10-miesięczny chłopczyk padł ofiarą przemocy domowej? Policja bada sprawę

Ostatnia aktualizacja: 31.05.2017 17:17
Policja wyjaśnia co jest przyczyną urazu głowy u 10-miesięcznego chłopca, który trafił do gorzowskiego szpitala z jednego z mieszkań w Kostrzynie nad Odrą (Lubuskie). Do wyjaśnienia zatrzymano matkę i ojca dziecka - poinformował rzecznik lubuskiej policji Marcin Maludy.
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: Grzegorz Czapski/shutterstock.com

Rzecznik Szpitala Wojewódzkiego w Gorzowie Wlkp. Agnieszka Wiśniewska powiedziała, że stan chłopczyka jest dobry, ale z uwagi na uraz głowy wymaga on kilkudniowej obserwacji. Obecnie przebywa na oddziale chirurgii dziecięcej.

Chłopczyk został przywieziony do szpitala we wtorek wieczorem przez pogotowie, które wezwała jego 23-letnia matka. Kobieta mówiła, że urazy na głowie są wynikiem upadku z kanapy.

Badania przeprowadzone w lecznicy wykazały, że dziecko ma pęknięcie na czaszce i blizny na ciele. Lekarze podejrzewając, że obrażenia mogą być następstwem znęcania się powiadomili o sprawie policję.

Informację o sprawie podała w środę "Gazeta Wyborcza".

Maludy powiedział, że w środę rano, zaraz po zgłoszeniu ze szpitala, policjanci zatrzymali tam matkę, a w mieszkaniu w Kostrzynie nad Odrą 34-letniego konkubenta kobiety - ojca dziecka.

- Najbliższy czas to okres pracy śledczych, którzy pod nadzorem prokuratury będą wykonywać czynności procesowe. Na ten moment nikt jeszcze nie usłyszał zarzutów. Kompletujemy materiał dowodowy - powiedział rzecznik lubuskiej policji.

Z ustaleń policji wynika, że w zeszłym roku zatrzymana para, spodziewając się dziecka wróciła z Wielkiej Brytanii do kraju. Wobec rodziny nie była wszczęta procedura tzw. Niebieskiej Karty zakładanej w przypadkach podejrzeń o stosowanie przemocy domowej.

mr

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Uderzył półtoraroczne dziecko. Dziewczynka będzie wymagała rehabilitacji do końca życia

Ostatnia aktualizacja: 28.04.2017 17:24
Do 10 lat więzienia grozi mieszkańcowi Radomia, który według śledczych uderzył półtoraroczne dziecko konkubiny, powodując u niego obrażenia ciała skutkujące koniecznością rehabilitacji przez całe życie. Prokuratura skierowała w tej sprawie do sądu akt oskarżenia.
rozwiń zwiń