"Dążenie do wolności było silniejsze od reżimów"

IAR
migrator migrator 07.11.2009
Mur berliński
Mur berliński, foto: źr. wikipedia

Rzecznik watykański uważa, że do upadku muru berlińskiego w dużej mierze przyczynił się wybór Jana Pawła II oraz jego pamiętna pielgrzymka do ojczyzny.

Ksiądz Federico Lombardi wspominał dziś przed mikrofonami Radia Watykańskiego 20. rocznicę obalenia muru dzielącego Berlin.

Włoski jezuita mówił, że podczas zimnej wojny ludzie na Zachodzie wierzyli, iż mur będzie wieczny. Tymczasem, jak dodał, dążenie do wolności okazało się silniejsze od reżimów opartych na wrogiej Bogu i człowiekowi ideologii. Federico Lombardi zaznaczył, że doprowadziło to do epokowego upadku, któremu, co zdarza się rzadko, nie towarzyszył wielki rozlew krwi.
Rzecznik Watykanu zaznaczył, że nie zamierza upraszczać wyjątkowo złożonego historycznego procesu. Jednak, jak mówił "odruchowo przypominamy sobie rolę wyboru i osobę Jana Pawła II, jego podróży do Polski oraz ich następstwa dla dążeń i żądań wolności Polaków i mieszkańców krajów ościennych".

Ksiądz Lombardi przypomniał, że kiedy sędziwy papież przechodził pod Bramą Brandenburską, nie tylko Niemcy były zjednoczone, ale Europa oddychała dwoma płucami - Zachodu i Wschodu. Tym samym, podkreślił, wiara chrześcijańska raz jeszcze przyczyniła się do jedności i cywilizacji kontynentu.

Komentarze:

sortuj
liczba komentarzy: 0
    Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!

Bądź z nami w kontakcie:

Kryzys ukraiński
serwis specjalny o I wojnie światowej

Powiedzieli w Polskim Radiu

Ppłk Edmund Baranowski: do dziś słyszę głosy kolegów wołających o pomoc

Ppłk Edmund Baranowski: do dziś słyszę głosy kolegów wołających o pomoc

- Dowodziłem oddziałem, kiedy padało Stare Miasto. Tworzone były tzw. grupy osłonowe, które nie dopuszczały atakujących Niemców do wdarcia się na teren placu Krasińskich, gdzie odbywała się ewakuacja kanałami - wspomina w "Sygnałach dnia" uczestnik Powstania Warszawskiego, wiceprezes Związku Powstańców Warszawskich, ppłk Edmund Baranowski.