Protest fizjoterapeutów i pacjentów przed Sejmem. "Ręce precz od ustawy"

Ostatnia aktualizacja: 26.02.2016 21:16
Fizjoterapeuci chcą, by przyjęta przez poprzedni parlament ustawa dotycząca ich zawodu weszła w życie zgodnie z planem, czyli 31 maja. Prawo i Sprawiedliwość proponuje wydłużenie vacatio legis i w tym czasie przygotowanie jej nowelizacji.
Stanowczo protestujemy przeciwko wszelkim próbom ingerencji i modyfikowania naszej - tak długo oczekiwanej przez środowisko i pacjentów - ustawy - powiedzieli protestujący
"Stanowczo protestujemy przeciwko wszelkim próbom ingerencji i modyfikowania naszej - tak długo oczekiwanej przez środowisko i pacjentów - ustawy!" - powiedzieli protestującyFoto: PAP/Leszek Szymański

Ustawa - podpisana przez prezydenta Andrzeja Dudę - reguluje m.in. kwestie wykonywania zawodu fizjoterapeuty, kształcenia, działania samorządu zawodowego oraz odpowiedzialności zawodowej.

W ustawie zapisano półroczne vacatio legis - przepisy mają wejść w życie sześć miesięcy od ogłoszenia, a więc 31 maja bieżącego roku. Projekt zgłoszony przez grupę posłów Prawa i Sprawiedliwości zakłada wydłużenie vacatio legis do 24 miesięcy.

"Ręce precz od ustawy"

W piątek przeciwko wydłużeniu vacatio legis protestowali przed Sejmem fizjoterapeuci i pacjenci.

Manifestacja odbyła się pod hasłem "Ręce precz od ustawy". Uczestnicy wydarzenia mieli transparenty z napisami: "Mamy wiedzę, lata wprawy, nie blokujcie nam ustawy", "Nie zabijać polskiej fizjoterapii", "Fizjoterapeuci pracowali nad ustawą 28 lat; rząd ją wyrzuca po 100 dniach".

Symbolem protestu był szkielet ułożony na oklejonym czarną folia łóżku rehabilitacyjnym. Położony był na nim wieniec z kwiatów z szarfą "Kostek - zmarł w oczekiwaniu na fizjoterapię".

- Główne nasze żądanie dotyczy tego, by nie wprowadzać projektu pani poseł PiS Józefy Hrynkiewicz wydłużającego vacatio legis do 24 miesięcy - powiedział Aleksander Lizak ze Stowarzyszenia Fizjoterapia Polska.

- Mamy petycję do marszałka Sejmu, do premier, prezydenta i do ministra zdrowia, by tych rzeczy nie robić, ponieważ rozmawiamy o ustawie, która została zatwierdzona i podpisana przez pana prezydenta, czyli przeszła cały proces legislacyjny - dodał.

- Jest też oczekiwana przez 70 tys. fizjoterapeutów i miliony pacjentów w Polsce - podkreślił.

W petycji podkreślono, że fizjoterapeuci są trzecią medyczną grupą w Polsce, pomagają pacjentom na wszystkich etapach ich życia - od noworodków po osoby w starszym wieku.

Dodano, że ustawa jest dobra, a stwierdzenia zawarte w uzasadnieniu do projektu Hrynkiewicz są nieprawdziwe i wynikają z negatywnej kampanii prowadzonej przeciwko fizjoterapeutom.

Pada tam stwierdzenie, że nadanie fizjoterapeutom uprawnienia kwalifikacji w leczeniu pacjentów do zabiegów fizjoterapii i ich stosowania, bez chociażby wstępnej diagnostyki lekarskiej, może zagrażać zdrowiu, a w skrajnych przypadkach życiu pacjentów.

Do protestujących wyszli politycy

Do manifestujących wyszli najpierw posłowie Nowoczesnej i Platformy Obywatelskiej, który zapewniali, że popierają postulat protestujących i ze będą walczyć o to, by nie było nowelizacji ustawy. O poparciu dla ustawy zapewnił też poseł Kukiz'15 Jarosław Sachajko.



Potem przyszli także posłowie Prawa i Sprawiedliwości. - Chcieliśmy zaprosić państwa do rozmów. To są zbyt ważne sprawy, by rozmawiać na ulicy. Projekty poselskie nie wchodzą od razu w życie. Proszę uzbroić się w cierpliwość i odrobinę zaufać - oznajmiła wiceprzewodnicząca komisji zdrowia Joanna Kopcińska.

W odpowiedzi nastąpiły gwizdy i pytania, ile lat chce PiS rozmawiać i po co, skoro jest gotowa ustawa. - Nie jesteśmy przeciwko wam - zapewniała posłanka.

- Ta ustawa potrzebuje dobrych aktów wykonawczych. One przy normalnym trybie ustawodawczym powinny być gotowe wraz z nią, ale nie zostały przygotowane - wskazał Tomasz Latos z PiS.

Wytłumaczył, że zaproponowane w projekcie Hrynkiewicz vacatio legis wynika z tego, by zdążyć przygotować wszystko i by w momencie wejścia w ustawy w życie akty wykonawcze były gotowe.

Fizjoterapeuci oświadczyli, że nie zamierzają czekać. Stwierdzili też, że dobre akty wykonawcze można napisać w kilka dni.

Polskie Towarzystwo Fizjoterapii (PTF) uważa, że wydłużenie vacatio legis zniweczy 28 lat starań o regulację prawną zawodu fizjoterapeuty.

Według jego przedstawicieli to brak regulacji jest niebezpieczny, bo "pacjent nie ma pewności, czy znalazł się w rękach osoby wykształconej w trakcie studiów, czy znachora po weekendowym kursie".

Obecnie działalność gospodarczą polegającą na świadczeniu usług fizjoterapeutycznych może założyć każdy. Dokumenty potwierdzające wykształcenie i kwalifikacje w zakresie fizjoterapii są wymagane jedynie przy podpisywaniu kontraktu z NFZ.

Minister: to nie jest nasz projekt

Do protestu odniósł się podczas piątkowej konferencji prasowej szef resortu zdrowia Konstanty Radziwiłł.

- Ministerstwo nie planuje zgłaszania nowelizacji ustawy o fizjoterapeutach - powiedział. Dodał, że o projekt przesuwający vacatio legis tej ustawy, należy pytać jego autorów. - To nie jest nasz projekt - podkreślił.

***

Ustawa o zawodzie fizjoterapeuty wpłynęła do Sejmu w lipcu 2014 roku jako projekt zgłoszony przez Polskie Stronnictwo Ludowe.

Do Sejmu trafił też obywatelski projekt ustawy o zawodzie fizjoterapeuty. 5 lutego bieżącego roku rząd przedstawił stanowisko, w którym wskazano, że projekt ten zawiera materię, która została już uregulowana wrześniową ustawą, w związku z tym rząd nie widzi zasadności dla dalszego procedowania tego projektu.

Ustawa stanowi, iż zawód fizjoterapeuty jest samodzielnym zawodem medycznym. Określa szczegółowo wymagania, jakie musi spełniać osoba, która ma prawo wykonywać ten zawód oraz wprowadza Krajowy Rejestr Fizjoterapeutów.

Regulacja przewiduje, że fizjoterapeuta ma prawo wglądu do dokumentacji medycznej pacjenta i do uzyskania od podmiotu udzielającego świadczeń zdrowotnych informacji o jego stanie zdrowia.

PAP, kk

Zobacz więcej na temat: medycyna zdrowie
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak