BOR zapewnia: w kradzieży auta oficera biura nie utracono kart dostępu

Ostatnia aktualizacja: 13.09.2017 15:58
W skradzionym prywatnym samochodzie funkcjonariusza BOR nie zginęły karty dostępu do obiektów chronionych przez BOR, tylko osobista karta funkcjonariusza pozwalająca na wejście do siedziby biura, w której pełni on służbę - poinformowało w środę w komunikacie Biuro Ochrony Rządu.
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: PAP/Leszek Szymański

W środę radio RMF podało, że doszło do kradzieży prywatnego samochodu funkcjonariusza BOR. Według dziennikarzy stacji miały się w nim znajdować m.in. karty dostępu pozwalające na wejście do dowolnego obiektu ochranianego przez Biuro. Jak podali dziennikarzy radia do kradzieży samochodu doszło w nocy na zamkniętym osiedlu w warszawskim Wawrze.

BOR w komunikacie podał, że "w dniu dzisiejszym doszło do kradzieży prywatnego samochodu użytkowanego przez funkcjonariusza BOR, w którym znajdowała się karta osobowa uprawniająca do wejścia funkcjonariusza do siedziby Biura Ochrony Rządu, w której funkcjonariusz pełni służbę".

Jak wyjaśniło biuro, karta taka nie daje uprawnień do wejścia na teren żadnego innego obiektu znajdującego się pod ochroną Biura Ochrony Rządu. "Tym samym przedmiotowa kradzież nie spowodowała zagrożenia dla obiektów podlegających ochronie formacji, co sugeruje autor informacji" - podkreślił BOR w komunikacie.

dad

Zobacz więcej na temat: Biuro Ochrony Rządu POLSKA
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Kraków: prokuratura nadal oczekuje na rekonstrukcję wypadku z udziałem premier

Ostatnia aktualizacja: 11.09.2017 16:13
Krakowska Prokuratura Okręgowa, prowadząca śledztwo w sprawie wypadku z udziałem premier Beaty Szydło w Oświęcimiu, w dalszym ciągu oczekuje na opinię biegłych, dotyczącą rekonstrukcji przebiegu wypadku.
rozwiń zwiń