Czeczeni od miesięcy czekają na status uchodźcy

Ostatnia aktualizacja: 30.08.2016 20:50
Około 200 Czeczenów pod gołym niebem na granicy czeka na status uchodźcy w Polsce – mówią, że starają się o to już przez wiele miesięcy - podaje portal telewizji Biełsat. Czeczeni liczą na to, że władze polskie zwrócą uwagę na ich sytuację.
Audio
  • 01'04
    W białoruskim Brześciu setki Czeczenów koczują na granicy. Relacja Włodzimierza Paca (IAR)
  • 00'28
    Zastępca komendanta straży granicznej w Terespolu, kapitan Piotr Grydczuk o sytuacji na granicy/IAR
Obozowisko Czeczenów na początku tygodnia
Obozowisko Czeczenów na początku tygodniaFoto: Biełsat.pl/Kadr z materiału wideo

Obóz uchodźców, znajdujący się w rejonie przejścia granicznego Brześć, odwiedził dziennikarz Biełsatu. Jedna z kobiet powiedziała mu, że wśród przebywających na granicy są chore dzieci i mówiła, że nikt nie pomaga Czeczenom w tej sytuacji.

- Zgromadzeni na granicy od wielu miesięcy Czeczeni usiłują dostać się do Polski, do której są konsekwentnie niewpuszczani i odsyłani z powrotem na Białoruś. Pokazują paszporty z dziesiątkami pieczątek – pisze portal Biełsatu.

Źródło/TVP Info

Z kolei białoruski portal internetowy "TUT.By" pisze, że wszyscy koczujący Czeczeni mają podobną historię. Jak czytamy, "przyjechali do Brześcia kilka miesięcy temu, wsiedli do pociągu do Terespola, poprosili tam o status uchodźcy i otrzymali odmowę". Według autora publikacji, poszczególne osoby różnią się jedynie liczbą prób wjazdu do Polski. Średnio na każdego przypada po 20 prób i więcej. Twierdzą, że wyjechali z Czeczenii, gdyż w ich ojczyźnie nie da się żyć. Zaprzeczają, by wśród nich byli terroryści ."My prosimy o jedno: niech Polacy nas przepuszczą albo zamkną granicę" - powiedział uciekinier o imieniu Abdułła. Ze zdjęć publikowanych na portalu wynika, że wśród ludzi starających się o wjazd do Polski są kobiety z małymi dziećmi.

Do Polski chce się przedostać ok. 500 osób, białoruscy pogranicznicy poinformowali jednak, że w Brześciu i okolicach może przebywać nawet 2 tysięcy mieszkańców Kaukazu Północnego znajdujących się w podobnej sytuacji – podaje Biełsat. I zaznacza, że wielu Czeczenów boi się opowiadać o prześladowania w ojczyźnie, bo obawiają się zemsty.

Biełsat.pl/agkm/IAR/dad

WIDEO BIEŁSATU: obóz czeczeński na granicy polsko-białoruskiej


Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Ramzan Kadyrow - kaukaski zagończyk Putina. Dla niego zrobi wszystko

Ostatnia aktualizacja: 11.03.2015 10:15
Nie ma jeszcze czterdziestki, a w zaledwie 10 lat z prowincjonalnego watażki wyrósł na przywódcę, który trzęsie całym Kaukazem. Prezydent Czeczenii Ramzan Kadyrow wszystko, co osiągnął, zawdzięcza Władimirowi Putinowi i zapewnia, że zrobi dla niego wszystko.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Anna Politkowska - wyrok śmierci za głoszenie prawdy?

Ostatnia aktualizacja: 07.10.2016 06:04
- Niczego nie tłumaczę, bo jak można powiedzieć skazanemu, że po pierwsze moje wyjaśnienia Kreml ma absolutnie gdzieś. Po drugie sytuacja w Moskwie w związku z wojną na Kaukazie jest tak zagmatwana, że tak naprawdę nikt nic nie wie, dlatego, że wiedzieć nie chce – pisała w książce "Druga wojna czeczeńska".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Rosyjska opozycja: prezydent Czeczenii stworzył państwo prawie islamskie

Ostatnia aktualizacja: 23.02.2016 15:09
Antyputinowska opozycja domaga się jak najszybszej dymisji prezydenta Czeczenii i „przywrócenia porządku prawnego” w tej republice.
rozwiń zwiń