym momencie martwych jest już 4 tysiące z 52 tysięcy drzewostanów, którymi opiekują się leśnicy- mówi Malinowska. Dodaje, że najczęściej kornik atakuje stare lub osłabione drzewa, ale tym razem jego ofiarą padają także te młode i silne.

Czytaj więcej
puszczaj.jpg
Leśnicy kontra ekolodzy. Bitwa o Puszczę Białowieską

Maciej Józefowicz z Partii Zieloni podkreśla z kolei, że wycinka może zaburzyć ekosystem najstarszego w Polsce lasu. - Kornik odgrywa tu swoją rolę. Na tych drzewach żyją rzadkie gatunki np. dzięcioł trójpalczasty, którego w całej Polsce jest bardzo mało. On w puszczy stworzył sobie ostoję - mówi i dodaje, że nie powinno się przeszkadzać naturze bo jest to "samoregulujący się proces".

Partia Zieloni planuje 17 stycznia przeprowadzić protest "W obronie Puszczy Białowieskiej". Uczestnicy o godz. 12 wyruszą spod wejścia do Łazienek Królewskich od strony Agrykoli przed kancelarię premiera.

Ostateczną decyzję, co do wycinki ma podjąć minister środowiska. Dokumenty z Lasów Państwowych jeszcze do niego nie dotarły.

IAR/fc

Komentarze1
aby dodać komentarz
Lasowicz2016-03-26 12:28 Zgłoś
Całym sercem i rozumem popieram Obrońców Puszczy Białowieskiej przed zakusami zwolenników wykorzystania jej na deski tym razem pod pretekstem zwalczania kornika. Wrogiem puszczy są oni, a nie te czy inne owady, z którymi puszcza dawała sobie radę na przestrzeni tysięcy lat. Zamiast ostrzenia pił i siekier na to sanktuarium przyrody, pan minister, niektórzy leśnicy powinni czynić wszystko, co można, aby szkodnika zwalczać środkami naturalnymi, a nie "rządową siekierą", co krytykował już A. Mickiewicz. Chcę tu przypomnieć, że niektóre z takich metod zastosował dano temu w Niemczech graf Hans Freiherr von Berlepsch (1850 - 1915) - wielki właściciel ziemi i lasów oraz przyrodnik - który swe lasy uratował dzięki trosce o stwarzanie warunków dla gniazdowania ptaków "dziuplastych". A od tego czasu zakres naturalnych sposobów ochrony lasów znacznie się rozwinął. Trzeba tylko chcieć z tych sposobów skorzystać. To jest zadanie dla ministra i leśników, a nie szukanie pretekstów do wycinki w istocie dla celów ekonomicznych!!! Poprzedni układ rządzący chciał wojować z lasami przez próbę uchwalenia podstępnego prawa umożliwiającego prywatyzację i wycinkę drzew. Do uchwalenia tamtej haniebnej ustawy zabrakło tylko 5 głosów poselskich. Teraz do wycinki - i to sanktuarium przyrodniczego Puszczy Białowieskiej - chce się wykorzystać ... kornika. Wzorem rzymskiego myśliciela chcę zapytać:"Jak długo jeszcze szał ten będzie z nas szydził?!"

Czytaj także

Walka o Puszczę Białowieską. Greenpeace Polska: chcą ją przerobić na plantację drzew

09.12.2015 16:00
- Puszcza Białowieska istnieje od ośmiu tysięcy lat i najlepiej miała się wówczas, kiedy człowiek w żaden sposób w nią nie ingerował - mówi w audycji "Z kraju i ze świata" dyrektor Greenpeace Polska Robert Cyglicki.
Puszcza
Puszcza Foto: mojepodlasie.cba.pl
Posłuchaj
09'03 Robert Cyglicki o planowanej wycince drzew w Puszczy Białowieskiej (Z kraju i ze świata/Jedynka)
03'08 Naukowcy uważają, że leśnicy nie mają racji chcąc wycinać Puszczę Białowieską pod pozorem walki z kornikiem (Z kraju i ze świata/Jedynka)
więcej

Leśnicy z nadleśnictwa Białowieża chcą w większej niż dotychczas skali wycinać świerki w części Puszczy Białowieskiej. Argumentują, że chodzi o drzewa zaatakowane przez korniki. Protestujący ekolodzy mówią, że to koniec ochrony puszczy. Decyzja należy do ministra środowiska. Puszcza Białowieska to ostatni las pierwotny na Niżu Europejskim. Puszcza jest jedynym polskim obiektem przyrodniczym, wpisanym przez UNESCO na listę Światowego Dziedzictwa.

Zdaniem Roberta Cyglickiego korniki są jedynie pretekstem mającym argumentować zwiększoną wycinkę drzew. - Kornik jest częścią ekosystemu leśnego. Leśnicy nie mają zbyt wielu kompetencji, jeśli chodzi o ochronę naturalnych ekosystemów. Jedyne kompetencje do oceny tego, co się dzieje na terenie Puszczy Białowieskiej mają naukowcy - biolodzy lasu - mówi dyrektor Greenpeace Polska i dodaje, że Państwowa Rada Ochrony Przyrody także negatywnie zaopiniowała wniosek leśników. - Tym bardziej dziwię się, że jako przyczynę zwiększenia wycinki podają potrzebę zwalczania kornika - mówi gość Jedynki.

Robert Cyglicki Robert Cyglicki

Robert Cyglicki zaznacza, że zwiększenie skali wycinki drzew spowoduje, że Puszcza Białowieska straci swoją naturalną bazę powodującą, że jest ona tak wyjątkowa. - Jeżeli wytniemy nawet te chore czy uschnięte świerki i wywieziemy je z Puszczy Białowieskiej, to tak naprawdę pozbawimy Puszczę Białowieską życia pierwotnego związanego z martwym drewnem - mówi dyrektor Greenpeace Polska. - W Puszczy Białowieskiej nadrzędnym celem jest ochrona procesów naturalnych, i dlatego nie możemy zastosować tej samej zasady, którą stosujemy w lesie gospodarczym, bo w ten sposób pozbawimy ją naturalnego charakteru i przerobimy na zwykłą plantację drzew - podkreśla Robert Cyglicki. 

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy z dyrektorem Greenpeace Polska, który ocenił także decyzję ministra środowiska dotyczącą odwołania dyrektora Białowieskiego Parku Narodowego.

***

Tytuł audycji: Z kraju i ze świata

Prowadzi: Przemysław Szubartowicz

Gość: Robert Cyglicki (dyrektor Greenpeace Polska)

Głosy naukowców i leśników zebrała Natalia Gorzelnik

Data emisji: 9.12.2015

Godz. emisji: 12.35

kh/asz