Iran grozi wznowieniem produkcji wysoko wzbogaconego uranu

Ostatnia aktualizacja: 22.08.2017 16:25
Iran może w ciągu pięciu dni wznowić produkcję wysoko wzbogaconego uranu, jeśli umowa nuklearna, którą zawarł w 2015 roku ze światowymi mocarstwami, zostanie unieważniona - powiedział we wtorek szef irańskiej agencji energii atomowej Ali Akbar Salehi.
szef irańskiej agencji energii atomowej Ali Akbar Salehi
szef irańskiej agencji energii atomowej Ali Akbar SalehiFoto: OLIVIER HOSLET/PAP/EPA

Nawiązał on do ostatniej wypowiedzi prezydenta Iranu Hasana Rowhaniego, który zagroził w zeszłym tygodniu, że jeśli Stany Zjednoczone nałożą kolejne sankcje na jego kraj, to "nawet w ciągu kilku godzin" będzie on mógł zerwać porozumienie nuklearne ze światowymi mocarstwami.

- Ostrzeżenie prezydenta nie było bezpodstawne - oświadczył Salehi. - Jeśli zdecydujemy, to w ciągu pięciu dni w podziemnych zakładach w Fordow możemy uzyskać uran wzbogacony do poziomu 20-procentowej zawartości rozszczepialnego izotopu U235 - zapowiedział.

Jednocześnie Salehi, który w sierpniu został ponownie wybrany na wiceprezydenta Iranu ds. energetyki atomowej oraz szefa irańskiej agencji energii atomowej, podkreślił, że jego głównym priorytetem będzie zachowanie porozumienia z 2015 roku.

Co dalej z umową nuklearną między Iranem a światowymi mocarstwami?

Zawarty w lipcu 2015 roku międzynarodowy układ z Iranem ma ograniczyć jego program jądrowy i przewiduje, że Teheran zrezygnuje z dążenia do uzyskania broni nuklearnej w zamian za stopniowe znoszenie nałożonych na niego sankcji międzynarodowych.

W ostatnim czasie amerykańska administracja prezydenta Donalda Trumpa, która jest niechętna umowie podpisanej za prezydentury Baracka Obamy, nałożyła szereg sankcji na Iran, które nie są powiązane z jego działalnością nuklearną.

Pod koniec lipca amerykański resort finansów ogłosił nowe sankcje wymierzone w obywateli Iranu i sześć firm z tego kraju związanych z programem budowy rakiet balistycznych, niezgodnym z rezolucją ONZ. Sankcjami objęto też elitarne jednostki Strażników Rewolucji. Była to reakcja na udane wystrzelenie przez Iran w kosmos rakiety zdolnej do przenoszenia satelitów.

Na początku sierpnia prezydent Trump podpisał ustawę wprowadzającą nowe sankcje wobec Iranu, Rosji i Korei Północnej, które wcześniej przyjął Kongres USA. Powodem tych sankcji był nie tylko program budowy rakiet balistycznych, lecz także łamanie praw człowieka przez Teheran i wspieranie organizacji uznawanych przez Waszyngton za terrorystyczne, takich jak libański Hezbollah.

Iran zaprzecza, że jego rakiety budowane są po to, by przenosiły ładunki nuklearne, i opisuje swój program balistyczny jako pokojowy.

Irański parlament odpowiedział na amerykańskie sankcje przegłosowując zwiększenie środków na program rakietowy i na Strażników Rewolucji. Spiker parlamentu Ali Laridżani ostrzegł Amerykanów, że "są to dopiero pierwsze działania" Iranu.

PAP/polskieradio.pl

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Iran. Priorytety nowej prezydentury Hassana Rouhaniego

Ostatnia aktualizacja: 05.08.2017 13:21
- Wyeliminowanie biedy w kraju to jedno z najważniejszych wyzwań prezydenta Iranu - uważa dr Marcin Rzepka z Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie. Hassan Rouhani zostanie w sobotę (5.08) ponownie zaprzysiężony na ten urząd. Tym samym umiarkowany polityk rozpocznie drugą kadencję na stanowisku prezydenta.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Trump uniemożliwia odwilż w Iranie"

Ostatnia aktualizacja: 14.08.2017 12:00
- Prezydent Iranu Hassan Rouhani musi, pod presją niestety prezydenta Trumpa, stać się konserwatystą - podkreślał Mariusz Borkowski, mówiąc o skutkach nowo nałożonych przez USA na Iran sankcji.
rozwiń zwiń