Ustka: ciężki stan niemowlaka, który wpadł do morza

Ostatnia aktualizacja: 09.09.2017 19:07
Ciężki jest stan 3,5-miesięcznej dziewczynki, która na molo w Ustce najpierw wypadła z przewróconego wózka, a następnie wpadła do morza – poinformował kom. Robert Czerwiński z Komendy Miejskiej Policji w Słupsku. Rodzice dziecka prawdopodobnie chcieli w tym czasie zrobić zdjęcie.
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: pixabay.com

Kom. Robert Czerwiński z KMP w Słupsku poinformował, że do wypadku doszło w sobotę po południu podczas spaceru rodziców z dzieckiem w wózku po molo w Ustce. Trwa wyjaśnienie zdarzenia. Według dotychczasowych wstępnych ustaleń, rodzice prawdopodobnie nie zauważyli, że na molo jest uskok. Nie wiadomo, czy wózek był zabezpieczony przed stoczeniem się, czy nie zadział hamulec.

- Wózek stoczył się, a spadając, uderzył prawdopodobnie w jakąś betonową podporę i przewrócił się; dziecko wypadło z wózka na betonowy uskok i stoczyło się do wody - tłumaczył policjant. Na ratunek dziecku natychmiast pospieszył mieszkaniec Słupska, który też spacerował i widział całą sytuację. - Skoczył do wody i wyciągnął dziecko – dodał.

Rodzice chcieli sfotografować syrenkę? 

3,5-miesięczna dziewczynka od razu została przewieziona do szpitala. Kom. Robert Czerwiński powiedział, że z jego informacji wynika, że dziecko jest w stanie ciężkim. Poinformował, że policja wyjaśnia okoliczności zdarzenia, zostali już ustaleni świadkowie zdarzenia. Przypuszcza się, że do wypadku mogło dojść w momencie, gdy rodzice chcieli zrobić zdjęcie przy Syrence Usteckiej.

pg

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Zabójstwo 20-latki. Podejrzany Artur Walas Kleibor zatrzymany na Pomorzu

Ostatnia aktualizacja: 29.08.2017 17:18
Artur Walas Kleibor podejrzany o zabójstwo 20-letniej kobiety, został zatrzymany - podała we wtorek po południu policja . 
rozwiń zwiń