Hiszpania: Trybunał Konstytucyjny zakazał poniedziałkowej sesji katalońskiego parlamentu

Ostatnia aktualizacja: 05.10.2017 17:12
Hiszpański Trybunał Konstytucyjny nakazał w czwartek tymczasowe zawieszenie zaplanowanej na poniedziałek sesji parlamentu Katalonii, podczas której może zostać proklamowana niepodległość regionu po niedzielnym referendum.
Audio
  • Hiszpania: Trybunał Konstytucyjny zakazał poniedziałkowej sesji katalońskiego parlamentu. Materiał Ewy Wysockiej (IAR)
Zwolennicy secesji Katalonii
Zwolennicy secesji KataloniiFoto: PAP/EPA/ALBERTO ESTEVEZ

Według dziennika "El Pais" wniosek w tej sprawie złożyła opozycyjna Partia Socjalistów Katalonii, która sprzeciwia się secesji. W katalońskim parlamencie nieznaczną większość głosów mają partie popierające odłączenie się regionu od Hiszpanii.

Prawnicy z regionalnego parlamentu ostrzegali, że posiedzenie byłoby nielegalne, gdyż deputowani mieliby omawiać na nim rezultaty referendum, które już wcześniej zostało zakazane przez Trybunał Konstytucyjny.

Kiedy Katalonia ogłosi niepodległość?

Szef katalońskiego rządu Carles Puigdemont ogłosił wcześniej, że zamierza wystąpić w poniedziałek w parlamencie w Barcelonie, by ocenić wyniki i skutki referendum niepodległościowego z 1 października. Możliwe byłoby ogłoszenie secesji.

Ze wstępnych wyników referendum wynika, że 90 proc. głosujących poparło oderwanie się tego regionu od reszty Hiszpanii. Frekwencja w głosowaniu wyniosła ok. 43 proc., a ci Katalończycy, którzy wolą, aby ich region pozostał częścią Hiszpanii, zbojkotowali referendum.

Puigdemont uważa, że referendum dowiodło, iż wolą Katalończyków jest odłączenie się od kraju i zapewnił, że doprowadzi do tego. Madryt z kolei utrzymuje, że tak się nie stanie.

Katalończycy zbulwersowani brutalnością policji

Z sondaży przeprowadzanych przed referendum wynikało, że ok. 40 proc. mieszkańców Katalonii popierało secesję. Jednak większość ankietowanych chciała przeprowadzenia referendum, a brutalne działania policji podczas głosowania zbulwersowały Katalończyków bez względu na poglądy polityczne.

W niedzielę ok. 900 osób zostało rannych w wyniku starć z policją, która usiłowała uniemożliwić głosowanie w referendum, blokując dostęp do lokali wyborczych, konfiskując urny i karty wyborcze. Doszło też do konfrontacji między funkcjonariuszami katalońskiej policji a skierowaną do tego regionu przez Madryt Gwardią Cywilną.

dad

Zobacz więcej na temat: ŚWIAT Hiszpania katalonia
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Timmermans o Katalonii: utrzymanie rządów prawa niekiedy wymaga użycia siły

Ostatnia aktualizacja: 04.10.2017 20:19
- Utrzymywanie rządów prawa czasem wymaga proporcjonalnego użycia siły - powiedział w środę podczas debaty w Parlamencie Europejskim na temat niedzielnego referendum w Katalonii wiceszef Komisji Europejskiej Frans Timmermans.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Premier Katalonii: musimy wprowadzić w życie rezultat referendum

Ostatnia aktualizacja: 04.10.2017 21:40
- Szef katalońskiego rządu Carles Puigdemont powtórzył w środę wieczorem, że władze regionu muszą wprowadzić w życie wynik niedzielnego referendum niepodległościowego, w którym 90 proc. głosujących opowiedziało się za oderwaniem się od Hiszpanii.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Hiszpania: księża katoliccy chcą być negocjatorami między Madrytem a Barceloną

Ostatnia aktualizacja: 05.10.2017 07:14
Hiszpański Kościół chce być negocjatorem w sprawie kryzysu, jaki wywołały niepodległościowe zakusy Katalonii. Premier Mariano Rajoy spotkał się z arcybiskupami Madrytu i Barcelony. Z duchownymi rozmawiali też katalońscy politycy. Wieczorem, w przemówieniu telewizyjnym lider katalońskiego rządu Carles Puigdemont oświadczył, że otwiera drzwi do mediacji. 
rozwiń zwiń