Jerzy Makula wylądował...na emeryturze [WIDEO]

Ostatnia aktualizacja: 29.09.2017 23:12
Kapitan Jerzy Makula, mistrz świata w akrobacji szybowcowej i wieloletni pilot Polskich Linii Lotniczych LOT, w wieku 65 lat przeszedł na emeryturę. Swój ostatni rejs zakończył w Warszawie. Mistrza przestworzy żegnały tłumy.

Jerzy Makula, jak przystało na mistrza przestworzy, otrzymał koronę, berło i czerwony płaszcz - a na nim napis: "król podniebnych fikołków Jerzy Wielki". To jedna z wielu niespodzianek, jakie rodzina, przyjaciele, współpracownicy i szefowie przygotowali dla tego wybitnego pilota w dniu jego 65. urodzin. Ale, jak zapewnił jubilat, to nie koniec jego podniebnej wędrówki.

- Lotnictwo jest wielką pasją i to, że nie latam samolotami pasażerskimi, nie oznacza, iż ta pasja nie może być kontynuowana - tłumaczy. Kapitan podkreśla, że pozostaje jeszcze akrobacja szybowcowa. Sport, który przyniósł mu międzynarodową sławę i uznanie. Pilot zamierza też przekazywać swoją wiedzę młodym adeptom tej trudnej sztuki.

- Znając mojego męża on nie usiedzi na miejscu, ponieważ ma głowę pełną pomysłów na następne lata. Myślę, że nie będzie nudno - zapewnia Bogna Makula. Żona pilota, była jedną z ponad kilkudziesięciu osób, które uczestniczyły w pożegnalnym przyjęciu zorganizowanym w siedzibie głównej Polskich Linii Lotniczych LOT. Osoby, z którymi rozmawiał reporter Portalu Polskiego Radia, z nostalgią żegnały mistrza nie szczędząc mu przy tym komplementów.

- Dziękujemy mu za 38 lat w locie. Za te wszystkie starty, lądowania, wyszkolenie mnóstwa pilotów - mówi Stefan Malczewski, członek zarządu LOT-u. Do podziękowań dołączył się kolega po fachu jubilata Jerzy Wiśniewski, prezes Areoklubu Pomorskiego Toruń. Podkreślił on, że Jerzy Makula "osiągnął "top" w lotnictwie i już wyżej się nie da nic zrobić”.

Jakie jeszcze słowa padały na temat mistrza, co on sam myśli o swoim lądowaniu na emeryturze? Zapraszam do obejrzenia reportażu.

Przygotował Paweł Kurek