Niemiecka prasa: za masakrę w USA odpowiadają producenci broni i politycy

Ostatnia aktualizacja: 04.10.2017 11:54
Niemieccy komentatorzy obarczają odpowiedzialnością za masakrę w Las Vegas, producentów broni i polityków ograniczających się po każdej tragedii do powtarzania sloganów.
Amerykanie reagują na tragedię w Las Vegas zgodnie ze schematem określanym jako thoughts and prayers
Amerykanie reagują na tragedię w Las Vegas zgodnie ze schematem określanym jako "thoughts and prayers" Foto: PAP/EPA/PAUL BUCK

"Stany Zjednoczone mają problem z bronią" - pisze Peter-Philipp Schmitt na łamach "Frankfurter Allgemeine Zeitung", określając strzelaninę w Las Vegas mianem masowego morderstwa. Schmitt twierdzi, że reakcje na tragedię w Las Vegas nie odbiegają od normy. "Podczas gdy przeciwnicy broni nawołują do zaostrzenia przepisów, lobby producentów broni powołuje się na zawarowane w drugiej poprawce do konstytucji prawo do posiadania broni" - podkreśla. "Lobby producentów broni może nadal korzystać na masowych morderstwach jak w Las Vegas: jak po każdym morderczym incydencie, w poniedziałek znacznie wzrosła liczba osób kupujących broń, wyłącznie dla własnej obrony, co zrozumiałe. Cóż za gorzka ironia" - zauważa Schmitt. Komentator przypomina też, że tylko w tym roku w USA doszło do 46 695 przypadków wymiany ognia, w których zginęło 11 686 osób. 

Skutek łatwego dostępu do broni

biały dom 280.jpg
USA: debata o zaostrzeniu przepisów ws. dostępu do broni przedwczesna
Komentator zwraca uwagę na liberalne, nawet jak na warunki amerykańskie, przepisy w stanie Nevada, pozwalające na zakup broni bez obowiązku posiadania licencji i bez rejestracji. Jego zdaniem nie należy oczekiwać szybkich zmian, tym bardziej, że prezydent Donald Trump - w przeciwieństwie do poprzednika, Baracka Obamy - popiera producentów broni. "Macie w Białym Domu prawdziwego przyjaciela" - cytuje "FAZ" słowa Trumpa z przemówienia na forum National Rifle Association of America, stowarzyszenia propagującego prawo do posiadania broni.

"Amerykanie reagują na zabitych w Las Vegas zgodnie ze schematem określanym jako thoughts and prayers" - pisze "Sueddeutsche Zeitung". "Ktoś bierze broń, zabija przypadkowe ofiary, a kraj zapewnia rodziny zabitych, że będzie o ofiarach myślał i będzie się za nie modlił. Najczęściej nie dotrzymuje ani jednego ani drugiego. Ani myślenie, ani modlitwy nie mają praktycznych skutków" - ocenia Hubert Wetzel. 

Zdaniem autora Trump ma rację mówiąc, że tragedia w Las Vegas to "przejaw czystego zła". "Aby jednak zabić 59 osób w 15 minut, a ponad 520 zranić, złu potrzebna jest broń - nowoczesne, wydajne, wojskowe karabiny i wiele skrzynek amunicji. W USA możne je kupić w każdym Walmarcie" - podkreśla Wetzel. 

Odpowiedzialność spada na polityków

"Tragedia w Las Vegas nie jest plagą, zesłaną na Amerykanów przez Boga, lecz skutkiem prawnych i politycznych decyzji " - zaznacza komentator. "Odpowiedzialni za ten stan rzeczy są politycy, zarówno Demokraci jak i Republikanie, którzy nie tylko nie są zdolni do zaostrzenia przepisów o broni, lecz wręcz dalej je liberalizują, co jest szczytem wariactwa" – podkreśla Wetzel. 

"W USA nie mieszka więcej złych lub psychicznie niestabilnych ludzi niż w innych krajach uprzemysłowionych " - czytamy w "Stuttgarter Nachrichten".  "USA od innych krajów odróżnia łatwy dostęp do broni. Ograniczenie go nie jest panaceum na wszystkie bolączki, ale jest jedyną przekonującą strategią. Australia i Wielka Brytania pokazały, wyciągając wnioski z własnych tragedii, że jest to możliwe, jednak wielu obywateli USA nie chce zrezygnować z historycznie ukształtowanego etosu samosądu" - tłumaczy komentator "Stuttgarter Nachrichten". 

"Frankfurter Rundschau" uważa, że Trump jako "bohater wkurzonych białych obywateli" mógłby ograniczyć dostęp do broni. "Gdyby im powiedział, że jest to dla dobra USA, być może by go posłuchali, ale to wymagałoby odwagi powiedzenia prawdy, a to nie jest mocną stroną Trumpa" - czytamy we "Frankfurter Rundschau".

abi

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Sejm: projekt nowelizacji ustawy o broni i amunicji skierowany do komisji

Ostatnia aktualizacja: 29.09.2017 12:16
Sejm skierował do Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych poselski projekt nowelizacji ustawy o broni i amunicji. Posłowie nie zgodzili się na odrzucenie projektu, o co wnioskowała Nowoczesna. Nowelizacja zakłada m.in., że pozwolenia na broń wydawać będą starostowie lub prezydenci miast, a nie, tak jak obecnie, policja.
rozwiń zwiń