Wiadomości

Konfiskata w Rosji esejów kuriera z Warszawy. Protest polskiego MSZ

15.02.2016 16:17
Policjanci, którzy weszli do drukarni "Bieriesta" w Petersburgu powoływali się na donos, z którego miało wynikać, że w oficynie znajdują się publikacje propagujące ekstremizm. Protest w tej sprawie złożyła polska ambasada w Moskwie.
Jan Nowak-Jeziorański, dyrektor Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa w latach 1952-1976
Jan Nowak-Jeziorański, dyrektor Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa w latach 1952-1976 Foto: Narodowe Archiwum Cyfrowe
Posłuchaj
00'41 Polskie MSZ oficjalnie zaprotestowało przeciwko zarekwirowaniu publikacji Jana Nowaka-Jeziorańskiego. Relacja z Moskwy Macieja Jastrzębskiego/IAR
więcej

Jak już w piątek informowało PolskieRadio.pl, 11 lutego funkcjonariusze zabrali cały nakład, przetłumaczonego na język rosyjski zbioru artykułów i wywiadów Nowaka–Jeziorańskiego z lat 1991–2003.

Czytaj więcej
Jan Nowak Jeziorański 1200.jpg
Jan Nowak-Jeziorański

O incydencie powiadomiło biuro Memoriału w Riazaniu. Według tych informacji, w akcji uczestniczyło 10 policjantów na czele ze starszym majorem A.B. Bogdanowem. Funkcjonariusze zabrali 530 egzemplarzy książek, które mają być poddane ekspertyzie na obecność wątków ekstremistycznych. Kopią policyjnego protokołu dysponuje portal informacyjny Cogita.ru.

Działaniami petersburskiej policji oburzeni są polscy dyplomaci pracujący w Rosji. Ambasada RP złożyła już oficjalny protest w tej sprawie.

Zajęta publikacja zawiera teksty odnoszące się do wschodniej Europy. Portal Cogita.ru podaje, że jest to skrócona wersja "Rzeczpospolitej atlantyckiej", opublikowanej przez Kolegium Europy Wschodniej w 2014 roku.

Portal tłumaczy, że Jan Nowak-Jeziorański był dziennikarzem, żołnierzem i kurierem Armii Krajowej, emisariuszem Rządu RP w Londynie, wieloletnim dyrektorem Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa.

Wyjaśnia także, że potrafił dobrze przewidzieć rozwój relacji Polski z jej wschodnimi sąsiadami i ocenia, że bez jego artykułów, i jego polemiki z Jerzym Giedroyciem, trudno zrozumieć, jak Polacy postrzegają sprawę bezpieczeństwa swojego państwa, dlaczego tak bardzo starali się dołączyć do NATO, i jak widzą swoje relacje z Unią Europejską i Rosją.

Federalna agencja analizuje materiał

Tymczasem Federalna Agencja Nowości FAN opublikowała obszerny artykuł, w którym poddała analizie teksty Jana Nowaka-Jeziorańskiego.

Najpierw informuje czytelników, kim był "kurier z Warszawy" przypominając, że należał do Armii Krajowej, a po wojnie kierował Rozgłośnią Polską Radia Wolna Europa.

Dalej w artykule agencji znajdziemy fragmenty tekstów Jana Nowaka-Jeziorańskiego, które zdaniem autorów sprowadzają się do tego, że „Rosja jest wrogiem, który w każdej chwili może rozpocząć interwencję, dlatego jak najszybciej trzeba wstąpić do bloku obronnego, jakim jest NATO”.

Agencja FAN twierdzi, że "kurier z Warszawy" "prowadzi majdanizację świadomości, przekazując masom swój obraz polskiej historii". Następnie rosyjska agencja przytacza fragmenty tekstów Nowaka-Jeziorańskiego, w których w odniesieniu do Rosji użył on bezpośrednio lub pośrednio słowa "wróg".

Na koniec FAN zastanawia się, dlaczego przetłumaczono zbiór artykułów i wywiadów "kuriera z Warszawy" na język rosyjski z zamiarem wydania ich w Rosji. "W efekcie byłaby to maleńka bomba ideologiczna" - stwierdza rosyjska agencja.

- Czy niektóre fragmenty tej książki wyczerpują znamiona przestępstwa w myśl artykułu 282 kodeksu karnego Rosyjskiej Federacji, o wzniecaniu nienawiści i wrogości, niech o tym zadecydują organy ścigania. Jednak o czym na pewno się przekonaliśmy to fakt, że książka ta zawiera jednoznaczny ideologiczny ładunek - konkluduje Federalna Agencja Nowości.

ZOBACZ też serwis portalu PolskieRadio.pl: RADIA WOLNOŚCI >>>


Jan Nowak-Jeziorański urodził się 2 października 1914 w Berlinie jako Zdzisław Jeziorański (Jan Nowak to jeden z jego pseudonimów okupacyjnych). W młodości aktywnie działał w harcerstwie. Ukończył studia ekonomiczne na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

W trakcie kampanii wrześniowej został wzięty do niewoli niemieckiej podczas walk nad Bugiem. Jednak udało mu się zbiec w trakcie transportu jeńców do Niemiec. Powrócił do Warszawy, gdzie kontynuował działalność konspiracyjną w Związku Walki Zbrojnej, a następnie w Armii Krajowej. Uczestniczył w akcji "N". Polegała ona na kolportowaniu wśród Niemców antynazistowskich materiałów propagandowych w ich ojczystym języku. W tym czasie poznał łączniczkę AK Jadwigę Wolską "Gretę" – swoją przyszłą żonę.

Od 1943 roku kursował między Warszawą a rządem polskim w Londynie jako kurier Komendanta Głównego AK.

Brał udział w Powstaniu Warszawskim, po którego upadku udało mu się zbiec do Londynu, gdzie po zakończeniu wojny rozpoczął pracę w Radiu BBC, a następnie w Radiu Wolna Europa.

itvp/You Tube

Mówi Radio Wolna Europa

3 maja 1952 w Monachium, gdzie mieściła się siedziba Radia Wolna Europa, poprowadził pierwszą audycję w języku polskim.

- Niezwykle podziwiałem linię Nowaka, szczególnie w październiku i po październiku 1956 roku – mówił w archiwalnej audycji Karoliny Wichowskiej ze spotkania Klubu Radia Wolna Europa z 2010 roku Tadeusz Mazowiecki. - Druga rzecz, na którą bym przy tej okazji wskazał, to umiejętność czytania między wierszami. To co my mozolnie przeciskaliśmy, często w sporach z cenzurą, RWE umiała rozszyfrowywać.

Funkcję dyrektora polskiej rozgłośni sprawował do grudnia 1975 roku.

Rzecznik spraw polskich

Po tym okresie emigrował do Stanów Zjednoczonych, gdzie wraz z prof. Zbigniewem Brzezińskim stał się wytrwałym rzecznikiem spraw polskich. Za rządów Jimmy’ego Cartera i Ronalda Reagana był konsultantem amerykańskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego. W tym czasie zaangażował się w pomoc dla polskiej opozycji demokratycznej i Solidarności.

Był jednym z architektów wejścia Polski do NATO w 1991 roku, prowadząc w tej sprawie skuteczny lobbing wśród urzędników amerykańskich.

– Niczym Sienkiewicz miał dar przykuwania uwagi czytelnika i rozmówcy. Widziałem z jaką czcią politycy amerykańscy wysokiego szczebla go traktują i z jakim podziwem na niego spoglądają - wspominał Jacek Taylor, wykonawca testamentu Jana Nowaka-Jeziorańskiego.

Powrót do kraju

W Polsce , po raz pierwszy od czasów II wojny światowej, pojawił się w sierpniu 1989 roku na zaproszenie prezydenta Lecha Wałęsy. Z Janem Nowakiem-Jeziorańskim spotkał się też ówczesny premier Tadeusz Mazowiecki: - Treści tej rozmowy oczywiście nie pamiętam - wspominał po latach - ale musiała ona w dużej mierze dotyczyć niezwykłości tej chwili, tego, że pierwszy raz spotykam się z byłym dyrektorem Wolnej Europy w urzędzie Rady Ministrów, bo tam mnie właśnie odwiedził.

Do ojczyzny Jan Nowak-Jeziorański wrócił na stałe w 2002 roku, aktywnie angażując się w życie polityczne kraju. Komentował bieżące wydarzenia, promował integrację Polski z Unią Europejską i rozwijanie kontaktów ze wschodnimi sąsiadami.

– Wielkie miał zasługi w wejściu państw bałtyckich do NATO, bardzo zabiegał o wsparcie sprawy białoruskiej, rozumiał sprawy Ukrainy. Chciał wielkiej otwartej Rzeczypospolitej nawiązującej do najlepszych swoich tradycji w historii. Mówił też wyraźnie o pewnych słabościach i niegodziwościach – powiedział Jan Andrzej Dąbrowski z kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego.

Jan Nowak-Jeziorański zmarł 20 stycznia 2005 roku w Warszawie.

IAR/PolskieRadio.pl/iz

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Opowieść o ludziach Radia Wolna Europa

14.01.2016 00:50
- Rozgłośnia Polska Radia Wolna Europa funkcjonowała jak dobrze zorganizowany oddział wojska, który miał wygrać bitwę i to zrobił. A ja ten oddział, tych ludzi opisałem - mówi dla portalu PolskiegoRadia.pl Lechosław Gawlikowski, były zastępca dyrektora polskojęzycznej redakcji RWE, autor wydanej właśnie książki "Pracownicy Radia Wolna Europa. Biografie zwykłe i niezwykłe".
Lechosław Gawlikowski ( z lewej), autor książki Pracownicy Radia Wolna Europa. Biografie zwykłe i niezwykłe i prof. Andrzej Paczkowski z Instytutu Studiów Politycznych PAN - podczas spotkania promującego książkę
Lechosław Gawlikowski ( z lewej), autor książki "Pracownicy Radia Wolna Europa. Biografie zwykłe i niezwykłe" i prof. Andrzej Paczkowski z Instytutu Studiów Politycznych PAN - podczas spotkania promującego książkęFoto: Paweł Kurek/Polskie Radio
Posłuchaj
01'53 Uwagi na koniec Radia - felieton Lechosława Gawlikowskiego w ostatnim dniu nadawania audycji przez Rozgłośnię Polską RWE w Monachium (RWE, 19.06.1994)
więcej

Porównanie do jednostki wojskowej jest jak najbardziej uprawnione, gdyż Radio Wolna Europa powstawało pod egidą amerykańskiej Centralnej Agencji Wywiadowczej (CIA) - w ramach wojny psychologicznej prowadzonej z blokiem komunistycznym. A szefem Rozgłośni Polskiej RWE został były emisariusz Naczelnego Wodza i Komendanta Głównego Armii Krajowej Jan Nowak-Jeziorański, słynny "kurier z Warszawy", który w czasie II wojny światowej kilkakrotnie przedzierał się z tajnymi misjami z okupowanego kraju na emigrację i z powrotem; brał udział w Powstaniu Warszawskim w 1944 roku i w kampanii obronnej w 1939 roku podczas agresji Niemiec na Polskę.

Książka Gawlikowskiego zawiera biogramy także wielu innych postaci o barwnym, godnym pozazdroszczenia życiorysie.

"Pisałem dla kolejnych pokoleń"

- Nie napisałem tej książki tylko dla środowiska związanego z RWE. Gdybym miał taki zamiar, to pewnie nie dałbym rady doprowadzić tego do końca. Ja ją pisałem dla kolejnych pokoleń, żeby mogły sięgać do niej, jak do ważnego źródła. I mam nadzieję, że będzie żyła dalej swoim życiem, przyczyniając się do powstawania prac magisterskich i doktorskich o ludziach stanowiących śmietankę towarzyską polskiej emigracji w XX wieku – dodaje Gawlikowski.

Już na pierwszy rzut oka książka o polskich pracownikach RWE sprawia wrażenie przedsięwzięcia iście benedyktyńskiego. Liczy ponad 900 stron i zawiera biogramy prawie 260 osób. Praca nad nią zabrała autorowi ponad 10 lat i wymagała żmudnej kwerendy w archiwach krajowych i zagranicznych oraz licznych rozmów.

-"Podobnej pracy nie doczekała się dotychczas żadna organizacja społeczna, polityczna, bądź kulturalna. Autor skorzystał z zasobów wszystkich w zasadzie archiwów (krajowych i zagranicznych), w których zdeponowane są materiały dotyczące Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa, wykorzystał źródła dźwiękowe (teksty audycji) i pisane, w tym prasę, wspomnienia, wywiady, korespondencję oraz nekrologi – podkreślił prof. Rafał Habielski, autor recenzji książki Gawlikowskiego.

Portret zbiorowy

Powstała ona dzięki projektowi badawczemu, prowadzonemu pod opieką prof. Andrzeja Paczkowskiego z Instytutu Studiów Politycznych Polskiej Akademii Nauk. Ale - jak zapewnia ten wybitny historyk dziejów najnowszych Polski - książka Gawlikowskiego nie jest standardowym słownikiem biograficznym. - To nie tylko zbiór informacji, ale i opowieść, coś w rodzaju portretu zbiorowego, swoistej prozo-biografii całego środowiska RWE – podkreśla prof. Paczkowski w wywiadzie dla portalu PolskieRadio.pl

Pół żartem pół serio opiekun naukowy projektu, który zaowocował książką, zauważa, że wpisuje się ona w polską tradycję: „nie wystarczy coś zrobić, trzeba jeszcze umrzeć”. Uwaga prof. Paczkowskiego odnosi się do kryterium wyboru postaci opisywanych przez Gawlikowskiego. Spośród pracowników Rozgłośni Polskiej RWE autor uwzględnił tylko te osoby, które już nie żyły w chwili, gdy materiał do książki był finalizowany przed oddaniem do redakcji – czyli do końca grudnia 2013 roku.

"Czwarta władza" z oddali

RWE przestało nadawać swoje audycje z Monachium w roku 1994, kilka lat po przemianach, które doprowadziły w 1989 roku do ustanowienia w Polsce demokracji i wolności słowa. Emigracyjne radio straciło wówczas rację bytu.

Wcześniej, przez lata, dla milionów Polaków odgrywało rolę najważniejszego źródła niezależnych informacji o wydarzeniach w kraju i na świecie. Oficjalne krajowe media były wówczas tubą propagandową komunistycznych władz, a nałożona przez nie cenzura pilnowała, by do publikacji nie trafiały informacje i opinie dla niej niewygodne.

W obszernym wstępie do książki Gawlikowskiego historyk prof. Paweł Machcewicz przypomina, że mimo żelaznej kurtyny i znacznej odległości od Polski RWE odgrywało rolę „czwartej władzy”, a radia tego „słuchali też ludzie władzy, nie wyłączając najwyższego jej szczebla”. Gen. Wojciech Jaruzelski, autor stanu wojennego z roku 1981 i ówczesny przywódca komunistycznej Polski wspominał po latach, że niekiedy poruszane przez Wolną Europę tematy dawały nawet władzom PRL argumenty w rozmowach z Moskwą. Twierdził np., że przekonywał swego sowieckiego odpowiednika Michaiła Gorbaczowa do uznania odpowiedzialności ZSRR za zbrodnię katyńską, odwołując się do audycji RWE, których słuchały miliony Polaków.

Ciąg dalszy "Wojny w eterze"

Poufne badania słuchalności, prowadzone przez Ośrodek Badania Opinii Publicznej (OBOP) na potrzeby rządzących, wskazywały, że w chwilach przełomowych, np. w roku 1981, gdy wprowadzano w Polsce stan wojenny, informacji RWE słuchała nawet ponad połowa Polaków w kraju. Nie były w stanie w tym przeszkodzić ani systematyczne zagłuszanie audycji rozgłośni, prowadzone w ramach wojny propagandowej przez komunistyczne władze, ani prowokacje służb specjalnych wobec pracowników i współpracowników RWE.

Jak podkreśla sam autor, stawiał sobie za cel, by jego publikacja o ludziach monachijskiej radiostacji stanowiła uzupełnienie wspomnień wieloletniego dyrektora Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Jana Nowaka-Jeziorańskiego zatytułowanych „Wojna w eterze”.

Materiały archiwalne RWE

Posłuchaj audycji Radia Wolna Europa w Polskim Radiu.pl

ju, PolskieRadio.pl

Książka „Pracownicy Radia Wolna Europa. Biografie zwykłe i niezwykłe”, wydana nakładem Instytutu Studiów Politycznych PAN i Naczelnej Dyrekcji Archiwów Państwowych, wieńczy program badawczy „Historia Rozgłośni Polskiej RWE 1950-1994”, prowadzony w Instytucie Studiów Politycznych PAN pod opieką prof. Andrzeja Paczkowskiego.