Szef Pentagonu: najnowsza próba rakietowa Pjongjangu to prowokacja

Ostatnia aktualizacja: 18.04.2017 21:13
Minister obrony USA James Mattis oświadczył we wtorek, że niedzielna próba wystrzelenia pocisku balistycznego przez Koreę Północną została pomyślana jako prowokacja, która pokazuje, że konieczna jest współpraca Waszyngtonu z Pekinem w tej sprawie.
(zdjęcie ilustracyjne)
(zdjęcie ilustracyjne)Foto: Shutterstock/Anton Watman

W rozmowie z dziennikarzami podczas podróży na Bliski Wschód szef Pentagonu podkreślił, że najnowsza próba rakietowa północnokoreańskiego reżimu nie została wprawdzie przeprowadzona z użyciem międzykontynentalnego pocisku balistycznego, ale i tak była lekkomyślnym posunięciem.

- To pokazuje, dlaczego tak ściśle współpracujemy obecnie z Chinami (...), by opanować tę sytuację, i dążymy do denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego - powiedział Mattis.

Pocisk balistyczny średniego zasięgu

Według wstępnych informacji, niedzielna próba została przeprowadzona za pomocą pocisku balistycznego średniego zasięgu, który eksplodował 4-5 sekund po starcie. Próby dokonano dzień po wielkiej paradzie wojskowej w Pjongjangu z okazji 105. rocznicy urodzin założyciela państwa, Kim Ir Sena. Wcześniej światowe media spekulowały, że przywódca Korei Płn. Kim Dzong Un może z tej okazji zarządzić nowy test broni nuklearnej.


czytaj więcej
korea1.jpg
Korea Północna przeprowadziła kolejną próbę rakietową. Tym razem nieudaną?

Prezydent USA Donald Trump przyjął twarde stanowisko wobec północnokoreańskiego reżimu, który dotychczas mimo apeli sojuszniczych Chin kontynuował prace nad programem rakietowym i atomowym. W niedzielę Trump przyznał, że deklarowana obecnie przez niego gotowość do ustępstw wobec Pekinu mimo manipulacji chińską walutą ma związek z pomocą, jakiej Chiny mogą udzielić USA w sprawie Korei Płn. - przypomina Reuters.

"Wszystkie opcje są możliwe"

Wiceprezydent USA Mike Pence oświadczył we wtorek, że wszystkie opcje są możliwe, jeśli chodzi o kryzys wokół Korei Płn., ale zaznaczył, że USA są zdeterminowane, by współpracować z Japonią, Chinami i Koreą Płd. w celu znalezienia pokojowego rozwiązania.

Chiny są głównym sojusznikiem Korei Północnej, ale popierają sankcje ONZ wobec niej, ponieważ sprzeciwiają się rozwijanemu przez Pjongjang programowi zbrojeń oraz konfrontacjom komunistycznego reżimu z USA i ich sojusznikami. Pod koniec lutego Pekin wstrzymał import węgla z Korei Płn.; surowiec ten jest najważniejszym towarem eksportowym Północy i prawie w całości trafiał właśnie do Chin. Według chińskich mediów Pekin mógłby ponadto ograniczyć eksport ropy naftowej do Korei Płn., jeśli dojdzie do kolejnych prowokacji ze strony Pjongjangu.

Lustracja potencjału atomowego

W poniedziałek Pentagon ogłosił, że na polecenie Trumpa rozpoczyna się przegląd amerykańskiego arsenału atomowego. Przegląd ma zapewnić, by potencjał nuklearny sił zbrojnych USA był "zabezpieczony, skuteczny, niezawodny i przystosowany do odstraszania zagrożeń XXI wieku oraz do uspokojenia naszych sojuszników" - przekazała rzeczniczka resortu. Procedura ma się zakończyć w tym roku.

Stacja Fox News przypomina, że amerykańskie siły zbrojne dysponują ok. 450 pociskami rakietowymi dalekiego zasięgu zdolnymi przenosić ładunki atomowe, a także flotą okrętów podwodnych zdolnych przenosić takie rakiety i bombowcami dalekiego zasięgu B-2 i B-52 zdolnymi do wystrzeliwania takich pocisków. USA mają także broń atomową mniejszych rozmiarów, która może być przenoszona przez myśliwce.

zi

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Wiceprezydent USA: w sprawie Korei Północnej możliwe wszystkie opcje

Ostatnia aktualizacja: 18.04.2017 09:12
- Amerykański prezydent Donald Trump jest zdeterminowany w sprawie denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego - powiedział Mike Pence.
rozwiń zwiń