Abp Gądecki: owocem jubileuszu chrztu jest pogłębienie przynależności do konkretnej wspólnoty narodowej

Ostatnia aktualizacja: 25.12.2016 14:54
- W związku z rokiem 1050-lecia chrztu Polski dało się zauważyć duże poruszenie nie tylko w Kościele, ale i w całym społeczeństwie - powiedział PAP przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, abp Stanisław Gądecki.
Arcybiskup Stanisław Gądecki
Arcybiskup Stanisław GądeckiFoto: Archidiecezja Łódzka/YouTube.com

PAP: Co było najważniejszą myślą w związku z jubileuszem chrztu Polski?

Abp Stanisław Gądecki: Przygotowując obchody jubileuszowe postawiliśmy sobie kilka celów. Nade wszystko pragnęliśmy, aby obchody rocznicy przyjęcia chrztu przez Mieszka I przypomniały mam wszystkim, że jesteśmy ochrzczeni. Aby przypomniały nam dar i łaskę chrztu świętego, ale także płynące stąd zobowiązania osobiste i społeczne.

Chcieliśmy także, aby ten czas był przypomnieniem historycznego faktu chrztu pierwszego władcy, jego przyczyn i kontekstu, a nade wszystko jego konsekwencji dla następnych pokoleń. Bo było to przecież wydarzenie, które zmieniło radykalnie oblicze naszej ojczyzny i jego konsekwencje kształtują nas przez wieki. Zależało nam bardzo, aby nie był to tylko czas wspominania, powrotu do odległej historii, ale nade wszystko, aby odświeżenie pamięci pobudzało nas do bardziej twórczego zaangażowania się w losy naszej ojczyzny dzisiaj.

CZYTAJ DALEJ
gądecki 1200.jpg
1050-lecie chrztu Polski. Spotkanie ewangelizacyjne na stadionie w Poznaniu

Jakie znaczenie te obchody miały dla Polski i dla Kościoła?

Abp Stanisław Gądecki: Mając w pamięci wielość projektów, inicjatyw, jakie zostały podjęte w tym czasie na różnych polach, możemy powiedzieć, że nastąpiło duże poruszenie, nie tylko w Kościele, ale w całym społeczeństwie. Szczególne znaczenie od początku przyznaliśmy projektom edukacyjnym i katechetycznym. W wielu z nich uczestniczyły rzesze uczniów z dziesiątek szkół z całej Polski. W wielu ośrodkach akademickich odbyły się konferencje naukowe i sympozja, a w wielu domach kultury, aulach i salach odbywały się wykłady popularnonaukowe.

Innym ważnym wymiarem obchodów jubileuszu chrztu Polski była wola wspólnego świętowania państwowego i kościelnego. Pamiętamy, że chrzest Mieszka był bardzo ważny dla rozszerzania się Kościoła i wiary chrześcijańskiej na naszych ziemiach, ale był także początkiem polskiej państwowości. Polska weszła w obszar kultury i cywilizacji zachodniej. Wspólne świętowanie nie udało się w roku milenijnym 1966. Cieszymy się z tego, że w roku 2016 mogliśmy świętować razem, wraz z władzami państwowymi.

W jaki sposób, w czasie obecnego jubileuszu przypominane były tamte wydarzenia, jubileusz z 1966 roku?

Do obchodów milenijnych nawiązywaliśmy w wielu mniej lub bardziej widocznych szczegółach. Sama data centralnych obchodów – wtedy i teraz – była skoncentrowana wokół 14 kwietnia, najbardziej prawdopodobnej daty chrztu Mieszka I, gdyż właśnie w ten dzień przypadała w roku 966 wigilia paschalna – dzień, w którym udzielano chrztu. Obchody milenijne były wielokrotnie przypominane na sympozjach, konferencjach, czy popularyzujących wystawach.

Czy można mówić o jakichś osiągniętych celach, owocach jubileuszu 1050-lecia?

Na polu życia Kościoła wydaje się, że możemy mówić o pogłębieniu duchowości chrzcielnej. Warto przypomnieć, że rok jubileuszowy był przygotowywany w ramach programu duszpasterskiego w Kościele polskim "Przez Chrystusa, z Chrystusem, w Chrystusie. Od wiary, przez chrzest do świadectwa", obejmującego lata 2013 – 2017 i skoncentrowanego na tematyce chrzcielnej.

Chcieliśmy w tym czasie przypominać sobie, czym jest sam chrzest, co dzieje się w nas przez ten sakrament, jak się do niego mają dobrze przygotować rodzice i chrzestni - bo przecież większość chrztów jest udzielanych małym dzieciom. Chcieliśmy też przypomnieć, jak w życiu dorosłym w świadomy sposób podjąć łaskę, która nas dotknęła i przemieniła u początków naszego życia. W tych dniach, wraz z adwentem rozpoczął się ostatni rok tego cyklu, przypominający misyjny wymiar zobowiązania chrzcielnego.

Na polu społecznym owocem jubileuszu jest pogłębienie przynależności do konkretnej wspólnoty narodowej i podjęcie za nią odpowiedzialności. Poznawanie historii jest bardzo istotne dla odkrywania tego, kim jesteśmy. A pogłębiona tożsamość niesie zawsze mądrzejsze zaangażowanie. Patriotyzm, czyli ukochanie Ojczyzny i dobre zaangażowanie się w jej rozwój jest cenną postawą społeczną.

CZYTAJ DALEJ
chrzest1200.jpg
Wokół roku 966. Chrzest i inne polskie sukcesy

Na ile ważne jest obecnie akcentowanie chrześcijańskiego dziedzictwa Polski?

Jest ważne przede wszystkim dla ukazania prawdy o polskich dziejach, od początku głęboko naznaczonych chrześcijaństwem. Z drugiej strony jest to ważne w epoce, której to dziedzictwo i korzenie próbuje się zatrzeć, czy zlekceważyć. Zauważmy, że przez chrzest Mieszko I wszedł w nowy świat. Dla losów naszej ojczyzny jest to wydarzenie przełomowe i fundamentalne. Konsekwencje tego faktu przenikały całe nasze dzieje.

Wchodzące od czasów Mieszka chrześcijaństwo, przyniosło nie tylko nową religię: nowe spojrzenie na Boga, Kościół i zbawienie, ale także nową koncepcję człowieka, rodziny, czy reguł życia społecznego. Za tymi zmianami szły nowe instytucje: klasztory, biskupstwa, katedry a z nimi szkoły, uniwersytety. To jest dziedzictwo, które nas, naszą ojczyznę kształtowało przez wieki i chcemy, aby kształtowało nas dalej.

W kwietniowych, centralnych uroczystościach uczestniczył legat papieski, w lipcu papież Franciszek odprawił na Jasnej Górze mszę z okazji 1050-lecia chrztu Polski. Na ile istotne było zaangażowanie i słowa papieża odnośnie polskiej wiary i historii?

Obecność papieża Franciszka i wcześniej jego wysłannika na świętowaniu uroczystości 1050-lecia chrztu Polski miało znaczenie nie tylko dla podniesienia rangi świętowania. Były to ważne gesty naszej jedności z Kościołem powszechnym, reprezentowanym przez papieża, ale także przez uczestnictwo wielu biskupów z Europy i innych kontynentów. Obecność papieża była wyrazem uznania i szacunku dla tego, co dzieje się w Kościele, który żyje w naszej Ojczyźnie. Zresztą w czasie pobytu i Franciszka i legata papieskiego mogliśmy usłyszeć słowa potwierdzające tę myśl.

Na czas jubileuszu chrztu Polski nałożyły się organizowane w naszym kraju Światowe Dni Młodzieży. Jak te oba wydarzenia oddziaływały na siebie?

Dzięki Światowym Dniom Młodzieży, świętowanie naszego jubileuszu nabrało nowych znaczeń. Nade wszystko mogliśmy pokazać młodym całego świata nasze dziedzictwo. Mogliśmy opowiedzieć im naszą historię i powiedzieć im, jak ważna jest ona dla nas. Jak słyszeliśmy od naszych zagranicznych gości, to spotkanie z naszą historią, kulturą, naszym dziedzictwem było bardzo ważne i inspirujące dla nich.

Ale warto zauważyć też przepływ w drugą stronę. Dzięki tym spotkaniom, mogliśmy i my nauczyć się czegoś. Mogliśmy otworzyć się na inne kultury, sposoby przeżywania wiary w Chrystusa. Dobre spotkanie wnosi coś dobrego, czasami zaprasza do zrewidowania własnych myśli i czynów, a czasami umacnia w tym co robimy. Zawsze jest to szansa.

Kończy się rok jubileuszowy - czy coś po nim pozostanie: w Polsce i w Kościele?

Traktujemy go w Kościele jako szczególny czas łaski, czas dziękczynienia, ale też nabierania ducha, aby dalej podjąć to, co przed nami. Zadania, które pozostały po jubileuszu, podzieliliśmy na siedem pól: kontynuacja działań ewangelizacyjnych w parafiach i wspólnotach; tworzenie następnych ośrodków katechumenatu przygotowujących do chrztu dorosłych; troska o liturgię chrztu świętego oraz krzewienie duchowości chrzcielnej; dobre przygotowania rodziców i chrzestnych do chrztu dziecka; promowanie inicjacji chrześcijańskiej jako metody pracy formacyjnej z dorosłymi; pogłębianie ducha misyjnego, oraz patriotyzmu jako miłości ojczyzny.

Każdy jubileusz coś podsumowuje, ale też do czegoś wzywa, dlatego teraz chcemy podjąć to wezwanie. 

Rozmawiał Rafał Pogrzebny (PAP)

pp

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak
www.dkkozienice.pl

Czytaj także

Prymas Czech: Kościół pomógł Polakom w zachowaniu jedności i tożsamości

Ostatnia aktualizacja: 12.06.2016 15:38
Kościół przez wieki pomagał Polakom w zachowaniu jedności i tożsamości narodowej - mówił w Łodzi podczas uroczystej mszy św. z okazji 1050 rocznicy chrztu Polski prymas Czech kard. Dominik Jaroslav Duka.
rozwiń zwiń