Wiadomości

TK: nowelizacja ustawy o Trybunale niekonstytucyjna. Rząd: nie będzie publikacji

09.03.2016 23:59
Trybunał Konstytucyjny uznał za niezgodne z ustawą zasadniczą kilkanaście punktów nowelizacji ustawy o TK. W ocenie polityków PiS posiedzenie TK było niezgodne z prawem,.
Sędziowie Trybunału Konstytucyjnego podczas ogłaszania wyroku ws. nowelizacji ustawy o TK
Sędziowie Trybunału Konstytucyjnego podczas ogłaszania wyroku ws. nowelizacji ustawy o TKFoto: PAP/Rafał Guz
Posłuchaj
00'28 Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro: to było spotkanie sędziów (IAR)
00'17 Wiceprezes TK Stanisław Biernat: premier nie jest upoważniony do oceny wyroków TK (IAR)
00'14 Prezes TK Andrzej Rzepliński: nie można się uchylać od stosowania prawa (IAR)
00'16 Rzecznik prasowy Kukiz'15 Jakub Kulesza: jedynym wyjściem jest zmiana konstytucji (IAR)
00'30 Krzysztof Paszyk, sekretarz klubu PSL: po raz kolejny apelujemy do prezydenta, by wrócił do roli strażnika konstytucji (IAR)
00'26 Lider Nowoczesnej Ryszard Petru: apelujemy do rządzących, aby się opamiętali (IAR)
00'53 Grudniowa nowelizacja ustawy o Trybunale Konstytucyjnym niezgodna z ustawą zasadnicza. Relacja Ksenii Maćczak (IAR)

Trybunał uznał w wyroku, że cała nowela ustawy o TK autorstwa PiS jest niezgodna m.in. z konstytucyjną zasadą poprawnej legislacji. Według Trybunału nowelizacja uniemożliwiła TK "rzetelne i sprawne działanie" i ingerowała w jego niezależność.

12-osobowy skład TK zakwestionował m.in. określenie pełnego składu jako co najmniej 13 sędziów, wymóg większości dwóch trzecich głosów dla jego orzeczeń, nakaz rozpatrywania wniosków przez TK według kolejności wpływu, wydłużenie terminów rozpatrywania spraw przez TK, możliwość wygaszania mandatu sędziego TK przez Sejm oraz brak w noweli vacatio legis.

Czytaj więcej
trybunał-11-Dob_663.jpg
Najważniejsze punkty orzeczenia TK

Dwoje sędziów w zdaniach odrębnych oceniło, że Trybunał naruszył zasadę równowagi władz. Powinien był ich zdaniem orzekać w składzie 15 sędziów i działać według zapisów nowelizacji. Ich zdaniem prezes TK nie miał podstaw, by nie dopuszczać do orzekania trzech sędziów, którzy zostali wybrani przez Sejm obecnej kadencji a prezydent przyjął od nich ślubowanie.

Nie będzie publikacji

Czytaj więcej
ziobro 1200
"Orzeczenie TK nie ma mocy wiążącej"

Rzecznik rządu Rafał Bochenek poinformował, że "komunikat Trybunału Konstytucyjnego" nie spełnia przesłanek ustawowych, by być uznanym za wyrok i nie można tego komunikatu opublikować.

Premier Beata Szydło mówiła we wtorek, że jej obowiązkiem jest publikowanie tych orzeczeń, które zostały podjęte na mocy obowiązującego prawa. - Komunikat, który przedstawią wybrani sędziowie Trybunału Konstytucyjnego, nie będzie orzeczeniem w myśl obowiązującego prawa. W związku z czym nie mogę łamać konstytucji, nie mogę takiego dokumentu publikować - powiedziała.

TVN24/x-news

Jak ocenił minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro, sędziowie TK działali bezprawnie, ich - jak to określają - orzeczenie nie ma mocy prawnej i nie jest wiążące. Gdyby premier Beata Szydło zdecydowała się na jego publikację, mogłaby stanąć przed Trybunałem Stanu - zaznaczył.

"Wyrok musi być opublikowany"

Prezes TK Andrzej Rzepliński podkreślił po orzeczeniu, że wyrok musi być opublikowany - tak stanowi konstytucja. - Nie można uchylać się od stosowania prawa, które musi być stosowane dla zaistniałych faktów – powiedział.

TVN24/x-news

Przygotował już pismo do Rządowego Centrum Legislacji, które technicznie zajmuje się publikacją wyroków. Wiceprezes TK Stanisław Biernat dodał, że premier czy szef kancelarii nie jest upoważniony do oceny, co jest wyrokiem TK, a co nim nie jest.

Czytaj więcej
rzepliński 9.3
Prezes TK: wyrok musi być opublikowany

PiS krytykuje Trybunał

Arkadiusz Mularczyk z PiS ocenił po orzeczeniu, że TK, "chcąc rzekomo chronić konstytucję", nie zastosował się do niej. Zaznaczył, że w zdaniu odrębnym dwoje sędziów TK wskazywało, że Trybunał miał nie tylko prawo, ale i obowiązek stosować nową ustawę o TK, która określała sposób procedowania, terminy, skład Trybunału, ale także kolejność rozpatrywania spraw.

W ocenie Mularczyka TK wybiórczo zastosował przepisy do wydania takiego wyroku, jaki z góry był wiadomy, a sytuacja pogłębia kryzys konstytucyjny, za który odpowiedzialny jest prezes TK.

"Możliwy największy kryzys konstytucyjny"

Posłowie PO, Nowoczesnej i PSL, którzy byli jednymi z autorów skargi do TK uważają, że wyrok powinien zostać niezwłocznie opublikowany. Politycy PO oczekują, że premier Szydło - wbrew wcześniejszej zapowiedzi - opublikuje środowe orzeczenie TK.

Czytaj więcej
Sędziowie TK PAP 1200.jpg
Opozycja apeluje do rządu ws. TK

- Dzisiaj PiS i prezes Kaczyński otrzymali niezwykłą szansę przerwania pata konstytucyjnego, w jaki wprowadzili Polskę - orzeczenie TK wyrzucające do kosza tę tzw. naprawczą nowelę ustawy o Trybunale Konstytucyjnym przygotowaną przez PiS, daje nam wszystkim szansę wyjścia z tego pata - mówił szef klubu PO Sławomir Neumann.

Lider Nowoczesnej Ryszard Petru ocenił, że jeśli PiS nie wykona wyroku TK, to będziemy mieli największy kryzys konstytucyjny w historii Rzeczypospolitej i konstytucyjny zamach stanu.

Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego okazało się miażdżące dla ustawy przygotowanej przez PiS - ocenili politycy PSL. Ludowcy zaapelowali do prezydenta Andrzeja Dudy, "by przestał odgrywać rolę dygnitarza partyjnego" i stał na straży konstytucji.

Partia Razem również wzywa do opublikowania wyroku. - Trybunał orzeka dziś bezpośrednio w oparciu o ustawę zasadniczą. Orzeczenie TK jest według konstytucji ostateczne. Rząd ma obowiązek je opublikować, a organy państwa - stosować - wskazał Adrian Zandberg z Partii Razem. - Ten, kto naprawdę jest silny, potrafi się cofnąć - zaznaczył podkreślając, że TK trzeba zreformować.

Manifestacja przed TK

Przed siedzibą TK manifestował Komitet Obrony Demokracji. Szef KOD Mateusz Kijowski zapowiedział po wyroku, że dla KOD ma on moc ostateczną i wiążącą. KOD zbierał podpisy pod obywatelskim projektem nowelizacji ustawy o TK, przewidującym m.in. wybieranie sędziów przez Sejm większością 2/3 głosów.

Przed Kancelarią Premiera manifestację prowadziła natomiast Partia Razem, domagając się publikacji wyroku. Uczestnicy protestu wyświetlili jego treść na ścianie budynku kancelarii.

"Zadaniem TK obrona demokracji"

Według konstytucjonalisty z Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu prof. Bartłomieja Nowotarskiego orzeczenie TK nie jest zaskoczeniem. Zadaniem TK jest obrona demokracji, a zakwestionowane zapisy ustawy godzą w podział władzy, który jest jej fundamentem.

Ewa Marciniak z Instytutu Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego oceniła, że TK staje się - zwłaszcza po środowym orzeczeniu - "bohaterem politycznym: dla jednych negatywnym, a dla drugich pozytywnym". - Tymczasem jako element władzy sądowniczej Trybunał powinien być poza bieżącą polityką – zaznaczyła ekspertka.

Czytaj więcej
Trybunał Konstytucyjny PAP 1200.jpg
SPÓR O TRYBUNAŁ KONSTYTUCYJNY

Politolog i redaktor miesięcznika "Nowa Konfederacja" Stefan Sękowski ocenił, że orzeczenie TK nie będzie miało wpływu na rzeczywistość ustrojową, a w sensie politycznym będzie miała miejsce dalsza erozja pozycji TK. Wszystkie instrumenty są po stronie rządu, którego nikt nie zmusi, żeby to orzeczenie opublikował i trudno sobie wyobrazić w najbliższej przyszłości kompromis wokół TK - uważa.

Konstytucjonalista dr Ryszard Balicki z Uniwersytetu Wrocławskiego ocenił, że TK miał prawo orzekać, wydać wyrok i wyrok ten musi być opublikowany i obowiązujący. W jego ocenie potwierdzają to nawet zdania odrębne - zgłaszając je, sędziowie uznali, że wyrok jest - powiedział. Publikacja tego wyroku jest konstytucyjnym obowiązkiem władzy - podkreślił.

Według konstytucjonalisty prof. Marka Chmaja wyrok TK był do przewidzenia, musi być też opublikowany. Ujawnienie projektu rozstrzygnięcia w mediach jest niedopuszczalne – oceniał i zwrócił uwagę, że przygotowanie projektu przed rozprawą jest stałą praktyką.

Wyciek wyroku

Jeszcze przed ogłoszeniem wyroku jego 269-stronicowy projekt wraz z uzasadnieniem opublikował portal wpolityce.pl. Według portalu od dwóch tygodni niektórzy politycy Platformy Obywatelskiej "i inni przedstawiciele establishmentu III RP wzajemnie przesyłają sobie, poprawiają i komentują projekt orzeczenia, jaki ma wydać Trybunał Konstytucyjny".

Wiceszef PO Borys Budka zaprzeczył, jakoby posłowie PO mieli dostęp do projektu wyroku. PO zapowiedziało skierowanie do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa - przeciwko portalowi wpolityce.pl.

Czytaj więcej
tk 1200
Pozew po wycieku wyroku

Politycy PiS uważają, że gdyby potwierdziły się doniesienia medialne, że TK konsultował z posłami PO projekt środowego orzeczenia, "to może być to jeden z największych skandali w historii Trybunału".

Szef klubu PiS Ryszard Terlecki pytał, czy przecieki z Trybunału i Komisji Weneckiej "to jest rzeczywiście tylko zbieg okoliczności, czy te przecieki nie są jakąś częścią politycznych działań".

Według niego sytuacja wokół Trybunału nie spowoduje żadnych negatywnych konsekwencji dla Polski na arenie międzynarodowej.

Prezes TK powiedział, że polecił wewnętrznie sprawdzić, jak doszło do przecieku projektu. W ocenie wiceprezesa Stanisława Biernata wyciek projektu miał na celu podważenie autorytetu Trybunału. - Nie potrafimy tego wytłumaczyć, zastanawiamy się, co się zmieniło w TK, że akurat teraz do wycieku doszło - powiedział.

Podkreślił, że projekty wyroków TK są przygotowywane często z kilkutygodniowym wyprzedzeniem, często jest kilka wersji projektu, aż wreszcie któryś jest zaaprobowany.

Uznania nowelizacji za niekonstytucyjną chcieli posłowie PO, Nowoczesnej i PSL oraz RPO, I prezes SN i KRS. We wtorek 12-osobowy skład TK przez cały dzień wysłuchiwał skarżących, którym zadawał też pytania. W TK nie stawił się nikt z Sejmu, Rady Ministrów i Prokuratora Generalnego. Według nich sprawa powinna być rozpoznana - tak jak przewiduje nowela, którą oceniał TK - w składzie 13-osobowym oraz według kolejności wpływu. TK oddalił wniosek prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry o odroczenie rozprawy.

PAP, IAR, bk

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Spór o Trybunał Konstytucyjny. Co będzie dalej?

09.03.2016 19:22
Jak traktować orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego w sprawie ustawy autorstwa PiS i jakie będą jego konsekwencje? O tym dyskutowały w Trójce posłanki Monika Rosa (Nowoczesna) i Małgorzata Wassermann (PiS)
12-osobowy skład TK uznał kilkanaście zapisów nowelizacji ustawy za niekonstytucyjne, a całą nowelę za sprzeczną m.in. z konstytucyjną zasadą poprawnej legislacji
12-osobowy skład TK uznał kilkanaście zapisów nowelizacji ustawy za niekonstytucyjne, a całą nowelę za sprzeczną m.in. z konstytucyjną zasadą poprawnej legislacji
Posłuchaj
13'52 Monika Rosa i Małgorzata Wassermann o Trybunale Konstytucyjnym (Puls Trójki)

Trybunał Konstytucyjny zbadał nowelizację ustawy o TK przygotowanej przez PiS. Zdaniem 10 z 12 sędziów znaczna część z tego prawa jest niekonstytucyjna. Dwóch członków składu zgłosiło zdania odrębne. TK podważył w sumie kilkanaście zapisów.

Posłanka Małgorzata Wassermann (PiS) uważa, że orzeczenie, które wydał TK, jest według terminologii prawnej "dotknięte nieważnością”. Jak argumentowała, sędziowie Trybunału w zakresie orzekania, wydawania wyroku i jego treści, podlegają tylko konstytucji. Jednak - jak podkreśliła - w zakresie ich funkcjonowania, ustroju, działania TK, podlegają ustawom. Posłanka uważa zatem, że w tym przypadku to TK wszedł w kompetencje Sejmu, a nie odwrotnie. Jak stwierdziła, ów wyrok „dotknięty nieważnością” jest nieważny, trudno wyobrazić sobie, że będzie przestrzegany.   

Więcej ważnych informacji i komentarzy znaleźć można na stronach audycji "Salon polityczny Trójki","Komentatorzy","Puls Trójki" i"Śniadanie w Trójce".

Posłanka Monika Rosa powiedziała, że mamy teraz w kraju kryzys konstytucyjny największy po 1989 roku i wywołała go większość rządząca. Jak stwierdziła, sędziowie TK są niezawiśli, orzekają i działają na podstawie konstytucji. Dodała, że wyrok musi być niezwłocznie opublikowany, w ten sposób zakończyłby się kryzys konstytucyjny.

Parlamentarzystka oceniła, że żyjemy w państwie, w którym nie ma reguł gry. – Nie ma kto rozstrzygnąć o zgodności ustaw z konstytucją. TK, predystynowany ku temu, żeby takie rzeczy rozstrzygać, jest sparaliżowany – powiedziała. Jak stwierdziła, Trybunał orzekł, iż cały proces legislacyjny prac nad tzw. ustawą naprawczą był niezgodny z obowiązującą praktyką legislacyjną i z konstytucją. Zaznaczyła, że nie było np. vacatio legis.

Kto w naszym systemie ma prawo decydować, czy wyrok TK jest nieważny? Co robić dalej? Więcej na temat sporów i wątpliwości wokół Trybunału - w audycji Trójki.

***

Tytuł audycji: Puls Trójki
Prowadzi: Damian Kwiek
Goście: Monika Rosa (Nowoczesna) i Małgorzata Wassermann (PiS)
Data emisji: 9.03.2016
Godzina emisji: 17.45

agkm/mp