Wiadomości

Szef MSZ: będziemy w dalszym ciągu pomagać Ukrainie

25.01.2016 07:00
- Ukraina jest suwerenna i ma prawo wybierać drogi rozwoju ekonomicznego oraz współpracy międzynarodowej. Polska będzie ją na tej drodze wspierać - podkreślił Witold Waszczykowski.
Minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski podczas debaty inaugurującej IX Forum Europa-Ukraina
Minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski podczas debaty inaugurującej IX Forum Europa-UkrainaFoto: PAP/Grzegorz Michałowski
Posłuchaj
00'18 5 miliardów euro rocznie - tyle zdaniem ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego przesyłają Ukraińcy pracujący w Polsce do swojego kraju. Relacja Piotra Pogorzelskiego/IAR
więcej

- Ukraina jako państwo suwerenne, transformujące się ekonomicznie, ma prawo podejmować suwerenne decyzje, wybierać sojusze, drogi rozwoju - zarówno ekonomicznego, jak i współpracy międzynarodowej - mówił minister spraw zagranicznych, który w niedzielę wziął udział w IX Forum Europa-Ukraina, odbywającym się w Łodzi.

Jak zaznaczył szef MSZ, Polska nie akceptuje łamania prawa, w tym zmiany sytuacji politycznej i zmiany granic przy pomocy siły i wojska.

- Dobitnie o tym wspomniał prezydent Andrzej Duda w swoich wystąpieniach na forum ONZ. Również zamierzam za tydzień powiedzieć to w expose sejmowym informującym o polityce zagranicznej - tłumaczył.

Waszczykowski zapowiedział też poparcie wszystkich działań zmierzających do realizacji umowy stowarzyszeniowej Ukrainy z UE. Jego zdaniem, wsparcie finansowe, jakiego udzielił Ukrainie poprzedni rząd w postaci pożyczki ok. 100 mln euro, powinno być kontynuowane poprzez pomoc w modernizacji granic międzypaństwowych i stworzenie - w przyszłości - nowoczesnej granicy między Ukrainą i Rosją.

Wsparcie dla ukraińskiej gospodarki

Według ministra, przykładem finansowego wsparcia jest też umowa NBP zawarta kilka tygodni temu z Centralnym Bankiem Ukrainy. Polski bank centralny przeznaczył na stabilizację hrywny jeden miliard euro.

- Ponad milion Ukraińców, którzy żyją w Polsce, transferuje rocznie na Ukrainę - tylko poprzez oficjalne źródła bankowe - ok. dziesięciu miliardów złotych, a drugie tyle pod postacią gotówki przekazuje odwiedzając swoje rodziny na Ukrainie. To znaczy, że w ubiegłym roku według NBP, w wyniku pracy w Polsce obywatele ukraińscy wytransferowali ok. pięciu miliardów euro. To istotne wsparcie dla gospodarki ukraińskiej - podkreślił Waszczykowski.

"Poletko doświadczalne"

Zdaniem szefa polskiej dyplomacji, Ukraina stała się "poletkiem doświadczalnym" rywalizacji geopolitycznej, która została rozpętana przez - jak się wyraził - "państwo leżące za Ukrainą".

- Państwo to uważa, że rozszerzanie instytucji europejskich jest groźne, ponieważ w krajach należących do UE nie będzie można już prowadzić interesów w taki sposób, jak to państwo chciało to robić; będzie trzeba przestrzegać prawa, norm, standardów - zauważył.

Jak wyjaśnił, pozytywna transformacja Ukrainy, przekształcenie jej w kraj wolnego rynku, demokratyczny i związany z instytucjami europejskimi, oznaczałoby, że na obszarze bloku postsowieckiego można zbudować państwo oparte o demokrację i zasady europejskie.

- To oznaczałoby, że na całym obszarze - również i w Moskwie - można byłoby spodziewać się przekształceń na wzór takich, jakie próbuje przeprowadzić Ukraina, a jakie myśmy z sukcesem przeprowadzili przez ostatnie 25 lat - podkreślił.

Dalsza pomoc

Waszczykowski zapowiedział, że polski rząd chce zintensyfikować - w stosunku do swoich poprzedników - politykę prowadzoną na Wschodzie.

- Jesteśmy z nimi, będziemy im w dalszym ciągu pomagać, wspierać zmiany samorządowe, reformy dotyczące wymiaru sprawiedliwości. Jesteśmy gotowi na udzielenie wsparcia nie tylko na arenie międzynarodowej, ale we wszelkich formach, które pozwolą Ukrainie zbudować nowoczesne państwo, bo to jest żywotnym interesem Polski - zadeklarował minister spraw zagranicznych.

IX Forum Europa-Ukraina - organizowane przez Fundację Instytut Studiów Wschodnich jako część agendy Forum Ekonomicznego w Krynicy-Zdrój przy współudziale Województwa Łódzkiego - odbywa się w Łodzi do 26 stycznia. Złoży się na nie ok. 40 paneli dyskusyjnych i prezentacji raportów, w których uczestniczy ok. 500 przedstawicieli rządów, polityki, biznesu, samorządów, międzynarodowych organizacji i ośrodków analitycznych z całego świata.

Kryzys na Ukrainie: serwis specjalny >>>

mr

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Krzysztof Szczerski: rozmowy ze stroną rosyjską będą kontynuowane w różnych formatach

24.01.2016 12:00
- Budujemy możliwość podjęcia dialogu ze stroną rosyjską - powiedział w TVP Info prezydencki minister Krzysztof Szczerski.
Moskwa - zdjęcie ilustracyjne
Moskwa - zdjęcie ilustracyjneFoto: Bluesnap /pixabay/domena publiczna

Minister komentował piątkowe spotkanie wiceministrów spraw zagranicznych Polski i Rosji. Szef polskiej delegacji Marek Ziółkowski w czasie spotkania z Władimirem Titowem "ponowił postulat zwrotu wraku polskiego samolotu państwowego Tu-154 M, podkreślając, że Warszawa liczy na zrozumienie i konstruktywne podejście Moskwy do tej kluczowej i wrażliwej dla Polaków kwestii".

Czytaj więcej
moskwazima1200.jpg
Polsko-rosyjskie konsultacje w Moskwie

Wśród tematów znalazły się także: konflikt na Ukrainie i realizacja mińskich porozumień pokojowych, sytuacja rosyjskich miejsc pamięci na terenie Polski, uregulowanie statusu nieruchomości dyplomatycznych oraz polsko-rosyjska współpraca w sferze gospodarczej, międzyregionalnej, kulturalnej i społecznej.

"My nie chcemy się konfrontować"

Szczerski zaznaczył, że warunkiem dialogu z Rosją jest powrót do podstawowej zasady: przestrzegania prawa międzynarodowego, "bo bez niego będzie prawo siły i prawo silniejszego". - My nie chcemy się konfrontować na prawo silniejszego z Rosją, my chcemy z Rosją prowadzić rozmowy na rzecz odprężenia, ale pod warunkiem przestrzegania prawa" - podkreślił.

- Dzisiaj Rosja jest krajem, który tego prawa międzynarodowego nie przestrzega - ocenił.

Szczerski dodał, że w kontekście relacji z Rosją Polacy muszą być pewni własnego bezpieczeństwa. O jego poziomie w naszym regionie Polska ma decydować sama, w ramach NATO - dodał.

- A dziś poziom bezpieczeństwa dyktowany jest przez stronę rosyjską w tym regionie, a nie przez nas - podkreślił minister.

Szef MSZ Witold Waszczykowski mówił w sobotę w TVN24, że spotkanie w Moskwie pokazało, że w wielu sprawach występują rozbieżności, ale są też "optymistyczne przesłanki".

TVN24/x-news

- Po pierwsze, Rosjanie chcą się spotykać dalej, chcą rozszerzyć formę, odtworzyć niektóre zamrożone formaty, jak np. forum obywatelskie itd. To są spotkania naukowców bądź ludzi kultury. Spróbujemy - dodał Waszczykowski.

- Ponieważ mamy nowy rząd - uznaliśmy, że w trzecim miesiącu trwania tego rządu należy również i z tym sąsiadem podjąć rozmowy. Te rozmowy to był taki remanent spraw, jakie między nami są - podkreślił szef MSZ.

PAP/iz