Pogotowie przeciwpowodziowe w Elblągu i na Żuławach. Setki interwencji strażaków

Ostatnia aktualizacja: 18.09.2017 15:11
Podczas ostatniej doby strażacy kilkaset razy interweniowali w kraju w związku z intensywnymi opadami deszczu i silnym wiatrem - poinformował rzecznik komendanta głównego PSP Paweł Frątczak. Najwięcej interwencji odnotowano w woj. śląskim, podtopienia wystąpiły w stolicy. W Elblągu wylała rzeka Kumiela, wprowadzono pogotowie przeciwpowodziowe.
Audio
  • Starszy kapitan Przemysław Siadło z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Elblągu o ryzyku podtopień (IAR)
Straż Pożarna w Elblągu
Straż Pożarna w ElbląguFoto: UM Elbląg

Frątczak poinformował, że w czasie ostatniej doby najwięcej interwencji dotyczyło wypompowywania wody - 115. Zaznaczył, że do uszkodzonych i powalonych drzew funkcjonariusze wyjeżdżali 54 razy, 31 razy interweniowali w związku z zabezpieczeniem budynków przed zalaniem.

Rzecznik zwrócił uwagę, że najwięcej interwencji odnotowano w woj. śląskim. Tam strażacy 92 razy byli wzywani do wypompowywania wody, 28 razy pomagali zabezpieczyć budynki przed zalaniem, 19 razy usuwali uszkodzone i powalone drzewa. Przypomniał, że w niedzielę w woj. śląskim obowiązywało ostrzeżenie drugiego stopnia w związku z intensywnymi opadami.

Zalana szkoła

- Po wielogodzinnych, rzęsistych opadach deszczu na południu woj. śląskiego doszło do lokalnych podtopień i zalań budynków. Przez uszkodzony dach liceum w Milówce na Żywiecczyźnie wdarła się do biblioteki – podały w poniedziałek służby zarządzania kryzysowego wojewody śląskiego.

Strażacy z Żywca poinformowali, że w Milówce zawiodło pokrycie dachowe z papy, które okazało się nieszczelne. Zostało tymczasowo naprawione. Woda wdarła się także do piwnic szkoły w Siennej w gminie Lipowa. Strażacy ją wypompowywali. Konar, który upadł na sieć trakcyjną, utrudnił łączność na szlaku kolejowym między Solą i Zwardoniem na granicy ze Słowacją. Pasażerów przewożono zastępczymi autobusami. Na Żywiecczyźnie doszło też do niewielkich lokalnych podtopień. Kłopoty wystąpiły na Śląsku Cieszyńskim. Tam woda podtopiła lokalną drogę między Pruchną a Drogomyślem. Wdarła się także do kilku piwnic.

Deszcz w rejonie Beskidów padał od soboty. Poziomy w wielu rzekach przekroczyły stany ostrzegawcze, m.in. Wiśle w Wiśle, Ustroniu, Skoczowie i Jawiszowicach, Koszarawie w Pewli Małej, Iłownicy w Czechowicach-Dziedzicach, Stryszawce w Suchej Beskidzkiej. 

Podtopienia w Warszawie

Frątczak poinformował, że z kolei w Mazowieckiem, w powiecie płockim, podniósł się poziom rzeki Słupianka w miejscowości Słupno. - To grozi podtopieniem, trwają tam przygotowania do podwyższenia wałów przeciwpowodziowych workami z piasku - powiedział.

Intensywny deszcz spowodował też podtopienia w stolicy, straż interweniowała tam 50 razy - poinformował rzecznik stołecznej straży kpt. Michał Konopka. - Zgłoszenia zaczęły się już od ok. godz. 23. i do tej pory mieszkańcy zgłaszają się do nas - mówił. Zaznaczył, że najwięcej zgłoszeń dot. lokalnych podtopień i połamanych drzew. - Z tego co wiemy, nikomu się nic się stało nie odnotowaliśmy również dużych strat materialnych - dodał.

Rzecznik GDDKiA Jan Krynicki poinformował, że zamknięte są w Warszawie niektóre łącznice na węźle Marynarska. - Już od godz. 23. prowadziliśmy działania zapobiegające zalaniu, wypompowywaliśmy wodę z Marynarskiej i połączenia S2 i S79. Rano po godz. 6. były one udrożnione. Intensywne opady deszczu spowodowały jednak lekkie podtopienia. Z powodów bezpieczeństwa musieliśmy niektóre ulice zamknąć - relacjonował.

- To, co ważne, zjazd na Okęcie jest otwarty, wyjazd z południowej obwodnicy Warszawy na Marynarską jest również otwarty - podkreślił. Zaznaczył, że utrudnienia powinny zniknąć w ciągu najbliższych godzin, jest to jednak uzależnione od występowania opadów deszczu.

Pogotowie w Elblągu

W Elblągu, po intensywnych opadach deszczu, wylała rzeka Kumiela. Przed południem w poniedziałek wprowadzono pogotowie przeciwpowodziowe, trwa zabezpieczanie jednego z elbląskich szpitali, zamknięte zostały dwie ulice - podała rzeczniczka Urzędu Miasta Joanna Urbaniak.

- Po intensywnych opadach deszczu wylała rzeka Kumiela. Wypływa ona z Wysoczyzny Elbląskiej i na co dzień jest małą, dziką rzeką, ale w przypadku intensywnych opadów deszczu staje się rwąca, górską rzeką - wyjaśniła Urbaniak.

Pół metra wody na ulicy

Rzeka po intensywnych opadach podtopiła w Elblągu dwie ulice: Związku Jaszczurczego i fragment ulicy Fromborskiej. przy ul. Związku Jaszczurczego znajduje się prywatny szpital oraz wiele lokali usługowych. - Obecnie woda sięga tam do wysokości pół metra - wyjaśniła Urbaniak.

Zamknięty jest ruch dla samochodów i pieszych. Służby wypompowują wodę z zalanych piwnic lokali i pomieszczeń szpitala, zakładane są rękawy, które mają zapobiec przelewaniu się wody, układane są worki z piaskiem. Służby melioracyjne przekierowują wodę do nieczynnego basenu odkrytego. Ma się on stać zbiornikiem retencyjnym dla tej okolicy.

Druga zalana ulica to Fromborska między Ogólna a Królewiecką. Tam także ruch został zamknięty dla samochodów i pieszych.

Na miejscu pracuje 17 zastępów strażaków, ściągane są dodatkowe zastępy z innych miast województwa warmińsko-mazurskiego: strażacy państwowej i ochotniczej straży z powiatów braniewskiego, lidzbarskiego i nidzickiego. W sumie ma przyjechać ok. 75 strażaków.

Trudna sytuacja na Żuławach Elbląskich

W całym województwie warmińsko-mazurskim do lokalnych podtopień, zalanych posesji i piwnic strażacy wyjeżdżali 60 razy. Zalane zostały m.in. piwnice w czterech szkołach w regionie.

Obfite opady deszczu i silny północny wiatr pogarszają też  sytuację hydrologiczną na Żuławach Elbląskich. Idzie cofka, stan Bałtyku i Zalewu Wiślanego wciąż się podnosi. Jezioro Druzno jest już powyżej stanu ostrzegawczego. Służby kryzysowe starostwa elbląskiego przewidują przekroczenie niebezpiecznego poziomu w wielu innych miejscach. W starostwie w Elblągu zwołano posiedzenie sztabu kryzysowego. 

Silny wiatr wpycha na Żuławy wodę z Zalewu Wiślanego. Z kolei wskaźniki na Wyspie Nowakowskiej pokazują stały wzrost poziomu wody. W okolicy Pasłęka najgorzej jest na rzece Elszce i Silwie, gdzie pracują ekipy strażaków ochotników, którzy ratują przed podtopieniami zabudowania w Zielonce Pasłęckiej i Stegnie. 

Wszystkie gminy zagrożone powodzią monitorują sytuację u siebie. Wały przeciwpowodziowe są namoknięte po ostatnich obfitych opadach deszczów.

fc

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak