Wypadki na A-2 i na S-3. Apel policji o rozwagę

Ostatnia aktualizacja: 17.04.2017 17:13
Autostrada A-2 na wysokości Poznania została odblokowana, po tym, jak przez kilka godzin była nieprzejezdna z powodu dwóch wypadków między węzłami Luboń i Krzesiny. Z kolei na drodze S3 w okolicach miejscowości Gardno zderzyły się cztery samochody. Pięć osób, w tym dziecko, zostało rannych.
Audio
  • Andrzej Borowiak z wielkopolskiej policji mówi o wypadku na A-2 w okolicach Poznania (IAR)
  • Jak poinformował Andrzej Borowiak z wielkopolskiej policji droga jest już całkowicie przejezdna (IAR)
Patrol policji (zdjęcie ilustracyjne)
Patrol policji (zdjęcie ilustracyjne)Foto: policja.pl

Jak poinformował Andrzej Borowiak z wielkopolskiej policji, funkcjonariusze, którzy zajmowali się likwidowaniem skutków wypadku na A-2 przywrócili ruch zarówno w kierunku Warszawy jak i Świecka.

Andrzej Borowiak powiedział, że spośród siedmiu osób, które trafiły do szpitali, do domu wyszło dwoje dzieci, natomiast pozostali muszą pozostać na obserwacji. Dodał, że lekarze sprawdzają czy poszkodowani doznali poważniejszych urazów. Jeżeli ich stan będzie dobry, być może jeszcze dziś wyjdą do domów.

Do pierwszego wypadku doszło na jezdni w stronę Warszawy. Tam zderzyło się pięć samochodów. Pięc osób, w tym dwoje małych dzieci, zabrano do różnych szpitali. Gdy policjanci zabezpieczali miejsce zdarzenia, w tym samym miejscu na przeciwległej jezdni doszło do kolejnego wypadku. Według relacji policji kierowcy dwóch samochodów najprawdopodobniej zagapili się na pierwsze ze zdarzeń.

Wypadek na S3

Z kolei w okolicach miejscowości Gardno (Zachodniopomorskie) na drodze S3 zderzyły się po południu cztery samochody. Pięć osób, w tym dziecko, zostało rannych. Droga w kierunku Gorzowa Wielkopolskiego została zablokowana.

- Na drodze S3 doszło do dwóch wypadków, spowodowanych nagłymi opadami gradu - poinformowała PAP podkom. Mirosława Rudzińska z Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie. Jak mówiła, w pierwszym uczestniczyły cztery auta.

Najpierw samochód uderzył w barierę energochłonną i stanął w poprzek drogi, kolejny pojazd wjechał w niego. Jadący z naprzeciwka kierowca widząc wypadek gwałtownie zahamował, unikając zderzenia. Nadjeżdżający za nim samochód nie zdążył się zatrzymać - relacjonowała policjantka. Jak dodała, niezależnie od tych zdarzeń, na tym samym krótkim odcinku drogi inny samochód wjechał w rów. W sumie rannych zostało pięć osób, w tym dziecko.

Według informacji podawanych przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad Oddział w Szczecinie kierowcy mogą spodziewać się utrudnień na odcinku drogi S3 między węzłem Klucz a węzłem Pyrzyce w kierunku Gorzowa Wielkopolskiego. Droga jest zablokowana, policja wprowadziła objazd przez Pyrzyce. Utrudnienia mogą potrwać do godz. 16.30.

W poniedziałek koło południa doszło także do wypadku w Darłowie przy ul. Morskiej. Kierowca prowadzący samochód osobowy z nieznanych przyczyn wypadł z drogi i uderzył w drzewo. Jeden z pasażerów zginął na miejscu, cztery osoby zostały ranne. Przyczyną wypadku było nagłe załamanie pogody i opad gradu.

Policja apeluje o ostrożną jazdę

W sobotę i niedzielę w 131 wypadkach drogowych zginęło 12 osób, a 171 było rannych; policja zatrzymała 499 nietrzeźwych kierowców - poinformował rano podkomisarz Dawid Marciniak z Komendy Głównej Policji.

Największego ruchu na drogach policjanci spodziewają się w poniedziałek, w związku z tym apelują o ostrożną jazdę samochodem. - Apelujemy o ostrożną i odpowiedzialną jazdę. Policjanci będą na głównych ciągach komunikacyjnych, będziemy także kierować ruchem, jeśli będzie taka potrzeba - powiedział Marciniak.

Dodał, że warunki jazdy są trudne. - Raz pada deszcz, raz świeci słońce, jest zimno, a część kierowców już zmieniła opony z zimowych na letnie. To są elementy, które wskazują, że mamy trudne warunki do jazdy samochodem i wymagają one skupienia - podkreślił.

Zaapelował także o wzajemną życzliwość i wyrozumiałość kierowców wobec siebie. - Pamiętajmy, że przemiły głos nawigacji samochodowej, jeżeli poinformuje nas, iż daną trasę pokonamy w trzy godziny, to znaczy, że w tym okresie należy liczyć się z tym, że pokonamy ją w trzy i pół albo nawet cztery godziny. Po pierwsze nie będziemy sami na drodze, po drugie nawigacja zakłada idealne drogi i warunki i średnie czasy przejazdu - powiedział.

- Jeżeli więc wyjedziemy z nastawianiem, że ruch na drodze będzie większy, że być może czeka nas stanie w korku, to zmieni się nasza optyka i nastawianie. A nawet jeśli nakrzyczymy na innego kierowcę na drodze, to nie pomoże nam to szybciej jechać, a psuje atmosferę innym kierowcom - dodał.

W 2016 r. podczas czterech dni w okresie Świąt Wielkanocnych w 240 wypadkach drogowych zginęło 28 osób, a 315 zostało rannych. Policjanci zatrzymali ponad 1000 pijanych kierowców.

pp/PAP/IAR


Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Policja apeluje o ostrożną jazdę. W sobotę i niedzielę na drogach zginęło 12 osób

Ostatnia aktualizacja: 17.04.2017 09:42
W sobotę i niedzielę w 131 wypadkach drogowych zginęło 12 osób, a 171 było rannych; policja zatrzymała 499 nietrzeźwych kierowców - poinformował rano podkomisarz Dawid Marciniak z Komendy Głównej Policji.
rozwiń zwiń