Theresa May: nie wyznaczam ministrom "czerwonych linii"

Ostatnia aktualizacja: 03.10.2017 13:46
Brytyjska premier Theresa May skomentowała we wtorek doniesienia o podziałach w rządzie wokół kwestii wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej mówiąc, że "nie wyznacza ministrom czerwonych linii" wobec ich podejścia do Brexitu.
Theresa May
Theresa MayFoto: Shutterstock

Podczas serii porannych wywiadów podczas trwającej konferencji programowej Partii Konserwatywnej w Manchesterze szefowa rządu przekonywała, że "przywództwo polega na zapewnieniu, że ma się zespół ludzi, którzy nie są potakiwaczami, ale zespołem ludzi o różnych głosach wokół stołu tak, że można dyskutować o sprawach, dojść do porozumienia i potem forsować ten pogląd rządu - i to jest dokładnie to co robimy".

Jak zaznaczyła, minister spraw zagranicznych Boris Johnson, podobnie jak inni członkowie gabinetu, w pełni popiera pozycję negocjacyjną w sprawie Brexitu, jaką przedstawiła w swym przemówieniu we Florencji w ubiegłym miesiącu.

Od kilku tygodni wskazuje się, że jedności rządu w sprawie Brexitu mogą zagrozić ambicje Johnsona, który przedstawił własny zestaw "czerwonych linii", określających granice ustępstw negocjacyjnych wobec UE. Media donosiły również, iż minister ds. kontaktów rządu z Izbą Gmin Andrea Leadsom oskarżała Downing Street o zbyt ugodową postawę w rokowaniach z Brukselą.

We wtorek May przekonywała w rozmowie z BBC, że kwestie takie jak Brexit "oczywiście podlegają premierowi". Zapewniła, że przemówienie jakie ma wygłosić po południu szef dyplomacji i zatytułowane podobno przez Johnsona "Pozwólcie lwu zaryczeć", zostało sprawdzone przez jej biuro. - Przyjrzeliśmy się jego przemówieniu, nie martwcie się - powiedziała telewizji Sky News.

Brytyjska szefowa rządu zapowiedziała także na 10 października publikację raportu dotyczącego traktowania w Wielkiej Brytanii osób z mniejszości etnicznych. Jak zaznaczyła, dokument ten zawiera "niewygodne prawdy", w tym wskazuje, że białym Brytyjczykom jest znacznie łatwiej uzyskać pracę niż przedstawicielom mniejszości.

- Moim fundamentalnym przekonaniem jest, że to, jak daleko zajdzie się w życiu powinno tylko i wyłącznie zależeć od talentu i ciężkiej pracy, niczego innego - przekonywała. Reformatorski program społeczny był - obok wyjścia z UE - główną osią programu May ogłoszonego po objęciu przez nią urzędu premiera w lipcu 2016 roku. Premier deklarowała wtedy m.in. konieczności "budowy Wielkiej Brytanii, która funkcjonuje dla każdego" i rozluźnienia polityki oszczędności w celu podniesienia poziomu życia uboższej klasy średniej.

W środę, czyli w ostatnim dniu czterodniowej konferencji w Manchesterze, May wygłosi przemówienie programowe, nakreślające działania rządu na następne miesiące.

W przedterminowych wyborach w lipcu bieżącego roku konserwatyści utracili dotychczasową bezwzględną większość w Izbie Gmin i muszą obecnie korzystać ze wsparcia 10 posłów północnoirlandzkiej Demokratycznej Partii Unionistycznej (DUP).

Rozpoczęty 29 marca proces wychodzenia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej powinien zostać zrealizowany w ciągu dwóch lat.

pr

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Negocjacje ws. Brexitu. Wielka Brytania i KE dalej poróżnione w sprawie rozliczenia finansowego

Ostatnia aktualizacja: 28.09.2017 16:35
Mimo deklaracji brytyjskiej premier Theresy May, że Brexit nie będzie oznaczał, iż któryś z krajów unijnych będzie musiał zapłacić więcej, a któryś dostanie mniej z kasy UE, negocjatorom z Londynu i Brukseli nie udało się przezwyciężyć różnic w tej sprawie.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wielka Brytania podtrzymuje zobowiązania wojskowe wobec Europy

Ostatnia aktualizacja: 29.09.2017 11:36
Wielka Brytania podtrzymuje swoje zobowiązania na rzecz bezpieczeństwa w Europie. Podczas wizyty w Estonii, premier Theresa May oświadczyła, że mimo Brexitu, jej kraj nie zrezygnuje z dotychczasowych zobowiązań na rzecz innych państw. Ta deklaracja jest szczególnie ważna dla krajów Europy Środkowo-Wschodniej, w tym Polski.
rozwiń zwiń