Gwałcił pracownice i wyłudzał pieniądze? Minister zlecił kontrolę

Ostatnia aktualizacja: 18.03.2017 08:40
Śledztwa w sprawie biznesmena Marka W., syna prokuratora z Nowej Soli, podejrzanego o przestępstwa gospodarcze i znęcanie się nad pracownikami, mogły być niesłusznie umarzane albo zawieszane - wykazała kontrola zlecona przez prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobrę.
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: wavebreakmedia.shutterstock.com

Relacje maltretowanych i poniżanych pracowników znalazły się w programie "Superwizjer" TVN wyemitowanym na początku marca. Jak opowiadał jeden z pracowników, biznesmen groził mu gwałtem na córce, innemu miał przebić dłoń długopisem, a kolejnego zmuszać do biegania nago wokół siedziby firmy. Miał też zmuszać podwładne do seksu.

Marek W. został zatrzymany w 2011 roku przez Centralne Biuro Śledcze. Spędził pewien czas w areszcie. Według dziennikarzy, sąd skazał go nieprawomocnie na osiem lat więzienia za wielokrotne gwałcenie podwładnych. W. odwołał się od wyroku, sprawa czeka na apelację. Biznesmen został też skazany na rok i trzy miesiące więzienia za znęcanie się nad pracownikami - podał "Superwizjer".

Dodano, że obecnie wobec Marka W. toczą się dwa śledztwa - w sprawie gwałconych pracownic oraz o wyłudzenia niemal 4 mln zł unijnych dotacji. Mężczyzna poinformował TVN, że jego stan zdrowia "nie pozwala na spotkanie".

Jak opowiadał jeden z pracowników, biznesmen Marek W. groził mu gwałtem na córce, innemu miał przebić dłoń długopisem, a kolejnego zmuszać do biegania nago wokół siedziby firmy. Miał też zmuszać podwładne do seksu

Wykryto zaniedbania

Po tym reportażu minister sprawiedliwości-prokurator generalny Zbigniew Ziobro zlecił sprawdzenie wszystkich postępowań, w których pojawiało się nazwisko Marka W. Pod lupę wzięto 13 spraw. Analiza jednej z nich - o uszczuplenie podatku VAT oraz zaniżenie podatku dochodowego w sumie prawie na 100 tys. zł - wykazała, że została ona niesłusznie zawieszona na pięć lat.

Prokuratorzy, którzy przeglądali dokumenty, nie mają wątpliwości, że chodziło o doprowadzenie do przedawnienia i w konsekwencji uniknięcia odpowiedzialności przez biznesmena. W pozostałych sprawach też wykryto zaniedbania. Kilka postępowań umorzono mimo ewidentnych dowodów na przestępstwo - powiedziała osoba znająca kulisy kontroli.

Minister sprawiedliwości-prokurator generalny Zbigniew Ziobro zlecił sprawdzenie wszystkich postępowań, w których pojawiało się nazwisko Marka W.

W Prokuraturze Rejonowej w Nowej Soli prowadzono 11 spraw dotyczących biznesmena - którego ojciec jako prokurator pracował w tej prokuraturze (dziś jest już w stanie spoczynku). Czterech kontrolerów z Prokuratury Krajowej sprawdza losowo wytypowane śledztwa.

- Minister chce wiedzieć, czy zaniedbania w postępowaniach prowadzonych w sprawach Marka W. były celowe i spowodowane wpływami jego ojca, czy też marną jakością pracy śledczych z Nowej Soli, którzy zlekceważyli znacznie więcej przestępstw dokonywanych na ich terenie - podkreślił anonimowy rozmówca Polskiej Agencji Prasowej.

Zapadła też decyzja o kontroli w Prokuraturze Okręgowej w Zielonej Górze, gdzie prowadzone były dwie sprawy biznesmena.

kk

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak