Ukraina: Rosja nie może uczestniczyć w misji ONZ jako agresor

Ostatnia aktualizacja: 06.09.2017 09:53
Rosja jako agresor nie może uczestniczyć w misji pokojowej ONZ w Donbasie, a wspierani przez nią separatyści nie mogą być dla Ukrainy partnerem w rozmowach na temat warunków rozmieszczenia takiej misji – oświadczyło we wtorek MSZ w Kijowie.
Ukraińscy żołnierze na froncie
Ukraińscy żołnierze na froncie Foto: mil.gov.ua

CZYTAJ TEŻ
pu12as.jpg
Putin o siłach ONZ w Donbasie. Nie chce ich na granicy Rosji i Ukrainy

Jest to odpowiedź na oświadczenie rosyjskiego prezydenta Władimira Putina, który powiedział, że ewentualna obecność sił pokojowych w Donbasie byłaby w pełni zasadna i korzystna dla rozwiązania konfliktu na wschodzie Ukrainy. Putin polecił, by Rosja wniosła projekt rezolucji do Rady Bezpieczeństwa ONZ w tej sprawie. 

Jak zaznaczył jednak Putin, siły ONZ miałyby być tylko i wyłącznie na linii rozgraniczenia.

Ukraiński resort spraw zagranicznych przypomniał, że Rosja „jako agresor stale sabotowała dotąd propozycje Ukrainy” dotyczące rozmieszczenia misji pokojowej w Donbasie i blokowała ich rozpatrzenie przez Radę Bezpieczeństwa ONZ.

Kijów powtórzył jednak, że opowiada się za obecnością sił pokojowych w tym regionie, ale po konsultacjach, które zaowocują m.in. ustaleniami o wycofaniu z Ukrainy „okupacyjnych wojsk, ich najemników oraz uzbrojenia”. Ukraina chce także odzyskać kontrolę nad swoją granicą z Rosją na wschodzie kraju.

- W razie decyzji o operacji pokojowej (w Donbasie) nie może być nawet mowy o obecności na terytorium Ukrainy wojskowego, czy innego personelu państwa agresora (…). Nie może być też mowy o uzyskaniu zgody na operację pokojową od nielegalnych ugrupowań zbrojnych, które działają na terytorium oddzielnych rejonów obwodów donieckiego i ługańskiego przy finansowym i materialno-technicznym wsparciu ze strony Federacji Rosyjskiej – oświadczyło MSZ Ukrainy.

Wcześniej we wtorek, podczas pobytu w Chinach, Putin mówił, że Rosja skłonna jest zgodzić się na obecność w Donbasie misji, która zapewniłaby bezpieczeństwo działającej tam Specjalnej Misji Monitoringowej Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE).

- Obecność sił pokojowych, a nawet można powiedzieć, że nie sił pokojowych, a osób, które zapewniają bezpieczeństwo misji OBWE, uważam za całkowicie zasadną i nie widzę w tym nic złego. Na odwrót, uważam, że sprzyjałoby to rozwiązaniu problemu na południowo-wschodniej Ukrainie - oświadczył prezydent Rosji.

- Po drugie, te siły powinny znajdować się na linii rozgraniczenia, nigdzie więcej. Po trzecie, rozwiązanie tej kwestii powinno nastąpić nie inaczej, niż po rozdzieleniu stron i wycofaniu ciężkiego uzbrojenia i nie może być to rozwiązane bez bezpośredniego kontaktu z przedstawicielami republik DRL i ŁRL - powiedział Putin mając na myśli separatystyczne republiki - doniecką i ługańską.

Z Kijowa Jarosław Junko (PAP) / IAR / agkm

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Relacje USA z Rosją mogą zostać sparaliżowane". Wysłannik ds. Ukrainy ostrzega

Ostatnia aktualizacja: 28.08.2017 13:08
Wysłannik USA ds. Ukrainy Kurt Volker powiedział, że administracja Donalda Trumpa "poważnie rozważa" możliwość zmiany dotychczasowej strategii wobec tego konfliktu i dostarczenie tzw. śmiercionośnej broni Ukrainie. Powiedział, że siły separatystów pod kontrolą i rozkazami Rosji regularnie ostrzeliwują obserwatorów, monitorujących przestrzeganie zawieszenia broni.
rozwiń zwiń