Słuchaj
więcej

Rosyjski atak w Syrii. Zginęło wielu cywilów

24.01.2016 09:30
Wśród zabitych jest dziewięcioro dzieci i kobieta. Bomby zostały zrzucone z rosyjskich samolotów bojowych.
30 września Rosja rozpoczęła bombardowania w Syrii
30 września Rosja rozpoczęła bombardowania w SyriiFoto: RUSSIAN DEFENCE MINISTRY PRESS SERVICE

Według informacji Syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka, zginęły co najmniej 63 osoby. Zdaniem organizacji, liczba ofiar śmiertelnych może wzrosnąć.

Zbombardowana wioska Kaszam leży 20 kilometrów na południowy-wschód od Deir al-Zor - stolicy prowincji o tej samej nazwie.

Kontrolowana przez ekstremistów z tzw. Państwa Islamskiego prowincja jest od kilku tygodni obiektem intensywnych ataków. Siły rządowe próbują odzyskać zagarnięte przez fundamentalistów tereny.

Czytaj więcej
SYRIA 1200.jpg
Syria: poważne oskarżenia pod adresem Rosji

W piątek na sąsiadującą z Kaszam wioskę Tabia Dżazira spadły bomby, zabijając 44 cywilów. Nie wiadomo jednak, kto odpowiada za nalot.

Rosja prowadzi od 30 września bombardowania na cele w Syrii. Od tego czasu co najmniej 3 tys. osób, w tym ponad tysiąc cywilów, zostało zabitych w tych atakach - podało Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka.

Dwie trzecie ofiar śmiertelnych stanowią walczący: 1 141 rebeliantów i dżihadystów Frontu al-Nusra, syryjskiej gałęzi Al-Kaidy, oraz 893 członków również dżihadystycznego Państwa Islamskiego (IS).

Niezależne grupy monitorujące sytuację w Syrii i Iraku, krajach opanowanych w części przez IS, wielokrotnie informowały o tym, że w nalotach sił koalicji i innych atakach z powietrza na IS zginęło kilkuset cywilów. Pod koniec grudnia organizacja Amnesty International oceniła, że rosyjskie bombardowania w Syrii na zamieszkanych terenach  mogą być "zbrodnią wojenną".

Rosyjskie ministerstwo obrony odrzuca te - jak uważa - "fałszywe i pozbawione dowodów oskarżenia".

WOJNA W SYRII - zobacz serwis specjalny >>>

Rosja przedstawia swoje działania w Syrii jako wymierzone w IS. Jednak syryjscy rebelianci walczący z siłami prezydenta Syrii Baszara el-Asada, a także Zachód zarzucają Moskwie, że celem nalotów padają ugrupowania niedżihadystyczne i cywile.

Mające siedzibę w Londynie opozycyjne Syryjskie Obserwatorium które dysponuje szeroką siecią informatorów w Syrii, twierdzi, że jest w stanie rozróżniać naloty dokonywane przez lotnictwo reżimu w Damaszku, międzynarodową koalicję przeciwko IS czy Rosję na podstawie typów samolotów czy lokalizacji miejsc startu.

Źródło: ENEX/x-news

Od marca 2011 roku, kiedy to rozpoczęła się wojna w Syrii, w kraju tym zginęło ponad 260 tysięcy osób; kilka milionów Syryjczyków musiało uciekać ze swych domów.

PAP/IAR/iz

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak
Henryk Sienkiewicz

Czytaj także

Rosja w Syrii, czyli jak bomby wskrzeszają upadłe imperium (analiza)

17.01.2016 14:05
Interweniując zbrojnie w Syrii Rosjanie powrócili do globalnej rozgrywki. Wydają jednak setki milionów euro i narażają się na wieloletnie uwikłanie wojskowe na Bliskim Wschodzie oraz na wrogość przeważającej części świata arabskiego.
rozwiń zwiń