Gdańsk: nastolatki pobiły gimnazjalistkę. Prokuratura wszczęła śledztwo

Ostatnia aktualizacja: 15.05.2017 13:30
Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Śródmieście wszczęła śledztwo w sprawie pobicia 14-latki przed szkołą na gdańskim Chełmie. Będzie ono prowadzone w kierunku niedopełnienia obowiązków przez pracowników szkoły.
Audio
  • Podkomisarz Aleksandra Siewert o pobiciu nastolatki (IAR)
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: Grzegorz Czapski/shutterstock.com

- Postępowanie ma na celu wyjaśnienie, czy w związku ze zdarzeniem ktoś z funkcjonariuszy publicznych, jakimi są m.in. pracownicy szkoły, nie dopełnił obowiązków. Sprawa będzie badana pod kątem ewentualnego braku właściwej opieki czy też braku zapewnienia bezpieczeństwa - wyjaśniła Tatiana Paszkiewicz z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

- Analizowane będą także kwestie związane z nieudzieleniem pomocy pokrzywdzonej - dodała.

Przesłuchanie sprawczyń

Dwie gimnazjalistki, które uczestniczyły w brutalnej napaści na koleżankę przed szkołą na gdańskim Chełmie, zostały zatrzymane w sobotę. W poniedziałek w sądzie rodzinnym rozpoczęło się ich przesłuchanie.

Nastolatki zostały zatrzymane w sobotę w Policyjnej Izbie Dziecka ponieważ - jak wyjaśniła policja - zaczęły mataczyć w sprawie, przekazywać policjantom nieprawdziwe informacje.

Jak się okazało, 15-latki mogą odpowiedzieć także za trzy inne pobicia, których miały się dopuścić. Do tego typu przestępstw miało dojść w ciągu ostatnich kilku tygodni w Gdańsku. 

- Policjanci ustalili wszystkich uczestników tych trzech zdarzeń. Te osoby, w obecności rodziców, zostały rozpytane. Materiały tych spraw zostały przekazane do sądu rodzinnego - poinformowała rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku, Aleksandra Siewert.

x-news.pl, TVN24

Pobicie 14-latki

Policja otrzymała zgłoszenie o bójce przed szkołą na gdańskim Chełmie w czwartek.

- Funkcjonariusze udali się natychmiast na miejsce zdarzenia, pod szkołą zastali pokrzywdzoną 14-letnią dziewczynkę, sprawców już nie było - wskazała Aleksandra Siewert. Do pokrzywdzonej wezwano pogotowie, które przewiozło ją do szpitala.

Dzień po zdarzeniu, jedna z uczennic na portalu społecznościowym umieściła film, na którym grupa czterech dziewcząt bije, ciągnie za włosy, kopie, również po głowie, siedzącą na chodniku dziewczynkę. Krzyczą na nią.

Zdarzenie nagrywa kolega napastniczek, który - jak słyszymy - prosi w pewnym momencie, aby przestały już bić. Zdarzenie obserwowało wielu uczniów, niektórzy przechodzili tuż obok bitej dziewczynki. Nikt nie zareagował.

Wszyscy uczestnicy tego zdarzenia zostali już ustaleni. To uczniowie różnych szkół gimnazjalnych w wieku ok. 14 lat. Siewert przyznała, że policja "wstępnie zna przyczynę zdarzenia", ale odmówiła jej ujawnienia, zanim jego uczestnicy nie zostaną przesłuchani przez sąd.

Wobec sprawców sąd może zastosować upomnienie, nadzór kuratora, skierować do młodzieżowego ośrodka wychowawczego lub do poprawczaka.

Kontrole w szkołach

W specjalnym oświadczeniu zastępca prezydenta Gdańska ds. polityki społecznej Piotr Kowalczuk napisał, że "poszkodowanej uczennicy Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 7, jej rodzinie oraz relacjonującym zdarzenie szkoła udzieliła niezbędnego wsparcia".

"Niezwykle bulwersującym jest fakt nieudzielenia pomocy poszkodowanej przez otaczającą młodzież, podżeganie i eskalowanie w wypowiedziach osób będących świadkami zdarzenia oraz niepowiadomienie służb interwencyjnych" - zaznaczył.

Zapowiedział, że od poniedziałku kontrolę w Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 7 przeprowadzi organ nadzoru pedagogicznego Kuratorium Oświaty w Gdańsku.

"Po ustaleniu sprawców, działania sprawiedliwości naprawczej prowadzone będą w placówkach, w których uczą się sprawcy we współpracy z reprezentantami społeczności lokalnej Oruni" - dodał wiceprezydent.

Zaapelował do "pedagożek i pedagogów, wszystkich pracujących z dziećmi i młodzieżą oraz rodziców o bezkompromisowe przeciwdziałanie przemocy, ujawnianie i przepracowywanie jej przejawów oraz budowanie właściwych przestrzeni procesu edukacyjnego i wychowawczego".

"Nie może być naszej zgody na hejt, dyskryminację, wykluczanie, cyberprzemoc i mowę nienawiści, pobłażanie, które ośmiela sprawców do coraz drastyczniejszych form przemocy. Bądźmy razem przeciwko przemocy!" - czytamy w oświadczeniu.

kk

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak