Wiadomości

Prezydent wybiera się do USA. Minister: dojdzie do rozmowy z Obamą podczas kolacji dla przywódców państw

29.03.2016 13:45
Prezydent Andrzej Duda weźmie udział w Szczycie Nuklearnym w Waszyngtonie. Prezydencki minister mówi, że dojdzie do rozmowy z amerykańskim prezydentem Barackiem Obamą podczas kolacji dla wszystkich szefów państw.
Zdjęcie archiwalne
Zdjęcie archiwalneFoto: PAP/Jacek Turczyk
Posłuchaj
00'34 Plan wizyty prezydenta w USA. Relacja Tomasza Majki (IAR)
01'01 W planie oficjalnym wizyty brak spotkania z Obamą. Relacja Marka Wałkuskiego (IAR)
00'28 Prezydencki doradca Krzysztof Szczerski o tym, że może dojść do rozmowy prezydentów podczas kolacji dla przywódców państw (IAR)
więcej

Czytaj też:
obama free 663.jpg
"Obama nie chce być stroną w konflikcie"

Oficjalna część wizyty rozpocznie się jutro. Z programu spotkań opublikowanego przez Kancelarię Prezydenta wynika, że w Waszyngtonie nie dojdzie do oficjalnej, osobnej dwustronnej rozmowy Andrzeja Dudy z Barackiem Obamą. Przewidziano natomiast w czasie Szczytu Nuklearnego w piątek spotkania Andrzeja Dudy z prezydentami Turcji, Ukrainy i Gruzji.

Wcześniej w Waszyngtonie będzie rozmawiał z Polonią amerykańską, a także przedstawicielami "młodych środowisk polonijnych". Uda się też do Biblioteki Kongresu USA oraz złoży kwiaty pod pomnikiem Tadeusza Kościuszki. Andrzej Duda powróci do Polski w sobotę.

Doradca prezydenta o celach wizyty

Prezydencki minister Krzysztof Szczerski powiedział dziennikarzom, że wizyta Andrzeja Dudy w stolicy Stanów Zjednoczonych ma dwa podstawowe cele. Pierwszy - mówił - to uczestnictwo w spotkaniu kilkudziesięciu przywódców państw świata i rozmowa o bezpieczeństwie nuklearnym w wymiarze wojskowym i cywilnym. - Drugi cel dotyczy kwestii polskich. Prezydent będzie spotykał się z wpływowymi waszyngtońskimi środowiskami i przedstawiał polski punkt widzenia na sprawy bezpieczeństwa międzynarodowego i mówił o naszych oczekiwaniach wobec szczytu NATO w Warszawie – powiedział Szczerski.

Prezydent rozpocznie swoją wizytę w Stanach Zjednoczonych od spotkania z ekspertami i środowiskami uniwersyteckimi w The National Press Club organizowanego przez The Center for European Policy Analysis i The Atlantic Council. - To będzie duża prezentacja polskiego stanowiska dla elit waszyngtońskich w zakresie tego, jak Polska postrzega dzisiaj kwestie geopolityki – mówił Szczerski. Jak poinformował Szczerski, prezydent spotka się też w The German Marshall Fund z mediami amerykańskimi. -To będzie bardzo wyselekcjonowana grupa ludzi zajmujących się sprawami międzynarodowymi w głównych mediach amerykańskich – powiedział prezydencki minister.

Szczerski pytany, czy prezydent wykorzysta spotkania z amerykańskimi środowiskami eksperckimi, uniwersyteckimi i dziennikarzami, by wyjaśnić ostatnie zmiany w Polsce, zaznaczył, że Andrzej Duda jest przygotowany i gotowy udzielić wyjaśnień, jeśli takie pytania się pojawią.

Jak mówił Krzysztof Szczerski, Andrzej Duda podejmie dyskusję i o tym w jaki sposób kształtować relacje polsko-amerykańskie oraz o sytuacji w Polsce. - Także o tym, w jaki sposób należy to rozumieć, dlatego też, że wiemy, iż wiele komentarzy po stronie amerykańskiej bazuje na niepełnych informacjach - tłumaczył prezydencki minister.

Rozmowy przy kolacji

Krzysztof Szczerski zaznaczył, że Szczyt Nuklearny i wydarzenia mu towarzyszące sprzyjają nieformalnym rozmowom między przywódcami. Jak dodawał, strona polska nie zabiegała o spotkanie prezydenta Dudy z Barackiem Obamą "w rozumieniu wizyty dwustronnej". - Szczyt nuklearny stwarza możliwość rozmowy między przywódcami, taka rozmowa oczywiście się odbędzie, dlatego że jest chociażby spotkanie w Białym Domu w ramach kolacji, którą pan prezydent Obama wydaje dla wszystkich przywódców państw - powiedział IAR minister w Kancelarii Prezydenta.

W oficjalnym planie wizyty Andrzeja Dudy w USA są spotkania z prezydentami Turcji, Gruzji i Ukrainy. Jak mówił Krzysztof Szczerski, tematem tych rozmów będzie głównie lipcowy szczyt NATO w Warszawie.

Prezydencki minister zapewnił też, że polsko-amerykańskie stosunki gospodarcze są bardzo intensywne. Jak zaznaczył, część sceptycznych głosów w tej sprawie może wiązać się z chęcią uwzględnienia polskich interesów w negocjowanej między Unią Europejską a USA umowie o wolnym handlu TTIP.

Ekspert: brak spotkania to nie jest wynik sytuacji w Polsce

Fakt, że podczas wizyty w Waszyngtonie Andrzej Duda może nie spotkać się z Barackiem Obamą nie ma nic wspólnego sytuacją wewnętrzną w Polsce. Taką opinię wyraził Wess Mitchell - szef waszyngtońskiego Centrum Analiz Polityki Europejskiej (Center for European Policy Analysis, CEPA). W wywiadzie dla Polskiego Radia zwrócił uwagę, że w Szczycie Bezpieczeństwa Nuklearnego, na który leci polski prezydent, wezmą udział delegacje z ponad 50 krajów.

- Jestem rozczarowany, że mimo poświęceń w Iraku i Afganistanie prezydent Duda nie uzyskał spotkania z prezydentem Obamą i rozumiem reakcję wielu Polaków. Jednak biorąc pod uwagę fakt, że w szczycie bierze udział tak wielu przywódców a jest tak mało czasu, braku spotkania nie traktowałbym jako czegoś znaczącego - oświadczył amerykański ekspert.

Amerykański ekspert odrzucił tezę, że Barack Obama nie chce spotkać się z prezydentem Dudą z powodu krytycznej oceny działań nowych polskich władz.

- Myślę, że tu naprawdę chodzi jedynie o dużą liczbę prezydenckich delegacji przybywających do naszej stolicy oraz o kwestie protokolarne. Biały Dom nie chce tworzyć precedensu, by nie tłumaczyć się przed innymi sojusznikami, którzy też wnioskowali o spotkanie dwustronne - dodał Wess Mitchell przypominając, że w przeszłości wielokrotnie krytykował rządy Baracka Obamy i George'a Busha za to, że nie poświęcają Polsce należytej uwagi. - Nie sądzę by to był taki przypadek - podkreślił szef Centrum Analiz Polityki Europejskiej.

Biały Dom nie przedstawił na razie oficjalnej listy spotkań bilateralnych prezydenta Baracka Obamy.

Czwarty Szczyt Nuklearny

Szczyty bezpieczeństwa nuklearnego zainicjował w 2010 roku prezydent Barack Obama. Ich celem jest zapobieganie dostaniu się materiałów do produkcji broni jądrowej w ręce terrorystów. Pierwszy odbył się w Waszyngtonie (2010), drugi w Seulu (2012), trzeci w Hadze (2014); czwarty odbędzie się ponownie w stolicy USA w dniach 31 marca do 1 kwietnia. Od czasu pierwszego szczytu liczba krajów mających dość materiałów, by zbudować broń jądrową, spadła z 39 do 25.

PAP/IAR/agkm

(W Polsce powinna stacjonować przynajmniej jedna brygada wojsk amerykańskich - mówi PAP ekspert ds. bezpieczeństwa Andrew A. Michta. Podkreśla, że siły Stanów Zjednoczonych to 75 proc. potencjału bojowego NATO. Wideo: PAP)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Wizyta prezydenta Andrzej Dudy w USA. Prof. Zbigniew Lewicki: Polska chce, by Stany Zjednoczone były jej sojusznikiem i stanowiły dla niej gwarancje bezpieczeństwa

29.03.2016 07:01
Prezydent Andrzeja Dudy mógłby wykorzystać wizytę w USA do wyjaśnienia stanowiska polskich władz w kwestii ostatnich zmian w naszym kraju – uważa amerykanista prof. Zbigniew Lewicki. Problem polega jednak na tym, by spotykać się z nieprzekonanymi – dodał.
Biały Dom
Biały DomFoto: pixabay.com
Posłuchaj
00'34 Prezydent leci dziś do Stanów Zjednoczonych. Relacja Tomasza Majki (IAR)
więcej

Prezydenta Andrzej Duda udaje się dziś do Stanów Zjednoczonych, gdzie weźmie m.in. udział w czwartym szczycie Bezpieczeństwa Nuklearnego w Waszyngtonie. Szczyty bezpieczeństwa nuklearnego zainicjował w 2010 roku Barack Obama.

Kierownik Katedry Amerykanistyki Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie prof. Zbigniew Lewicki ocenił, że Polska nie będzie na tej konferencji istotnym graczem. - Nie mamy broni atomowej, nie posuwają się też prace nad elektrowniami atomowymi. Mając tylko Świerk (Narodowe Centrum Badań Jądrowych - PAP) nie możemy pretendować do jakiegokolwiek znaczenia w dyskusji na temat pokojowego, a w szczególności militarnego, wykorzystania energii atomowej – zaznaczył amerykanista.

„Przekonać nieprzekonanych”

Według prof. Lewickiego prezydent Duda mógłby wykorzystać pobyt w Stanach Zjednoczonych do wyjaśnienia stanowiska polskich władz wobec ostatnich wydarzeń w naszym kraju. - Problem polega na tym, żeby starać się przekonać nieprzekonanych. Jeżeli prezydent będzie przekonywał na przykład tę część Polonii, która i tak popiera PiS, to będzie to zapewne miłe wydarzenie, ale nic nie zmieni – zaznaczył prof. Lewicki.

CZYTAJ DALEJ
andrzej duda 1200 free
Prezydent za większą obecnością amerykańskich żołnierzy w Polsce

Według prof. Lewickiego jest mało prawdopodobne, by doszło do dłuższego spotkania prezydentów Polski i USA. Z programu spotkań opublikowanego przez Kancelarię Prezydenta wynika, że w Waszyngtonie  do takiej rozmowy nie dojdzie. Prof. Lewicki przypomniał, że prezydent Duda po objęciu urzędu był w Stanach Zjednoczonych na 70. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku, gdzie "dzięki staraniom polskiego ambasadora udało się doprowadzić do krótkiej, ale jednak wymiany zdań pomiędzy prezydentami, co dobrze rokowało”.

Duża rezerwa

Zdaniem amerykanisty „to, co się obecnie dzieje w Polsce jest w Stanach Zjednoczonych oceniane z dużą rezerwą”. - Brakuje przekonujących wyjaśnień ze strony polskich władz. Niesłusznie lekceważyliśmy zainteresowanie senatorów amerykańskich sprawą – uważa ekspert.

Jak podkreślił, Obama nie chce angażować się w obecny konflikt w Polsce i okazywać swojego poparcia dla prezydenta Dudy, przyjmując go w Białym Domu. - Obama nie chce być w najmniejszej mierze stroną w tym konflikcie. Wydaje się nad wyraz wątpliwe, by Barack Obama chciał w tym momencie bardzo dokładnie badać sytuację i zastanawiać się, o czym powinien, a o czym nie powinien rozmawiać z polskim prezydentem i w jaki sposób – powiedział prof. Lewicki.

- Nie sądzę, by w obecnej chwili uznawał to za priorytet amerykańskiej polityki i dlatego jest niezwykle wątpliwe, by do takiego spotkania doszło, co najwyżej do uściśnięcia ręki w jakimś momencie. Ale nie możemy być zadowoleni z tego typu relacji. Na pewno nie można liczyć na okazanie przez Baracka Obamę wsparcia dla Andrzej Dudy w tym momencie – ocenił amerykanista.

- Nie ulega wątpliwości, że Polska chce, by Stany Zjednoczone były jej sojusznikiem i stanowiły dla niej gwarancje bezpieczeństwa. Ale jeżeli tak ma być, to trzeba się wystrzegać niepotrzebnych oświadczeń lekceważących Stany Zjednoczone. One oczywiście w niczym Stanom Zjednoczonym nie zaszkodzą, zaszkodzą za to odbiorowi Polski w Waszyngtonie i naszym długoterminowym nadziejom, że w każdej trudnej sytuacji będziemy mogli liczyć na wsparcie Amerykanów – mówił ekspert.

Prezydent Duda podczas wizyty w Waszyngtonie, poza obecnością na Szczycie Bezpieczeństwa Nuklearnego, wygłosi też wykład podczas spotkania organizowanego przez dwa think tanki – Centrum Analizy Polityki Europejskiej (ang. Center for European Policy Analysis) oraz Atlantic Council.

FILM: - Polska została wybrana do roli gospodarza i współorganizatora szczytu NATO dlatego, że jest być może dzisiaj najlepiej przygotowanym krajem do zagwarantowania bezpieczeństwa głowom państw i samym obradom - powiedział minister obrony narodowej Antoni Macierewicz.

TVN24/x-news

pp/PAP/IAR