Reparacje wojenne. Jarosław Kaczyński: w szeregach tzw. totalnej opozycji są ambasadorowie stanowiska Niemiec

Ostatnia aktualizacja: 03.10.2017 21:25
Nadawanie rozgłosu sprawie reparacji to narzędzie informowania świata, jak wyglądała II wojna światowa - mówi prezes PiS Jarosław Kaczyński. Według niego należy rozstrzygnąć, czy reparacjami powinna zająć się sejmowa komisja, czy zespół parlamentarny.
Prezes PiS Jarosław Kaczyński
Prezes PiS Jarosław KaczyńskiFoto: Fotokon/shutterstock.com

Kaczyński pytany w wywiadzie dla "Gazety Polskiej", jakie kroki zamierza podjąć PiS ws. reparacji wojennych od Niemiec odpowiedział, że kolejnym etapem, który niebawem się rozpocznie będzie praca na poziomie sejmowym. - Musimy rozstrzygnąć, czy skuteczniejsza do tego będzie nadzwyczajna komisja, tak jak było choćby w Grecji, czy zespół. Każde rozwiązanie ma swoje wady i zalety. Komisja ma na pewno większe możliwości, ale jest też bardziej prawdopodobne, że w jej składzie znajdą się posłowie, którzy będą reprezentowali interes niemiecki, a nie polski - powiedział prezes PiS w wywiadzie, który ukaże się w środę.

- To zresztą dziś już widać, iż w szeregach tzw. totalnej opozycji są ambasadorowie stanowiska Niemiec. Chcemy precyzyjnie nakreślić scenariusz działań na kilka kroków do przodu i dopiero później zacząć go realizować - dodał.

Dopytywany, czy celem PiS jest doprowadzenie do otwarcia negocjacji z rządem niemieckim Kaczyński odpowiedział, że partia rządząca nie wyklucza takiej opcji, jednak dostrzega jeszcze jedną drogę - poprzez amerykańskie sądy.

- Sprawa jest bardzo intensywnie analizowana, ale poza wszystkim podnoszenie sprawy reparacji, nadawanie jej rozgłosu jest doskonałym narzędziem informowania świata, jak naprawdę wyglądała II wojna światowa, co Niemcy robili w Polsce, jak działali. Kto był ofiarą, a kto katem - stwierdził lider PiS.

Podczas lipcowej konwencji Zjednoczonej Prawicy Jarosław Kaczyński wyraził opinię, że Polska nigdy nie otrzymała odszkodowania za gigantyczne straty wojenne, których - jak mówił - "tak naprawdę nie odrobiliśmy do dziś".

Zgodnie z opinią Biura Analiz Sejmowych, o którą wnioskował poseł PiS Arkadiusz Mularczyk, zasadne jest twierdzenie, że Rzeczypospolitej Polskiej przysługują wobec Republiki Federalnej Niemiec roszczenia odszkodowawcze, a twierdzenie, że roszczenia te wygasły lub uległy przedawnieniu jest nieuzasadnione.

Z opinii zespołu naukowców Bundestagu wynika zaś, że polskie roszczenia są bezzasadne.

W piątek z inicjatywy PiS powstał zespół parlamentarny mający na celu oszacowanie wysokości reparacji należnych Polsce od Niemiec. Przewodniczący zespołu Arkadiusz Mularczyk, pytany we wtorek w Jedynce Polskiego Radia, ile czasu będą trwały prace nad oszacowaniem wysokości odszkodowań, powiedział, że to kwestia "od pół roku do roku".

Pierwsze posiedzenie zespołu ds. oszacowania odszkodowań należnych Polsce od Niemiec ma się odbyć podczas następnego posiedzenia Sejmu, wyznaczonego na 10-13 października. Jak głosi regulamin zespołu, tworzą go posłowie i senatorowie stanowiący "niepolityczną grupę, zainteresowaną obiektywnym oszacowaniem wysokości szkód poniesionych przez Polskę w wyniku działań niemieckich w trakcie II wojny światowej".

Do zadań zespołu regulamin zalicza: analizę i gromadzenie dokumentacji dotyczącej wysokości oraz trybów dochodzenia odszkodowania za szkody wyrządzone Polsce; oszacowanie wysokości szkód poniesionych przez Polskę w wyniku działań wojennych, jak i okupacji niemieckiej; analizę prawnych możliwości dochodzenia od Niemiec odszkodowań; bieżące monitorowanie krajowych i zagranicznych publikacji dotyczących odpowiedzialności za szkody w trakcie wojny; gromadzenie dokumentacji, która może stanowić podstawę dochodzenia od Niemiec odszkodowań oraz organizowanie w Sejmie konferencji dotyczących zadań zespołu.

pr

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Czy parlamentarny zespół ds. odszkodowań wojennych od Niemiec będzie skuteczny?

Ostatnia aktualizacja: 30.09.2017 12:34
Z inicjatywy PiS powołano parlamentarny zespół ds. oszacowania wysokości odszkodowań należnych Polsce od Niemiec za szkody wyrządzone w trakcie II wojny światowej. Sprawę komentowali goście "Śniadania w Trójce".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Odnaleziony dokument ONZ: Polska nie zrzekła się reparacji

Ostatnia aktualizacja: 30.09.2017 18:00
Odnaleziony w Bibliotece Organizacji Narodów Zjednoczonych dokument z 1969 roku przeczy, by Polska zrzekła się odszkodowań wojennych. Tak twierdzą Józef Menes, były doradca Lecha Kaczyńskiego z czasów jego prezydentury w stolicy oraz poseł Arkadiusz Mularczyk, którzy dotarli do dokumentu. Starania o uzyskanie wglądu do niego były podejmowane już kilkanaście lat temu. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Arkadiusz Mularczyk: PRL szukał sposobów do zmuszenia Niemiec, żeby płaciły reparacje

Ostatnia aktualizacja: 03.10.2017 09:29
- Niemcy mieli pełną świadomość, że ta sprawa wisi nad nimi jak miecz Damoklesa. Używali różnych sposobów i podstępów, żeby tę sprawę przewlekać - powiedział w "Sygnałach dnia" poseł PiS Arkadiusz Mularczyk o reparacjach wojennych. 
rozwiń zwiń