Dymisja Antoniego Macierewicza? "Wiele zależeć będzie od postawy samego ministra"

Ostatnia aktualizacja: 21.04.2017 15:49
Platforma Obywatelska złożyła w piątek w Sejmie wniosek o odwołanie ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza. - Obawiam się, że może on przynieść odwrotny efekt - mówi portalowi PolskieRadio.pl szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. Podobne opinie docierają do nas z obozu rządzącego.
Antoni Macierewicz
Antoni MacierewiczFoto: PAP/Tomasz Gzell

Antoni Macierewicz ma w PiS coraz mniej zwolenników. Sprawa Misiewicza i Caracali, czy ignorowanie prezydenta, stały się idealnym pretekstem dla wewnątrzpartyjnych rywali do osłabienia jego pozycji. Przeciw Macierewiczowi grają dziś przede wszystkim ludzie dwóch wpływowych frakcji. Tzw. zakon, do którego należą m.in. Adam Lipiński, Joachim Brudziński, Marek Kuchciński czy Marek Suski oraz grupa polityków skupionych wokół ministra koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego. Słów krytyki pod adresem działań Macierewicza nie szczędzą również „Ziobryści” oraz „Gowinowcy”. I co chyba najważniejsze, cierpliwość do niektórych działań ministra stracił również sam Jarosław Kaczyński, czego dowodem było usunięcie z PiS Bartłomieja Misiewicza. Czy to oznacza, że szef MON może spodziewać się dymisji?

Wątpliwości na temat przyszłości ministra rozwiewa premier Beata Szydło. - Nie rozważam dymisji Antoniego Macierewicza. Nie ma w tej chwili dyskusji o zmianach w polskim rządzie - zapewnia Prezes Rady Ministrów. A słowa premier potwierdzają również inni ważni politycy PiS z którymi rozmawiał portal Polskiego Radia. Nasze źródła w partii rządzącej tłumaczą, że Platforma Obywatelska wnioskiem o odwołanie ministra w rzeczywistości rozłożyła nad nim parasol ochronny.

- Jarosław Kaczyński nigdy nie odstrzeliwuje ludzi, których „głowy” żąda opozycja – tłumaczy portalowi PolskieRadio.pl znany polityk PiS-u. I przypomina, że w przeszłości w podobny sposób opozycja uchroniła przed dymisją ministra transportu Jerzego Polaczka. – Były zastrzeżenia do jego pracy, ale ponieważ pojawił się wniosek o jego odwołanie, to ostatecznie udało mu się zachować pozycję. Myślę, że z Macierewiczem będzie podobnie. Nie wiem co wydarzy się za osiem miesięcy, ale teraz na pewno pozostanie na stanowisku - przewiduje nasz rozmówca.

Podobnie uważa parlamentarzysta z frakcji Zbigniewa Ziobry. - Wewnętrznie krytykujemy pracę Macierewicza i jesteśmy zdania, że powinien odejść z ministerstwa. Ale nie pozwolimy, aby odwołała go opozycja. Jeśli ktoś ma mu „ściąć głowę” to my, a nie Platforma Obywatelska – mówi polityk obozu rządzącego pragnący zachować anonimowość. I również podkreśla on, że za sprawą wniosku PO dymisja ministra Macierewicza jest dziś mało prawdopodobna. Czy nastąpi ona po opadnięciu emocji?

- Wiele zależeć będzie od postawy samego ministra. Jeśli wykona jakiś gest czy przeprosi chociażby za nieodpisywanie na listy prezydenta, to na pewno mu to nie zaszkodzi. Dziś ponosimy z jego powodu poważne straty wizerunkowe - tłumaczy rozmówca portalu PolskieRadio.pl z PiS. Szeregowi posłowie rządzącej partii mają najwięcej zastrzeżeń właśnie do sposobu w jaki minister układa sobie relacje z prezydentem. Większość naszych rozmówców opowiada się po stronie głowy państwa i krytykuje postawę Macierewicza. – Nie można ignorować prezydenta. Taka postawa źle się skończy dla nas wszystkich, bo Polacy to widzą i oceniają – mówi nam jeden z parlamentarzystów.

Nie wszyscy w PiS krytykują jednak szefa MON i widzą powody do jego dymisji. Cześć posłów staje w obronie ministra. – Trzeba pamiętać o tym, że od 4 czerwca 1992 roku Antoni jest nieustannie poddawany czarnemu PR-owi i przedstawiany w krzywym zwierciadle jako nieodpowiedzialny człowiek. Wynika to z tego, że naruszył bardzo poważne interesy - mówi nam jeden z senatorów PiS-u. W jego ocenie nie ma powodów do dymisji Macierewicza, a ataki opozycji są nieuzasadnione.

Po stronie opozycji ze świecą szukać polityków, którzy nie poprą wniosku PO. Na uwagę zasługuje jednak głos Polskiego Stronnictwa Ludowego. - Ten wniosek umacnia Macierewicza na stanowisku. Widać, że większość Polaków chce odwołać ministra Macierewicza, bo on niszczy wspólnotę narodową, która jest gwarancją bezpieczeństwa. Nie ma powodów, by bronić Macierewicza, ale obawiam się, że po takim wniosku na pewno go nie odwołają – mówił w Sejmie szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. Jeszcze dalej w krytyce wniosku PO idzie inny polityk ludowców Marek Sawicki.

- Uważam, że Platforma specjalnie złożyła ten wniosek. Bo dzięki temu PiS pozostawi Macierewicza na stanowisku, a PO będzie mogła go dalej atakować. Takim działaniem Platforma szkodzi Polsce – mówi poseł PSL-u.

PO nie ma sobie jednak nic do zarzucenia. – Chcemy przez ten wniosek przekazać opinii publicznej informację na temat tego jak wyglądają efekty szkodliwej polityki ministra Macierewicza. Poza tym, gdyby nie było naszych interpelacji poselskich czy doniesień do prokuratury to być może poziom nieufności wobec szefa MON byłby dużo niższy również wewnątrz PiS – przekonuje rzecznik prasowy Platformy Jan Grabiec.

Michał Fabisiak, Polskie. Radio.pl

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak
www.dkkozienice.pl