Pożar zabytkowej katedry w Gorzowie Wielkopolskim. Straż: wieża ucierpiała wewnątrz, ale mury są całe

Ostatnia aktualizacja: 02.07.2017 13:42
Pożar wieży gorzowskiej katedry, który wybuchł w sobotnie popołudnie, jest pod kontrolą strażaków, ale nadal trwają intensywne działania związane z jego dogaszaniem. W niedzielę odbyło posiedzenie miejskiego zespołu zarządzania kryzysowego poświęcone pożarowi kościoła. Akcja może potrwać jeszcze nawet kilkanaście godzin.
Audio
  • Dariusz Szymura z gorzowskiej straży o dogaszaniu pożaru (IAR)
Strażacy dogaszają pożar wieży katedry pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Gorzowie Wielkopolskim
Strażacy dogaszają pożar wieży katedry pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Gorzowie WielkopolskimFoto: PAP/Lech Muszyński

Na błoniach nadwarciańskich odbyła się msza plenerowa w intencji strażaków, którzy gasili katedrę. Przewodził jej biskup diecezji Tadeusz Lityński.

Biskup zielonogórsko-gorzowski Tadeusz Lityński podziękował służbom i mieszkańcom miasta za ofiarność w ratowaniu świątyni. 

W nocy w ratowaniu kościoła spontanicznie pomagali gorzowianie, którzy przez kilka godzin wynosili z płonącego budynku konfesjonały, obrazy i elementy wyposażenia. - Wielu ruszyło na pomoc i dzięki temu też zostały zabezpieczone wszystkie elementy wyposażenia katedralnego- mówił biskup Tadeusz Lityński. - Dziękuję za ofiarną modlitwę i pomoc, za to ciągłe dopytywanie się, jak pomóc, co jeszcze trzeba zrobić, za tę solidarność i pełną właśnie także dobroci serca postawę - dodał duchowny.

Trwa dogaszanie

Konstrukcja trzymająca dzwony gorzowskiej katedry trzyma się mocno, wieża ucierpiała wewnątrz, ale mury są całe. To najnowszy raport strażaków, którzy cały czas dogaszają wierzę katedralną w Gorzowie Wielkopolskim. Pożar opanowano, trwa dogaszanie zarzewi ognia. Straż pracuje przy pomocy kamer termowizyjnych, wykorzystują też dwie 50-metrowe drabiny. "Przy ich pomocy strażacy wycięli część blachy z kopuły katedry, aby dotrzeć do środka" - powiedział rzecznik gorzowskich strażaków brygadier Bartłomiej Mądry.

Dodał, że w tej chwili wewnątrz kościoła nie ma strażaków, wszyscy zostali wycofani. Teraz pracują na kopule katedry. Jak podkreślił Bartłomiej Mądry, te działania nie zostaną zakończone dopóki strażacy będą nie pewni, że nie ma żadnych zarzewi ognia oraz, że konstrukcja jest bezpieczna i stabilna. Wtedy dopiero strażacy będą mogli wejść do środka.

Akcja do wieczora?

Strażacy szacują, że ich akcja zajmie jeszcze wiele godzin. Bartłomiej Mądry powiedział, że dogaszanie ognia może potrwać do wieczora. Dopiero wtedy strażacy będą mogli wejść do wnętrza wieży, aby sprawdzić stropy. Jak dodał Bartłomiej Mądry, mimo że stropy są przelane wodą, a kamery termowizyjne nie wykazują zwiększonej temperatury, w niektórych miejscach konstrukcji mogą znajdować się zarzewia ognia.

W akcję gaszenia pożaru wieży gorzowskiej katedry i zabezpieczania pozostałej części budynku zaangażowanych jest 30 zastępów Straży Pożarnej, łącznie ok. 170 strażaków. Lubuskich, wspierają koledzy z ościennych regionów; z woj. zachodniopomorskiego przyjechał w sobotę 50-metrowy podnośnik, a w niedzielę podobny dotarł z Wielkopolski. 

TVN24/x-news

Minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak podziękował strażakom za akcję gaszenia pożaru katedry w Gorzowie Wielkopolskim.

"Dziękuję Strażakom za profesjonalną akcję gaszenia pożaru gorzowskiej katedry. Wielki szacunek!"- napisał w niedzielę na twitterze minister Błaszczak.

- Pożar jest od rana pod naszą kontrolą. Nie ustrzeżemy się do samego końca, że np. odkrycie jakiegoś elementu czy potraktowanie go określonym środkiem gaśniczym spowoduje chwilowe, ale gwałtowne pojawienie się gęstego dymu czy to płomieni. To jest taka normalna procedura – powiedział w niedzielę PAP komendant wojewódzki PSP w Gorzowie Wlkp. st. bryg. Sławomir Klusek.

Podczas konferencji prasowej mówił, że cały pożar strażacy mają pod kontrolą i prowadzą działania planowane.

Akcja nie jest łatwa, gdyż wieża gorzowskiej katedry ma około 40 m wysokości. Do tego w środku nie ma zbyt wiele miejsca, a do samej kopuły i wieżyczki od środka nie było dostępu.

- Bez tych dwóch sprzętów naprawdę ta akcja nie mogłaby się udać – zaznaczył komendant Klusek. Dodał, że w działaniach biorą udział jednostki PSP i OSP, a siły nie zostały zmniejszone. Zmęczonych całonocną akcją strażaków zastąpili wypoczęci ratownicy. 

Prezydent Gorzowa Wlkp. Jacek Wójcicki mówił, że blisko od 400 lat nie było tak poważnego pożaru. - To jest gigantyczny pożar. O stratach będziemy mogli mówić dopiero, kiedy wejdą eksperci, kiedy zostanie zakończona akcja gaszenia tego pożaru. To była bardzo pracowita noc. Naprawdę od początku pożaru było z nami mnóstwo mieszkańców, dziękuje tym wszystkim, którzy pomagali w wynoszeniu sprzętów. Dziękuję bardzo mocno panu komendantowi i wszystkim jego podległym służbom PSP i Ochotniczej Straży Pożarnej – powiedział Wójcicki. 

Dodał, że miasto cały czas jest zaangażowane logistycznie w akcję, organizuje sprzęt do sprzątania obiektu, gdyż katedra jest zalana, mimo że strażacy cały czas na bieżąco wypompowują z niej wodę. Zaznaczył, że z uwagi na pożar odwołano wszystkie wydarzenia związane z Dniami Gorzowa i zaprosił mieszkańców na mszę św. na nadwarciańskich błoniach. 

Prezydent przekazał, że do czasu zakończenia działań straży pożarnej ulice wokół katedry będą wyłączone z ruchu, m.in. odcinki Chrobrego i Sikorskiego.

Straż: nikt nie ucierpiał

- Decyzję podejmiemy najprawdopodobniej po zakończeniu akcji wspólnie z panem komendantem (PSP) i powiatowym inspektorem nadzoru budowlanego - o tym, jaki zakres, ile dróg będzie musiało być wyłączonych (…) tak, żeby zabezpieczyć teren do momentu określenia stanu konstrukcji budynku – dodał Wójcicki. Zapowiedział, że po zakończonej akcji budynek będzie pod nadzorem inspektora nadzoru budowlanego.

Według straży pożarnej w pożarze nikt nie ucierpiał, ale trzeba liczyć się z ogromnymi stratami. Określenie zniszczeń, jakich dokonał żywioł, będzie możliwe dopiero po zakończeniu działań strażaków. Z zewnątrz widać, że zniszczona została tarcza zagra, uszkodzona jest miedziana blacha na kopule i wieżyczce oraz zapewne ich drewniane, wewnętrzne konstrukcje. Do tego dochodzą uszkodzenia spowodowane przez wodę wykorzystywaną do walki z żywiołem. 

Proboszcz parafii katedralnej ks. Zbigniew Kobus mówił, że dzięki pracy i ofiarności strażaków udało się uratować zewnętrzną część wieży, która nie uległa zawaleniu. Zaznaczył, że na pewno będzie jednak wymagała gruntownego odnowienia. Przypomniał, że funkcjonowanie kościoła będzie zawieszone, nie wiadomo teraz, na jak długi czas. Wiernych ze swojej parafii zaprosił do odwiedzania tzw. białego kościoła. 

- Pożar zaatakował przede wszystkim górne kondygnacje wieży, także Bogu dzięki nie nastąpiły zniszczenia nawy głównej - podkreślił proboszcz. Jak dodał, duże ilości wody użytej do gaszenia pożaru spowodowały zalanie empory organowej i wszystkich kondygnacji na wieży. - Natomiast nawa kościoła, jak i prezbiterium są zabezpieczone – podkreślił ks. Kobus. 

- Dla nas istotne jest teraz, aby utrzymać tą wieżę w stabilizacji do zakończenia działań. Natomiast później inspektor nadzoru budowlanego z odpowiednimi rzeczoznawcami będzie mógł określić stan konstrukcji budowlanej – powiedział szef lubuskiej straży pożarnej. 

Pytany o stan murowanego z cegieł korpusu wieży przyznał, że przyjął on ogromne ilości wody. - Na pewno konstrukcja w pewnym sensie musiała ucierpieć, natomiast zachowała ona do końca warunki stabilizacji ze względu choćby na nasze działania, które polegały na ciągłym schładzaniu tej konstrukcji. Jeżeli miejscowo gdzieś nastąpiły wypłukania pewnej masy, która spajała całą konstrukcję, to musimy sobie uświadomić, że te mury maja ponad metr szerokości. One są w miarę stabilne – powiedział Klusek. 

Wojewoda lubuski Władysław Dajczak dziękował strażakom i wszystkim służbom biorącym udział w walce z żywiołem. Powiedział, że premier wyraziła wyrazy smutku i zadeklarowała chęć pomocy. - Dziękujemy za to, że panowie ministrowie, pani premier w tych trudnych momentach byli i są z nami i że jest ta deklaracja, że spróbujemy wspólnie przy pomocy też rządu pani premier Beaty Szydło, to miejsce ważne dla Gorzowa i województwa odbudować – mówił Dajczak. 

Zgłoszenie o pożarze katedry straż pożarna otrzymała w sobotę ok. godz. 18.30. Pierwsze zastępy były na miejscu po kilku minutach. Teren wokół katedry został i nadal jest zabezpieczany przez policję. Ruch w centrum miasta zamarł. Stoi tam wiele wozów strażackich i innych służb. Pożar wybuchł w przeddzień 760. rocznicy lokacji miasta.


Wieczorem i w nocy akcji strażaków przyglądało się wielu mieszkańców. W ten weekend w tym rejonie odbywało się dużo imprez związanych ze świętem miasta. Te zaplanowane na wieczór zostały odwołane, podobnie jak te, które miały odbyć się w niedzielę. 

Kościół katedralny pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny uznawany jest za jeden z symboli Gorzowa Wielkopolskiego. Świątynia znajdująca się w samym centrum miasta jest najcenniejszym zabytkiem jego historii i ważnym miejscem dla wiernych diecezji.

Strona Lubuskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków informuje, że dokładna data rozpoczęcia budowy kościoła nie jest znana. Pierwsza pośrednia wzmianka o jego istnieniu pochodzi z 1297 r. Cześć wieży, w której wybuchł pożar, pochodzi z XVII w. Rangę kościoła katedralnego świątynia zyskała 1946 r. i jest obecnie głównym kościołem Gorzowa Wielkopolskiego, jak i całej diecezji zielonogórsko-gorzowskiej. 

Symbol Gorzowa

Kościół katedralny pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny uznawany jest za jeden z symboli Gorzowa Wielkopolskiego. Świątynia znajdująca się w samym centrum miasta jest najcenniejszym zabytkiem jego historii i ważnym miejscem dla wiernych diecezji.

Strona Lubuskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków informuje, że dokładna data rozpoczęcia budowy kościoła nie jest znana. Pierwsza pośrednia wzmianka o jego istnieniu pochodzi z 1297 r. Rangę kościoła katedralnego świątynia zyskała 1946 r. i jest obecnie głównym kościołem Gorzowa Wielkopolskiego, jak i całej diecezji zielonogórsko-gorzowskiej. 

kh

Komentarze1
aby dodać komentarz
m_szymk2017-07-02 08:59 Zgłoś
Myślę, że pożar mógł mieć dwie przyczyny: zaprószenie ognia, np. przez niedopałek papierosa, albo celowe podpalenie. W ten weekend trwają Dni Gorzowa i katedra była otwarta dla zwiedzających, więc jest duże prawdopodobieństwo, że to właśnie dlatego doszło do pożaru. Pożar instalacji elektrycznej raczej bym wykluczył, bo instalacja była kilka lat temu remontowana. Poza tym budynek posiada system przeciwpożarowy.

Czytaj także

Pożar zabytkowej katedry w centrum Gorzowa Wielkopolskiego

Ostatnia aktualizacja: 01.07.2017 21:52
28 zastępów straży pożarnej walczy z pożarem. Z dachu na wieży gotyckiej świątyni unoszą się kłęby dymu - poinformował oficer dyżurny lubuskiej straży pożarnej.
rozwiń zwiń