MSZ Rosji o Korei Płn.: każdy nieopatrzny krok może doprowadzić do wybuchu

Ostatnia aktualizacja: 04.09.2017 17:10
Wiceminister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Riabkow ostrzegł w poniedziałek, że dowolny nieopatrzny krok wobec Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej może obecnie doprowadzić do wybuchu. Skrytykował też reakcje USA na najnowszą próbę atomową Korei Północnej. Riabkow powiedział to dziennikarzom na szczycie BRICS w Chinach.
Audio
  • Próba bomby wodorowej przeznaczonej do instalowania na międzykontynentalnych pociskach balistycznych (ICBM), która według Pjongjangu zakończyła się w niedzielę pełnym powodzeniem, wywołała potępienie społeczności międzynarodowej. (IAR/Tomasz Sajewicz)
Wiceszef MSZ Rosji Siergiej Riabkow
Wiceszef MSZ Rosji Siergiej RiabkowFoto: PAP/EPA/YOUSSEF BADAWI

- Jest zrozumiałe, że w obecnej sytuacji dowolny nieopatrzny krok może doprowadzić do wybuchu politycznego, wojennego, a nie tylko nuklearnego - oświadczył wiceszef rosyjskiego MSZ i skrytykował reakcje USA oraz ich sojuszników na najnowszą próbę atomową Korei Północnej. - Ci, którzy są silniejsi i mądrzejsi, powinni zachować powściągliwość - zaznaczył rosyjski dyplomata. Jego zdaniem na KRLD można wpłynąć wysuwając realistyczne propozycje dialogu, przy czym bardzo wiele, według Riabkowa, zależy od USA, które, jak powiedział, dotychczas w większym stopniu są skłonne przemawiać językiem sankcji, a nierzadko gróźb, niż poszukiwać rozwiązań przy pomocy dyplomatycznego instrumentarium.

USA chcą współdziałać militarnie z Koreą Południową

Próba bomby wodorowej przeznaczonej do instalowania na międzykontynentalnych pociskach balistycznych (ICBM), która według Pjongjangu zakończyła się w niedzielę pełnym powodzeniem, wywołała potępienie społeczności międzynarodowej, a USA zagroziły zdecydowaną odpowiedzią, jeśli one lub ich sojusznicy znajdą się w niebezpieczeństwie. Waszyngton oświadczył, że na nowe zagrożenia może odpowiedzieć kolejnymi sankcjami wobec Korei Północnej i że omawia rozszerzenie współdziałania militarnego z Koreą Południową, gdzie już są rozmieszczone dwie wyrzutnie amerykańskiego systemu obrony przeciwrakietowej THAAD (Terminal High Altitude Area Defense), czemu się zdecydowanie sprzeciwiają Rosja i Chiny - pisze Reuters.

Riabkow nazwał "niefortunnymi" amerykańskie plany sankcji i podkreślił, że żadne państwo nie ma prawa do podejmowania jednostronnych akcji. Jego zdaniem nałożone dotychczas na KRLD sankcje sięgnęły granic możliwości oddziaływania i nowe mogą jedynie niszczyć gospodarkę tego kraju, ale nie zmniejszą jego zdolności militarnych.

Wiceszef rosyjskiego MSZ zapewnił, że Rosja widzi niebezpieczną tendencję przekształcenia się KRLD w państwo z bronią jądrową i z najwyższą powagą śledzi sytuację, lecz na razie nie widzi w tym dla siebie istotnego zagrożenia. - Powtarzam, że zagrożenia ze strony KRLD dla siebie w takiej postaci, jak to widzą niektórzy sąsiedzi, zwłaszcza sojusznicy USA, nie odczuwamy - powiedział Riabkow.

abi

 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak