X
Aby nas słuchać lub oglądać potrzebujesz najnowszego Adobe Flash Player | Pobierz Flash
POLSKIE RADIO - HISTORIE DOBRZE OPOWIADANE OD 90 LAT
Wiadomości

Pożegnaliśmy wszystkie ofiary tragedii

28.04.2010
Podajemy informacje o pogrzebach ofiar katastrofy pod Smoleńskiem.

Podajemy znane terminy pogrzebów ofiar katastrofy pod Smoleńskiem. Lista jest wciąż aktualizowana.

Lech Kaczyński, prezydent RP, został pochowany w niedzielę 18 kwietnia w Krakowie. Sarkofag Pary Prezydenckiej spoczął w krypcie pod Wieżą Srebrnych Dzwonów na Wawelu.

Maria Kaczyńska, małżonka prezydenta RP, została pochowana w niedzielę 18 kwietnia w Krakowie. Sarkofag Pary Prezydenckiej spoczął w krypcie pod Wieżą Srebrnych Dzwonów na Wawelu.

Ryszard Kaczorowski, ostatni Prezydent II Rzeczypospolitej, został pochowany w poniedziałek 19 kwietnia w Warszawie. Spoczął w krypcie grobowej w Świątyni Opatrzności Bożej.

Joanna Agacka-Indecka, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej, została pochowana w poniedziałek, 19 kwietnia w Łodzi.

Ewa Bąkowska, wnuczka gen. bryg. Mieczysława Smorawińskiego została pochowana w poniedziałek, 26 kwietnia w Krakowie.

gen. Andrzej Błasik, dowódca Sił Powietrznych RP, został pochowany w środę, 28 kwietnia, w Warszawie.

Krystyna Bochenek, wicemarszałek Senatu (PO), została pochowana w czwartek 22 kwietnia w Katowicach.

Anna Borowska, przedstawicielka Rodzin Katyńskich, i jej wnuk Bartosz Borowski zostali pochowani we wtorek, 20 kwietnia w Gorzowie Wielkopolskim.

Generał Tadeusz Buk, Dowódca Wojsk Lądowych, został pochowany w sobotę, 17 kwietnia w Spale.

Abp Miron Chodakowski, prawosławny ordynariusz Wojska Polskiego, został pochowany w poniedziałek 19 kwietnia.

Czesław Cywiński, prezes Zarządu Głównego Światowego Związku Żołnierzy AK, został pochowany we wtorek, 27 kwietnia w Warszawie na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.

Leszek Deptuła, poseł PSL, został pochowany we wtorek 20 kwietnia na cmentarzu komunalnym w Mielcu.

Zbigniew Dębski, powstaniec warszawski, członek kapituły Orderu Wojennego Virtuti Militari został pochowany w czwartek 22.04 na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.

Grzegorz Dolniak, poseł PO, został pochowany w czwartek 22 kwietnia w Będzinie. Msza św. została odprawiona w kościele Św. Trójcy w Będzinie, pogrzeb - na cmentarzu parafialnym przy kaplicy św. Tomasza Becketta.

Katarzyna Doraczyńska, zastępca dyrektora gabinetu szefa Kancelarii Prezydenta, została pochowana we wtorek, 20 kwietnia w Warszawie.

Edward Duchnowski, sekretarz Generalny Związku Sybiraków został pochowany w sobotę, 24 kwietnia w Warszawie na cmentarzu Marysin Wawerski. 

Aleksander Fedorowicz, prezydencki tłumacz języka rosyjskiego został pochowany we wtorek 20 kwietnia w Bydgoszczy.

Janina Fetlińska, senator PiS, została pochowana w środę, 21 kwietnia, w Ciechanowie.

Jarosław Florczak, funkcjonariusz Biura Ochrony Rządu, został pochowany w środę, 21 kwietnia.

Artur Francuz, funkcjonariusz Biura Ochrony Rządu, został pochowany w środę, 21 kwietnia.

Generał Franciszek Gągor, szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, został pochowany w środę, 21 kwietnia w Warszawie.

Grażyna Gęsicka
, posłanka, szefowa klubu parlamentarnego PiS została pochowana w niedzielę, 25 kwietnia na warszawskich Powązkach Wojskowych.

Generał Kazimierz Gilarski, dowódca Garnizonu Warszawa, został pochowany w sobotę 24 kwietnia w Warszawie na cmentarzu Powązki Wojskowe w Warszawie.

Przemysław Gosiewski, poseł, wiceprzewodniczący PiS, został pochowany w środę 21 kwietnia w Warszawie na Powązkach Wojskowych.

Ks. Bronislaw Gostomski, kapelan Stowarzyszenia Polskich Kombatantów w Wielkiej Brytanii, był proboszczem w parafii sw. Andrzeja Boboli w Londynie. Pogrzeb odbył się 22 kwietnia w rodzinnym mieście - Sierpcu. 

Robert Grzywna, członek załogi samolotu prezydenckiego, został pochowany w niedzielę, 25 kwietnia w Warszawie.

Mariusz Handzlik, minister w Kancelarii Prezydenta, został pochowany w poniedziałek, 26 kwietnia, w Warszawie.

Ks. infułat Roman Indrzejczyk, kapelan prezydenta, został pochowany w sobotę, 24 kwietnia w Warszawie na Cmentarzu Wojskowym na warszawskich Powązkach.

Paweł Janeczek, funkcjonariusz Biura Ochrony Rządu, został pochowany we wtorek, 20 kwietnia w Warszawie.

Dariusz Jankowski, urzędnik Zespołu Obsługi Organizacyjnej Kancelarii Prezydenta, został pochowany w środę, 21 kwietnia w Warszawie. 

Natalia Januszko, członek załogi samolotu prezydenckiego, została pochowana w niedzielę, 25 kwietnia w Warszawie.

Izabela Jaruga-Nowacka, posłanka, wiceszefowa klubu Lewicy, została pochowana w czwartek, 22 kwietnia, w Warszawie.

O. Józef Joniec, prezes Stowarzyszenia Parafiada, został pochowany we wtorek, 20 kwietnia w krypcie zasłużonych Polaków w Świątyni Opatrzności Bożej.

Sebastian Karpiniuk, poseł PO, został pochowany w środę 21 kwietnia w Kołobrzegu.

Admirał Andrzej Karweta, dowódca Marynarki Wojennej RP, został pochowany w poniedziałek, 26 kwietnia, na cmentarzu w podgdańskim Baninie.

Mariusz Kazana, szef protokołu dyplomatycznego MSZ - został pochowany we wtorek, 20 kwietnia w Warszawie.

Janusz Kochanowski, Rzecznik Praw Obywatelskich, został pochowany we wtorek 20 kwietnia w Częstochowie.

Stanisław Jerzy Komorowski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej został pochowany w piątek, 17 kwietnia, w Warszawie.

Paweł Krajewski, funkcjonariusz Biura Ochrony Rządu, został pochowany w poniedziałek, 19 kwietnia.

Andrzej Kremer, wiceminister spraw zagranicznych, został pochowany 21 kwietnia w Krakowie.

Ks. Zdzisław Król, kapelan Warszawskiej Rodziny Katyńskiej, postulator procesu beatyfikacyjnego ks. Jerzego Popiełuszki i przez szereg lat proboszcz warszawskiej parafii Wszystkich Świętych. We wtorek, 20 kwietnia, został pochowany w krypcie zasłużonych Polaków w Świątyni Opatrzności Bożej.

Janusz Krupski, kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych został pochowany w poniedziałek, 26 kwietnia w Warszawie.

Janusz Kurtyka, prezes IPN, został pochowany w piątek 23 kwietnia w Alei Zasłużonych na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie.

Ks. Andrzej Kwaśnik, kapelan Federacji Rodzin Katyńskich, został pochowany we wtorek, 20 kwietnia w Warszawie.

Gen. Bronisław Kwiatkowski, dowódca Operacyjny Sił Zbrojnych RP, został pochowany w sobotę, 24 kwietnia w Krakowie.

Tadeusz Lutoborski, przedstawiciel Rodzin Katyńskich. Msza święta i pogrzeb miały prywatny charakter. 

Wojciech Lubiński, prezydencki lekarz, został pochowany we wtorek, 20 kwietnia w Warszawie. Pożegnanie odbyło się z honorami wojskowymi.

Tadeusz Lutoborski, przedstawiciel Rodzin Katyńskich, został pochowany we wtorek, 27 kwietnia, w Warszawie, na cmentarzu powązkowskim.

Barbara Maciejczyk, członek załogi samolotu prezydenckiego, została pochowana w niedzielę, 25 kwietnia w Warszawie.

Barbara Mamińska, dyrektor Biura Kadr i Odznaczeń Kancelarii Prezydenta RP, została pochowana we wtorek, 20 kwietnia w Warszawie.

Zenona (Bożena) Mamontowicz-Łojek, przewodnicząca Polskiej Fundacji Katyńskiej, została pochowana we wtorek, 20 kwietnia, w Warszawie.

Stefan Melak, prezes Komitetu Katyńskiego, został pochowany w sobotę, 24 kwietnia, w Warszawie.

Tomasz Merta, wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego, został pochowany we wtorek, 20 kwietnia w Warszawie. 

Andrzej Michalak, członek załogi samolotu prezydenckiego, został pochowany w niedzielę, 25 kwietnia w Warszawie.

Dariusz Michałowski, funkcjonariusz Biura Ochrony Rządu, został pochowany w piątek, 23 kwietnia na Cmentarzu Komunalnym Powązki Wojskowe w Warszawie.

Stanisław Mikke, wiceprzewodniczący Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, został pochowany w poniedziałek, 26 kwietnia, w Warszawie.

Justyna Moniuszko, stewardessa, została pochowana we wtorek, 20 kwietnia w Białymstoku.

Stanisław Nałęcz-Komornicki, Kanclerz Kapituły Orderu Virtuti Militari, został pochowany w sobotę, 24 kwietnia.

Aleksandra Natalli-Świat, posłanka PiS, została pochowana w poniedziałek, 26 kwietnia, we Wrocławiu.

Janina Natusiewicz-Mirer, historyk sztuki, działaczka opozycyjna i przyjaciółka Anny Walentynowicz, została pochowana w czwartek, 22 kwietnia w Tyńcu. 

Piotr Nosek, funkcjonariusz BOR, został pochowany w piątek 23 kwietnia na warszawskich Powązkach Wojskowych.

Piotr Nurowski, prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego, został pochowany w poniedziałek, 19 kwietnia w Warszawie.

Bronisława Orawiec-Loeffler, przedstawicielka Rodzin Katyńskich, została pochowana w poniedziałek, 19 kwietnia w Poroninie.

Ks. Adam Pilch, zastępca ewangelickiego biskupa polowego, został pochowany w sobotę, 24 kwietnia w Warszawie na cmentarzu ewangelicko-augsburskim w Warszawie przy ul. Młynarskiej.

Katarzyna Piskorska, przedstawicielka Rodzin Katyńskich, została pochowana w środę, 21 kwietnia w Warszawie.

Maciej Płażyński, prezes Stowarzyszenia Wspólnota Polska, poseł, został pochowany w środę, 21 kwietnia w Gdańsku.

Biskup polowy Tadeusz Płoski i jego sekretarz ks. Jan Osiński zostali pochowani w poniedziałek 19 kwietnia w Warszawie.

Agnieszka Pogródka-Węcławek, funkcjonariusz Biura Ochrony Rządu, została pochowana we wtorek, 20 kwietnia w Górze Kalwarii.

Włodzimierz Potasiński, dowódca Wojsk Specjalnych RP, został pochowany w niedzielę 25 kwietnia w Krakowie.

Arkadiusz Protasiuk, dowódca załogi samolotu prezydenckiego, został pochowany w sobotę 24 kwietnia w Grodzisku Mazowieckim.

Andrzej Przewoźnik
, Sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, został pochowany we wtorek, 27 kwietnia w Warszawie na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.

Krzysztof Putra, wicemarszałek Sejmu (PiS), został pochowany we wtorek 20 kwietnia w Białymstoku.

Ks. Ryszard Rumianek, rektor Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, został pochowany w czwartek, 22 kwietnia w Warszawie.

Arkadiusz Rybicki, poseł PO został pochowany w poniedziałek, 26 kwietnia w Gdańsku.

Andrzej Sariusz-Skąpski, prezes Federacji Rodzin Katyńskich, został pochowany w środę, 21 kwietnia w Krakowie.

Wojciech Seweryn, przedstawiciel Rodzin Katyńskich, został pochowany w czwartek, 22 kwietnia, w Żabnie (woj. małopolskie). Pogrzeb poprzedziła msza św. w kościele Ducha Świętego w Żabnie. Spoczął na cmentarzu parafialnym.

Sławomir Skrzypek, prezes NBP, został pochowany w poniedziałek, 19 kwietnia na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie.

Leszek Solski, przedstawiciel Rodzin Katyńskich, został pochowany 22 kwietnia w Gdańsku.

Władysław Stasiak, szef Kancelarii Prezydenta, został pochowany we wtorek, 20 kwietnia na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie.

Jacek Surówka, funkcjonariusz Biura Ochrony Rządu, został pochowany w piątek, 23 kwietnia na Cmentarzu Komunalnym Powązki Wojskowe w Warszawie.

Aleksander Szczygło, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, został pochowany w środę, 21 kwietnia w na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach Warszawie.

Jerzy Szmajdziński, wicemarszałek Sejmu (SLD), został pochowany we wtorek 20 kwietnia w Warszawie.

Jolanta Szymanek-Deresz, wiceszefowa SLD, posłanka, została pochowana w poniedziałek, 19 kwietnia w Warszawie na powązkowskim Cmentarzu Wojskowym.

Izabela Tomaszewska, dyrektor Zespołu Protokolarnego w Kancelarii Prezydenta, została pochowana w poniedziałek 19 kwietnia w Warszawie.

Marek Uleryk, podporucznik, funkcjonariusz BOR został pochowany w środę 21 kwietnia w Dziewierzewie koło Kcyni (woj. kujawsko-pomorskie).

Anna Walentynowicz, legenda "Solidarności", została pochowana 21 kwietnia w Gdańsku. 

Teresa Walewska-Przyjałkowska, przedstawicielka Fundacji "Golgota Wschodu", została pochowana w czwartek, 22 kwietnia, w Warszawie.

Zbigniew Wassermann, poseł PiS, został pochowany we wtorek 20 kwietnia w Krakowie.

Wiesław Woda, poseł PSL, został pochowany w niedzielę 25 kwietnia w Krakowie.

Edward Wojtas, poseł PSL, został pochowany w sobotę 24 kwietnia w Lublinie.

Paweł Wypych, minister w Kancelarii Prezydenta, został pochowany w czwartek, 22 kwietnia w Warszawie.

Stanisław Zając, senator PiS, został pochowany w niedzielę, 25 kwietnia, w Jaśle.

Janusz Zakrzeński, aktor, został pochowany w środę, 21 kwietnia w Warszawie.

Artur Ziętek, nawigator samolotu, został pochowany w sobotę 24 kwietnia na cmentarzu na Firleju w Radomiu.

Gabriela Zych, przedstawicielka Rodzin Katyńskich, została pochowana w poniedziałek, 19 kwietnia w Kaliszu.

rk,ak,PAP

 

Zobacz listę ofiar tragedii pod Smoleńskiem!

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Bądźmy gościnni dla tych, co chcą pożegnać ofiary

Warszawska kuria zaapelowała w piątek do proboszczów stołecznych parafii o udzielnie pomocy i noclegów uczestnikom sobotnich uroczystości żałobnych.

Moderator kurii ks. Henryk Małecki zwrócił się do proboszczów z prośbą o okazanie szczególnej gościnności przybywającym w Warszawie grupom i o ile to możliwe udzielenie im noclegu na terenie budynków parafialnych lub w mieszkaniach parafian. Ks. Małecki podkreślił, że do stolicy napływają liczne grupy uczestników uroczystości żałobnych, poświęconych ofiarom katastrofy lotniczej.

Ostatnie pożegnanie

Sobotnia msza św. na pl. Piłsudskiego, będąca pożegnaniem wszystkich ofiar katastrofy pod Smoleńskiem, rozpocznie się o godz. 13. Będzie ją koncelebrował Episkopat Polski pod przewodnictwem Dziekana Kolegium Kardynalskiego kard. Angelo Sodano, który wygłosi również homilię. Jej początek i zakończenie będą po włosku, zasadnicza część zostanie przeczytana po polsku.

Przed błogosławieństwem modlitwę za tragicznie zmarłych odmówią przedstawiciele Kościołów prawosławnego i ewangelicko-augsburskiego. Na zakończenie zgromadzeni odśpiewają pieśń "Boże, coś Polskę".

Po godz. 17 trumny z ciałami Lecha Kaczyńskiego i jego żony Marii zostaną przetransportowane z Pałacu Prezydenckiego do archikatedry warszawskiej. O godz. 18 rozpocznie się tam msza św. Uroczystości przy wystawionych trumnach z ciałami pary prezydenckiej przewodniczyć będzie metropolita warszawski abp Kazimierz Nycz. Po mszy rozpocznie się modlitewne czuwanie, które zakończy się w niedzielę o godz. 7.

Pogrzeb prezydenta i jego żony odbędzie się w niedzielę o godz. 14 w Krakowie.

Czytaj także

Tysiące chcą pożegnać ofiary katastrofy. Zobacz!

Z całego kraju na warszawski Plac Piłsudskiego od świtu gromadzą się ludzie pragnący oddać hołd i pożegnać Parę Prezydencką oraz wszystkie ofiary tragedii pod Smoleńskiem.

''  

fot. Przemysław Goławski

''  

fot. Przemysław Goławski

''  

fot. Przemysław Goławski

''  

fot. Przemysław Goławski

''  

fot. Przemysław Goławski

'' 

fot. Przemysław Goławski

Zobacz więcej na temat: Warszawa

Czytaj także

Mieszkańcy regionu pożegnają posła Gosiewskiego

Dziś z Warszawy do Kielc zostanie przywieziona trumna z ciałem świętokrzyskiego posła PiS-u Przemysława Gosiewskiego.

W asyście policji dotrze na miejsce około 15-ej. Kondykt żałobny przejedzie ulicami Kielc.
Trumna zostanie wystawiona w Bazylice Katedralnej. Do 20-tej mieszkańcy regionu będą mieli możliwość pożegnać tragicznie zmarłego. Potem przewidziano mszę żałobną w jego intencji. Będzie jej przewodniczył biskup Marian Florczyk.

rr, Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)

Czytaj także

Uroczystości żałobne prezes Naczelnej Rady Adwokackiej

Rozpoczęły się uroczystości żałobne prezes Naczelnej Rady Adwokackiej Joanny Agackiej-Indeckiej, która zginęła w katastrofie samolotu prezydenckiego pod Smoleńskiem.

Msza jest odprawiana w Bazylice Archikatedralnej świętego Stanisława Kostki w Łodzi. Pogrzeb prezes Naczelnej Rady Adwokackiej planowany jest na godzinę 15 na Cmentarzu Starym.
Mecenas Agacka-Indecka w 2001 roku weszła w skład Okręgowej Rady Adwokackiej w Łodzi, gdzie zapoczątkowała prace Komisji Prawnej oraz cykl Ogólnopolskich Konferencji Komisji Prawnych okręgowych rad adwokackich.

W 2001 roku została też wiceprezesem Naczelnej Rady Adwokackiej, a w 2007 krajowy zjazd adwokatury wybrał ją na stanowisko prezesa NRA. Dbała o prestiż palestry, potrafiła pozyskać dla niej sympatię opinii publicznej.

W 2010 weszła w skład Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego przy Ministerstwie Sprawiedliwości. Pracowała w kancelariach adwokackich w USA i Wielkiej Brytanii oraz w Instytucie Prawa Karnego Międzynarodowego.

rr, Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)

Czytaj także

Dziś żegnamy kolejne ofiary katastrofy

W Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie zostanie pochowany Ryszard Kaczorowski, ostatni prezydent RP na Uchodźstwie.

W kościele Świętego Krzyża w stolicy odbędzie się pogrzeb Sławomira Skrzypka, prezesa NBP. Na Cmentarzu Wojskowym zostanie pochowana Jolanta Szymanek - Deresz, posłanka SLD.

Mecenas Joanna Agacka - Indecka, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej spocznie w Łodzi, a generał brygady biskup Mirosław Miron - Chodakowski w Katedrze Metropolitalnej w Warszawie. W katedrze św. Michała i Floriana w Warszawie odbędą się uroczystości pogrzebowe Piotra Nurowskiego, szefa Polskiego Komitetu Olimpijskiego.

19 kwietnia zostaną też pochowani: w Przasnyszu Paweł Krajewski, funkcjonariusz BOR, w Warszawie Izabela Tomaszewska, dyrektor Zespołu Protokolarnego Prezydenta, w Kaliszu Gabriela Zych i w Poroninie Bronisława Orawiec-Loeffler, przedstawicielki Rodzin Katyńskich.

Ciała biskupa polowego Tadeusza Płoskiego i jego sekertarza księdza Jana Osińskiego zostaną złożone w Katedrze Polowej w Warszawie.

Ryszard Kaczorowski został zaprzysiężony na Prezydenta RP na Uchodźstwie w lipcu 1989 roku, po tragicznej śmierci Kazimierza Sabbata. Rok później przyjechał do kraju, po ponad 50. latach nieobecności. 22 grudnia 1990 roku na Zamku Królewskim w Warszawie Ryszard Kaczorowski przekazał insygnia władzy prezydenckiej Lechowi Wałęsie.

Prezydent Kaczorowski został odznaczony Orderem Orła Białego i Orderem Odrodzenia Polski. W uznaniu zasług niepodległościowych papież Jan Paweł II nadał mu Wielki Krzyż Orderu Piano. Uhonorowany wieloma odznaczeniami, między innymi, Krzyżem Monte Cassino i Medalem Konfederacji Jasnogórskiej. W listopadzie 2004 prezydent Kaczorowski otrzymał Wielki Krzyż Kawalerski św. Michała i Jerzego. To najwyższe odznaczenie w uznaniu zasług dla Wielkiej Brytanii, przyznała mu królowa Elżbieta II, za działalność na rzecz społeczności polskiej emigracji.

Sławomir Skrzypek był prezesem NBP od 2007 roku, wcześniej pełnił obowiązki prezesa zarządu banku PKO. W swojej karierze zasiadał w radach nadzorczych kilku spółek, był zastępcą prezydenta Warszawy, odpowiedzialnym za finanse i inwestycje.

Jolanta Szymanek - Deresz była prawnikiem i posłem na Sejm V i VI kadencji. Specjalizowała się w sprawach międzynarodowych, zajmowała się też problematyką konstytucyjną.
Była członkiem Międzynarodowej Ligi Prawa Konkurencji. Od 3 stycznia 2000 roku zajmowała stanowisko podsekretarza stanu w Kancelarii Prezydenta, a od czerwca do grudnia pełniła funkcję szefa Kancelarii. Od kwietnia 2008 roku zasiadała w klubie poselskim Lewica. W czerwcu 2008 roku została wiceprzewodniczącą SLD.

Arcybiskup Miron Chodakowski kierował prawosławnym ordynariatem polowym Wojska Polskiego od 1998 roku. Miał stopień generała dywizji. W 1990 roku został podniesiony do godności archimandryty. W latach 1993-95 pełnił obowiązki opiekuna duchowego Bractwa Prawosławnego św. Cyryla i Metodego. W 2008 roku Jego Eminencja Sawa Metropolita Warszawski i całej Polski, podniosł go do godności arcybiskupa.

Mecenas Joanna Agacka - Indecka była prezesem Naczelnej Rady Adwokackiej. W 2001 roku weszła w skład Okręgowej Rady Adwokackiej w Łodzi, gdzie zapoczątkowała prace Komisji Prawnej oraz cykl Ogólnopolskich Konferencji Komisji Prawnych okręgowych rad adwokackich. W tym samym roku została wiceprezesem Naczelnej Rady Adwokackiej, a w 2007 krajowy zjazd adwokatury wybrał ją na stanowisko prezesa NRA. W 2010 weszła w skład Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego przy Ministerstwie Sprawiedliwości.

Piotr Nurowski był szefem Polskiego Komitetu Olimpijskiego od 2005 roku. W 1972 roku został wiceprezesem Polskiego Związku Lekkiej Atletyki do spraw młodzieżowo-wychowawczych. Od 1981 roku pracował w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, był I sekretarzem ambasady w Moskwie, pracownikiem Departamentu Azji, Afryki i Australii w MSZ, radcą ambasady w Rabacie. W 1992 roku zaangażował się w tworzenie stacji telewizyjnej Polsat. Poźniej został członkiem Rady Nadzorczej Telewizji Polsat S.A.

Bronisława Orawiec-Loeffler, przedstawicielka Rodzin Katynskich wielokrotnie zasiadała w zarządzie Związku Podhalan. Dbała o pamięć pomordowanych w Katyniu. Była inicjatorką wystawy "Katyń - walka o prawdę" w Poroninie w 2001 roku. Przywiozła urnę z katyńską ziemią, którą złożono w Poroninie pod obeliskiem poświęconym ofiarom Katynia. Została odznaczana Srebrnym Krzyżem Zasługi, srebrną odznaką "Za zasługi dla Ziemi Krakowskiej" i odznaką "Za wzorową pracę w służbie zdrowia".

Izabela Tomaszewska, dyrektor Zespołu Protokolarnego w Kancelarii Prezydenta, przez wiele lat pracowała w Instytucie Historii Kultury Materialnej PAN w Warszawie. W 1998 roku zaczęła pracę w biurze rzecznika prasowego prezydenta Warszawy. Po wyborach samorządowych w 2002 roku poznała Marię Kaczyńską. Po wygranych wyborach prezydenckich przez Lecha Kaczyńskiego w 2005 roku Kancelaria Prezydenta zaproponowała jej stanowisko urzędniczki odpowiedzialnej za kontakty Marii Kaczyńskiej. To ona kształtowała również wizerunek pierwszej damy.

Biskup polowy Tadeusz Płoski pełnił funkcję dziekana Nadwiślańskich Jednostek Wojskowych MSWiA oraz dziekana BOR. Był też członkiem Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, członkiem Rady Prawnej Episkopatu Polski oraz delegatem Konferencji Episkopatu Polski do spraw harcerzy, kombatantów i duszpasterstwa policji. Był doktorem habilitowanym nauk prawnych i profesorem nadzwyczajnym Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego.

Ksiądz Jan Osiński pełnił funkcję asystenta biskupa polowego Tadeusza Płoskiego. Był kapłanem Ordynariatu Polowego Wojska Polskiego, naczelnym kapelanem Straży Ochrony Kolei oraz Kapelanem Komendy Głównej Straży Ochrony Kolei w Warszawie. Był też kapelanem 1. Bazy Lotniczej w Warszawie.

Paweł Krajewski był jednym z dziewięciu funkcjonariuszy BOR, którzy zginęli w katastrofie. Od 2005 roku slużył w grupie chroniącej prezydenta. Był harcerzem w stopniu podharcmistrza.

Gabiela Zych, założycielka i szefowa Rodzin Katyńskch w Kaliszu. Była inicjatorką powstania pomnika ofiar katyńskich w tym mieście. W Katyniu został zamordowany jej teść.

 

rr, Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)

Czytaj także

Miasta pokażą pożegnania ofiar katastrofy

Polacy będą mogli oglądać uroczystości żałobne i pogrzebowe ofiar katastrofy pod Smoleńskiem na specjalnych telebimach.

Mieszkańcy stolicy, którym nie uda się stanąć dostatecznie blisko, by bezpośrednio brać udział w uroczystości żałobnej, będą mogli śledzić jej przebieg na jednym z pięciu telebimów, które staną m.in. przy hotelu Victoria i fontannie w Ogrodzie Saskim.

Poznaniacy, dzięki dwóm telebimom będą mogli uczestniczyć w uroczystościach najpierw w Warszawie, a dzień później w Krakowie. Jeden bardzo duży telebim będzie stać bezpośrednio na Placu Mickiewicza, drugi - satelitarny w razie pojawienia się tłumów, będzie ustawiony przy wieży zegarowej zamku. Na Placu Mickiewicza w Poznaniu w sobotę i niedzielę będą także harcerze i służba medyczna. Dla osób starszych staną krzesełka.

W Kaliszu telebim zostanie ustawiony na Placu Świętego Józefa przy pomniku Jana Pawła II. Tam również transmitowane będą uroczystości zarówno żałobne - w sobotę z Warszawy jak i pogrzebowe w niedzielę z Krakowa.

Mieszkańcy Ostrowa Wielkopolskiego będą mogli oglądać obie ceremonie na ekranie ustawionym na ostrowskim Rynku, tuż przy ratuszu, w miejscu, gdzie tradycyjnie odbywają się najważniejsze uroczystości. Organizatorzy spodziewają się nawet kilku tysięcy uczestników.

Requiem

Na szczecińskich Jasnych Błoniach staną 3 ekrany. Pierwszy i największy z telebimów o powierzchni prawie 24 metrów kwadratowych zostanie zainstalowany po prawej stronie pomnika Jana Pawła II. Dwa mniejsze zwrócone w kierunku pomnika Czynu Polaków staną w połowie Jasnych Błoni. Dla osób w podeszłym wieku przygotowane będą miejsca siedzące ustawione przed głównym telebimem. Początek transmisji sobotnich uroczystości w południe
O 18 odbędzie się uroczysta msza w Bazylice Archikatedralnej w Szczecinie. Po mszy Requiem Mozarta wykona Orkiestra Symfonicza Filharmonii im. M. Karłowicza oraz szczecińskie chóry. O 21 koncert retransmitowany będzie na Jasnych Błoniach.
Niedzielna transmisja uroczystości pogrzebowych z Krakowa rozpocznie się o 14. - później po raz kolejny zgromadzeni na Jasnych Błoniach mieszkańcy będą mogli zobaczyć sobotni koncert z Requiem Mozarta

Pożegnają nie tylko Parę Prezydencką

W Białymstoku telebim w sobotę i niedzielę będzie ustawiony przed Bazyliką Archikatedralną, a w niedzielę na Wydziale Elektrycznym Politechniki Białostockiej.
Najprawdopodobniej możliwość oglądania uroczystości żałobnych na telebimie przed białostocką katedrą będzie też w poniedziałek i wtorek. W poniedziałek - podczas pogrzebu ostatniego prezydenta RP na uchodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego, we wtorek - podczas pogrzebu wicemarszałka Sejmu Krzysztofa Putry.

Uroczystości żałobne zarówno z Warszawy i Krakowa obejrzą też Suwalczanie. Władze miasta specjalnie sprowadzają telebim prosto z Warszawy. Już teraz w parku Konstytucji 3 Maja trwają przygotowania do transmisji. Relacja z Warszawy rozpocznie się w sobotę w samo południe. Zaś z Krakowa w niedzielę o 14:00.

W Toruniu telebim stanie na Rynku Staromiejskim na wysokości kościoła akademickiego Ducha Świętego. W piątek o 20-ej rozpocznie się transmisja koncertu Requiem W. A. Mozarta z kościoła akademickiego.
Wcześniej o 19-ej w katedrze świętych Janów odbędzie się nabożeństwo ekumeniczne. Po nim przy nazwiskach ofiar zostanie zapalonych 96 zniczy. Prezydent Michał Zaleski zapali znicz przy nazwisku prezydenta Lecha Kaczyńskiego, a żona Krystyna Zaleska - przy nazwisku Pierwszej Damy Marii Kaczyńskiej.
Jutro o 10-ej torunianie zobaczą na telebimie uroczystą mszę świętą koncelebrowaną z katedry Świętych Janów w Toruniu, a następnie o 12-ej warszawskie uroczystości żałobne. W niedzielę z kolei dzięki transmisji na Rynku Staromiejskim będzie można uczestniczyć w uroczystościach pogrzebowych na Wawelu.

Zamknięte centrum

W Lublinie staną dwa telebimy - jeden 20-metrowy i drugi - mniejszy.
Konieczność odpowiedniego przygotowania Placu Zamkowego do pomieszczenia dużej liczby mieszkańców miasta powoduje, że już jutro od godziny 6-tej rano będzie on zamknięty dla ruchu. Tablice i barierki zakazujące wjazdu pojawią się od strony Alei Tysiąclecia.
Na Placu Zamkowym nie będzie można parkować samochodów. Zamknięte będą też ulice - Podwale i Kowalska. Kierowcy są proszeni o pozostawianie aut na innych parkingach, szczególnie na dużym placu przy Unii Lubelskiej. Tam także będzie wyłączony z ruch jeden pas.

Mieszkańcy Rzeszowa również będą mogli oglądać transmisję z niedzielnego pogrzebu pary prezydenckiej na telebimie. Bedzie on ustawiony również przy Podkarpackim Urzędzie Marszałkowskim. Oprócz niedzielnego pogrzebu na Wawelu będą na nim transmitowane także sobotnie uroczystości żałobne w Warszawie.

ak,Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)

Czytaj także

96 fotografii ofiar. Nawet milion na pożegnaniu

W sobotę na warszawskim placu Piłsudskiego odbędą sie uroczystości żałobne ku czci ofiar katastrofy samolotu prezydenckiego pod Smoleńskiem. Wezmą w nich udział rodziny ofiar, przedstawiciele władz państwowych, mieszkańcy stolicy i całego kraju. Ofiary tragedii smoleńskiej może żegnać w Warszawie nawet milion osób.

Ostateczny scenariusz przebiegu uroczystości nie został jeszcze ostatecznie ustalony. Na godzinę 13.00 zaplanowano uroczystą mszę św. żałobną. Msza ma zawierać elementy ekumeniczne.

Wcześniej, w południe odbędą się państwowe uroczystości żałobne. Według informacji PAP rozpoczną się one od wykonania utworów Krzysztofa Pendereckiego i Henryka Góreckiego - mają to być m.in. "Credo" i "Amen" - w wykonaniu chórów: Opery Narodowej i Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Później głos mają zabrać przedstawiciele rodzin ofiar i władz państwowych.

Na placu Piłsudskiego nie będzie trumien, będą natomiast zdjęcia wszystkich 96 ofiar katastrofy.

Symboliczne pożegnanie w symbolicznym miejscu

Msza żałobna będzie koncelebrowana przez Episkopat Polski. Przed błogosławieństwem modlitwę za tragicznie zmarłych odmówią przedstawiciele kościołów: prawosławnego i ewangelicko-augsburskiego. Na zakończenie zgromadzeni odśpiewają pieśń "Boże, coś Polskę".

Ołtarz na pl. Piłsudskiego usytuowany jest w pobliżu Krzyża Papieskiego. Wokół ołtarza będzie około trzystu osób: duchowieństwo i chór.

Po obu jego stronach wyznaczone zostały sektory dla rodzin ofiar katastrofy oraz dla władz państwowych i gości. W sektorze pierwszym, przy ołtarzu, dla rodzin i osobistości przygotowano pięć tysięcy miejsc. Zaplanowano również sektor dla niepełnosprawnych u zbiegu ulic Wierzbowej i Marszałka Focha.

Do pozostałych sektorów wstęp będzie wolny. Dla uczestników uroczystości żałobnych przygotowanych zostanie pięć telebimów, jeden wysunięty aż do Marszałkowskiej.

Modlitwy i czuwanie

Do kraju wróciły już trumny z ciałami pary prezydenckiej Lecha i Marii Kaczyńskich, ostatniego prezydenta RP na uchodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego, a także 64 innych ofiar tragedii. Hołd parze prezydenckiej można oddawać w Pałacu Prezydenckim do soboty do godz. 17.

Przeniesienie trumien z ciałami Lecha i Marii Kaczyńskich z Pałacu Prezydenckiego do archikatedry warszawskiej nastąpi w sobotę o godz. 17.30. O godz. 18 odbędzie się tam msza św. w intencji prezydenckiej pary. Uroczystości przewodniczyć będzie metropolita warszawski abp Kazimierz Nycz. Trumny pozostaną w archikatedrze przez noc z soboty na niedzielę, będzie tam zorganizowane całonocne czuwanie; w niedzielę rano zostaną przewiezione na lotnisko Wojskowe Okęcie - a stamtąd do Krakowa.

Będzie bardzo tłoczno

Warszawski ratusz szacuje, że w uroczystościach żałobnych weźmie udział pół miliona osób, ale władze miasta zapewniają, że są przygotowane na scenariusz przewidujący, gdy będzie to milion.

Nad bezpieczeństwem uczestników ceremonii żałobnych będzie czuwało kilka tysięcy policjantów - m.in. na lotnisku Okęcie, dworcach kolejowych i autobusowych oraz w metrze. Policję wspierać będą harcerze, strażacy, strażnicy miejscy i żandarmeria wojskowa.

W mieście będzie obowiązywać zakaz noszenia broni - będą ją mogli mieć przy sobie jedynie funkcjonariusze publiczni - m.in. policji, BOR, Straży Granicznej.

We wszystkich punktach sprzedaży detalicznej i w lokalach gastronomicznych obowiązywać będzie zakaz sprzedaży i podawania alkoholu. Zakaz ma obowiązywać do godz. 18. w sobotę.

Transportowa mobilizacja

Z całego kraju do Warszawy i Krakowa mają kursować specjalne autokary i pociągi.

W Warszawie ma kursować więcej niż zwykle autobusów i tramwajów, częściej jeździć będzie metro. Komunikacja miejska w sobotę będzie bezpłatna. Prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz zwróciła się z apelem o korzystanie ze środków komunikacji miejskiej i pozostawienie prywatnych samochodów w domu. Dojazd w okolice placu Piłsudskiego będzie możliwy tylko środkami komunikacji miejskiej.

Na uroczystości w Warszawie i Krakowie akredytowało się ponad 3 tysiące dziennikarzy z całego świata.

ak,PAP

Czytaj także

Politycy wspominają swoich kolegów z opozycyjnych partii

Gośćmi Przemysława Szubartowicza byli: Joachim Brudziński - PiS, Ewa Kierzkowska - PSL i Krystyna Skowrońska - PO.
Posłuchaj
29'54

Debata przybrała formułę wspomnień o tragicznie zmarłych parlamentarzystach z opozycyjnych partii.

Krystyna Skowrońska wspomina Aleksandrę Natalli-Świat (PiS) "perfekcyjną, zawsze świetnie przygotowaną". Leszka Deptułę (PSL), który był jej kolegą jeszcze ze szkoły średniej. Skowrońska powiedziała, że łączą ją z nim szczególne więzi - "wspólnie przeżywaliśmy młodość". Z Lewicy najlepiej pamięta Jolantę Szymanek-Deresz - "nie zapominajmy, że była również najlepszą tenisistką w Sejmie".

Ewa Kierzkowska wyróżnia wicemarszałka Sejmu Krzysztofa Putrę z PiS "zawsze niezwykle pomocnego", wicemarszałek Senatu Krystynę Bochenek z PO "niezwykle dobrą osobę" i Izabelę Jarugę-Nowacką (Lewica) - "piękną kobietę, bardzo pracowitą".

Joachim Brudziński wspomina Sebastiana Karpiniuka (PO). Mówi, że mógł się z nim spierać na różne tematy. Niezwykle lubił te spory, dla samej sztuki prowadzenia dyskusji. Z kolei Jerzego Szmajdzińskiego z Lewicy szanował za wiedzę. Brudziński zdradza jak wiele merytorycznie mu do niego brakuje.

*

  • Przemysław Szubartowicz: Zwykle o tej porze w Programie 1 Polskiego Radia odbywają się Debaty polityczne, dyskutujemy o ważnych sprawach. Dzisiaj dyskusji nie będzie, aczkolwiek będą parlamentarzyści wraz z nami i będziemy wspominać tragicznie zmarłych polityków, prezydenta, posłów, senatorów, przedstawicieli Wojska Polskiego, duchowieństwa, Rodzin Katyńskich i wszystkich, których zginęli, załogi samolotu. To jest dość trudny moment, proszę państwa, ponieważ ja w tym studiu gościłem nie raz osoby, które zmarły. Pamiętam pana posła Sebastiana Karpiniuka, pamiętam panią poseł Natalli-Świat, Szymanek-Deresz, pana Szmajdzińskiego. A jeszcze przed katastrofą w piątek wieczorem rozmawiałem z panem ministrem Władysławem Stasiakiem, o godzinie 18.50 się pożegnaliśmy, powiedzieliśmy sobie „do widzenia”, no i następnego dnia rano przyszła ta tragiczna wiadomość.

    Witam gości w naszym studiu: pani Krystyna Skowrońska, Platforma Obywatelska...

    Krystyna Skowrońska: Dobry wieczór.

    Przemysław Szubartowicz: Ewa Kierzkowska, Polskie Stronnictwo Ludowe i wicemarszałek sejmu...

    Ewa Kierzkowska: Witam.

    Przemysław Szubartowicz: I pan Joachim Brudziński, Prawo i Sprawiedliwość.

    Joachim Brudziński: Dobry wieczór, witam.

    Przemysław Szubartowicz: Czekamy jeszcze, umówiliśmy się jeszcze z panem posłem Jerzym Wenderlichem z Sojuszu Lewicy Demokratycznej, ale prawdopodobnie w związku z dzisiejszymi wydarzeniami, obchodami żałobnymi pan poseł jeszcze nie dojechał albo po prostu nie da rady. Zobaczymy, mam nadzieję, że się uda. Jeśli nie, to też zrozumiemy.

    Dzisiaj, proszę państwa, ulicami Warszawy przejechał kondukt z ciałem małżonki prezydenta, pani Marii Kaczyńskiej. Również w sejmie odbyło się spotkanie żałobne senatorów i posłów. No i państwo obecni w studiu byli tam dzisiaj w sejmie, obserwowali też ten kondukt. I brakowało posłów w sejmie.

    Krystyna Skowrońska: Duża pustka, naprawdę duża pustka, dlatego że pomimo że od soboty minęło kilka dni, w nas chyba pozostaje w dalszym ciągu wspomnienie tych wszystkich, którzy tak tragicznie zginęli, którzy tak wcześnie odeszli, mieli tyle planów. Każdy z nas pamięta ubiegłotygodniowe posiedzenie sejmu. Znaliśmy się jakiś czas, jedni krócej, inni dłużej. O sobie mogę powiedzieć, że prawie wszystkie osoby, które w tej katastrofie zginęły, znałam. Prowadziliśmy dyskusje, przyjaźniliśmy się, rozmawialiśmy o sprawach tych ważnych, państwowych, ale i tym, co w domu, i rodzinach, i o tym, jakie żony robią śledzie, o tym wszystkim, co było normalne. Naprawdę brakuje nam naszych koleżanek, kolegów, brakuje nam tych wszystkich, z którymi pracowaliśmy. Niewątpliwie o posłach i o senatorach możemy mówić najbliżej, ale przecież znaliśmy również pana prezydenta, wysokich urzędników państwowych, generałów, którzy dowodzili wojskiem, tak że w dalszym ciągu jesteśmy w takim czasie, kiedy wspominamy i kiedy myślimy, że dlaczego tak wcześnie odeszli.

    Przemysław Szubartowicz: Pani marszałek Ewa Kierzkowska.

    Ewa Kierzkowska: Wspominamy i chcemy wspominać. I najważniejsze, żebyśmy pamiętali. Ja byłam tutaj w poniedziałek w studio rano i też miałam możliwość powspominać akurat moich kolegów z klubu Polskiego Stronnictwa Ludowego. I kiedy wyszłam z tego studia, to pomyślałam o tym, że jeszcze tak naprawdę tak wiele mogłabym o nich powiedzieć, że każdy z nich miał wspaniałą historię swojego życia, że każdy z nich, mimo tego, że tak naprawdę wszyscy oni byli młodymi ludźmi, dokonał tak wiele w swoich życiu, że o każdym można byłoby napisać książkę i to wcale nie banalną, książkę, która miałaby wiele wątków, która zawierałaby wiele takich interesujących momentów, ale też mogłaby być tak naprawdę podręcznikiem dla innych, jak można żyć, jak można pracować, jak można zostawić po sobie takie naprawdę dobre drogowskazy na życie, na dobre życie.

    Ale kiedy dostałam zaproszenie dzisiaj do tej audycji, pomyślałam sobie, że to będzie taki wyjątkowy dzień ze względu na te uroczystości właśnie w sejmie, na to spotkanie, które mieliśmy z rodzinami naszych koleżanek i kolegów. Straszne wzruszenie i potężne emocje towarzyszyły tym często bez słów uściskom dłoni, przytuleniu, spojrzeniu w oczy i łzy. Trudno to opisać, trudno to nazwać, ale takie to były te dzisiejsze spotkania. I pomyślałam sobie, że jak przyjedziemy tutaj, to będziemy mogli porozmawiać sobie o tych, których dzisiaj w sejmie żeśmy pożegnali, za których mieliśmy możliwość modlić się w katedrze.

    I pomyślałam sobie, że chciałabym zaproponować taką może formułę, żeby każdy z nas o koledze i koleżance z innego klubu powiedział coś dobrego. Rzeczywiście znaliśmy się wszyscy, z wieloma byliśmy po imieniu i te wydarzenia dały mi takie przemyślenia i konstatację oto, że czasami jedno słowo powiedziane za dużo, wydarzy się coś, czego się nie da odwrócić, tego słowa już nie można wycofać, ono zostało powiedziane i tak to zostaje. I zostaje taki niepokój. I warto byłoby, abyśmy byli dla siebie życzliwi, abyśmy rozmawiali ze sobą z szacunkiem, teraz, kiedy jesteśmy ze sobą, kiedy jesteśmy tu, kiedy żyjemy, pracujemy i kiedy mamy taką możliwość i szansę, żebyśmy mieli szacunek dla siebie przed nieszczęściem, przed odejściem, nawet takim naturalnym, a nie po.

    I dlatego chciałabym powiedzieć na przykład o Krzysiu Putrze, który był moim kolegą i sąsiadem przy stole prezydialnym w sejmie, że był bardzo dobrym człowiekiem, miał w sobie dużo życzliwości i takiego zwykłego ciepła, że był bardzo wyrozumiały. Zawsze żeśmy się umawiali, że gdybyśmy mieli potrzebę troszkę wcześniej się wymienić, bo coś tam trzeba jeszcze innego zrobić, to wiedziałam, że do Krzysia zawsze mogę zadzwonić i on powie: dobra, nie ma sprawy, będę pół godziny wcześniej czy parę minut. Zawsze pytał o moją córkę, a ja pytałam o jego żonę, która miała niedawno wypadek i złamałą nogę. Krzysiu był dobrym człowiekiem.

    Pani Krystyna Bochenek, pani senator, wicemarszałek senatu, wspaniała kobieta, bardzo rzetelna, sumienna, a jednocześnie ciepła i taka niezwykle otwarta na każdą rozmowę. Jak zostałam wicemarszałkiem sejmu, pani Krystyna pierwsza przyszła z życzeniami, z gratulacjami i tak po babsku powiedziała: mam nadzieję na fajną współpracę. I ona była dobra i fajna.

    I z Lewicy chciałabym wspomnieć panią Izabelę Jarugę-Nowacką, kobietę o niezwykłym temperamencie, przede wszystkim piękną kobietę. Ale też miała piękną duszę i taką wyjątkową wrażliwość na drugiego człowieka. I była bardzo zaangażowana i mocno przekonana w to, co robi, w swoje idee. Potrafiła też pięknie mówić. I była bardzo szczera. Pamiętam, jak wychodziłyśmy kiedyś z tego studia z panią Izabelą i pani Izabela mi powiedziała: „Pani marszałek, niech pani da szansę, żebym mogła na panią zagłosować”. Pamiętam te słowa. Pani Izabela jest kobietą... była kobietą niezwykle skromną i bardzo, bardzo pracowitą.

    Przemysław Szubartowicz: No tak... Pan Joachim Brudziński. Jeśli pani marszałek zaproponowała taką też formułę, żeby wspomnieć kolegów... Zresztą tylko dodam, że przecież goszczę tu polityków i nieraz rozmawiamy w różnych momentach. Ja widzę, że często państwo się kłócicie o sprawy, a potem w przyjaźni, po imieniu wychodzicie, więc to tez jest tak, ze zawsze się pamięta pewnie człowieka, a nie polityka.

    Joachim Brudziński: Tak, chociaż wolałbym, panie redaktorze, żebyśmy już od dzisiaj nie mówili, że my, politycy, się kłócimy, bo kłótnia jest czymś bardzo takim pejoratywnym. My się spieramy. Myślę, że to jest lepsze słowo. Spór jest istotą demokracji i demokracja polega na tym, że się różnimy. Żebyśmy się potrafili pięknie różnić, pewnikiem byłoby znacznie spokojniej w tym obszarze dyskursu politycznego. Nie zawsze nam to wychodzi.

    Ja akurat jestem tym politykiem, który ma na pewno powody do tego, żeby sypać głowę popiołem i w piersi się bić i mam tego absolutną świadomość. Dzisiaj, kiedy byliśmy w katedrze na tych uroczystościach i kiedy usłyszałem bardzo poruszające słowa, słowa kardynała Glempa, który przedstawiał nam to wszystko, co się wydarzyło, w swojej homilii w perspektywie aktów dramatu, które historia, Pan Bóg nam rozpisał, to padło nazwisko prezydenta Kaczorowskiego, który zginął w tej tragedii w kontekście bodajże drugiego aktu, i pięknie ksiądz kardynał zrobił taką paralelę historyczną – dziewięćdziesięcioletni człowiek, dobiegający kresu swojego życia tutaj ziemskiego, który przeszedł gehennę drugiej wojny światowej, szlak bojowy, który był skazany na śmierć wolą historii, wolą Pana Boga, zginął w Katyniu. Co Pan Bóg chce nam przez to powiedzieć? Co, jakie my politycy dzisiaj, w rękach których spoczywa los i odpowiedzialność za ojczyznę, mamy z tych aktów... jaką mądrość mamy z tego czerpać? Jak mamy prowadzić ten dyskurs polityczny, ten spór polityczny, żeby owoce tego sporu były dobre dla obecnego pokolenia i dla przyszłych pokoleń?

    Natomiast... Natomiast chcę powiedzieć pani marszałek, że chyba Pan Bóg wie, co robi, skoro pani taki pomysł podsunął, żebyśmy mówili o swoich kolegach czy koleżankach, którzy zginęli z innych klubów parlamentarnych. Bo ja byłem w bardzo ostrym sporze politycznym, ale nie był to spór.... mówię o sobie, z mojej strony nie był to spór (...) konstruktywny. Mówię o Sebastianie Karpiniuku z Platformy Obywatelskiej, to jest mój kolega, był mój kolega z mojego województwa, z innego okręgu, bo był z Kołobrzegu, ja jestem ze Szczecina. Ale uświadomiłem sobie, że ja mogłem spierać się z nim o tyle ważnych spraw dla tego pięknego kawałka Polski, jakim jest ziemia zachodniopomorska, a jak często się z nim po prostu kłóciłem dla samej kłótni. Wie pani, wiedzą panie, wiecie, szanowni państwo, jak wyjechałem tutaj do studia, spotkałem przed wejściem do sejmu pana ministra Gawłowskiego, Staszka Gawłowskiego, kolegę też z Zachodniopomorskiego i złożyliśmy  sobie nawzajem kondolencje, wyrazy współczucia i na chwilę zatrzymaliśmy się i porozmawialiśmy o Sebastianie. I teraz sobie – i chcę to powiedzieć publicznie na antenie – uświadamiam, że jak często takie małe i niskie są pobudki w tej politycznej kłótni, nie sporze. Ja po prostu Sebastianowi zazdrościłem tego, że był tak poukładanym politykiem. To był człowiek niesamowicie pedantyczny, ale w dobrym tego słowa znaczeniu, był sekretarzem waszego klubu, pani poseł, i z tego, co wiem, był znakomitym sekretarzem. Z tego, co wiem, a wiem to na pewno, bo konkurowaliśmy ze sobą, potrafił znakomicie budować partię i bardzo ciężko i przyzwoicie pracował dla Kołobrzegu.

    Uświadamiam sobie jeszcze, jeżeli pozwolicie państwo, bo chciałbym przejść, już kończąc, do też postaci niezwykłej, do osoby pana marszałka Szmajdzińskiego, z którym się spierałem często w różnego rodzaju programach radiowych, i też, jeżeli zderzam to dzisiaj, stawiam sobie jego postać przed oczyma, to widzę, ile jeszcze jako polityk, jako poseł muszę zrobić, żeby osiągnąć taki poziom merytoryczny i taki poziom wiedzy i doświadczenia, instynktu państwowego, jaki towarzyszył tej postaci.

    Słabo znałem pani kolegów, pani poseł, ale pana posła Wiesława Wodę poznałem jako posła z Małopolski, i wiem jedno – że potrafił w dobrym tego słowa znaczeniu drapać dla ziemi pełnymi rękoma w polskim parlamencie, pracował dla ziemi małopolskiej tak samo jak pan marszałek, jak pan poseł Deptuła, który był marszałkiem Podkarpacia. Ile dla nas, dla mnie, polityka, wynika mądrości z tych postaci.

    Przemysław Szubartowicz: To jest straszne, że ta tragedia musi takie rzeczy przypieczętować, uświadamiać i dokonywać takiej przemiany wewnętrznej.

    Joachim Brudziński: Może, panie redaktorze, nie straszne. Może w tym wszystkim trzeba sobie powiedzieć, że to wszystko ma sens, bo gdyby się miało okazać, że to wszystko jest bez sensu, to wtedy rzeczywiście byłoby straszne.

    Przemysław Szubartowicz: No tak, to oczywiście jest kwestia perspektywy i tego, jakie będzie to miało skutki na dłuższą metę i na daleką przyszłość. Krystyna Skowrońska.

    Krystyna Skowrońska: Ale myślę, że zdaliśmy sobie sprawę z tego, że (...) zatrzymaliśmy się, to jest czas refleksji, a teraz tak jak w tej konwencji wspominania, to myślę, że ja najpierw o pani poseł Natalli-Świat. Z Olą znałam się dwie kadencje. Co prawda z niektórymi znałam się dłużej, ale z Olą dwie kadencje ostatnie. Była poprzednio przewodniczącą, obecnie wiceprzewodniczyłyśmy obie komisji finansów publicznych i chyba najczęściej bywałyśmy na publicznych debatach tych w radiu, w telewizji, ale i spór był w samym parlamencie. Rozmawiałyśmy poważnie i nie zostawała w nas taka zadra. Różniłyśmy się, pewno każda z nas miała własny temperament, ale niemniej jednak potrafiłyśmy, wychodząc z tego studia, rozmawiać normalnie o sprawach rodziny, o sprawach tego, co ważne, jej telefon zawsze był pełen informacji, wiadomości, komunikowała się z koleżeństwem z klubu. Niezwykle aktywna, zawsze przygotowana, perfekcjonistka.

    Jeśli mam w sposób szczególny mówić o koledze z klubu PSL–u, to będę mówiła oWieśku Wodzie, nie o Edku, który był... za parę miesięcy miał zostać eurodeputowanym, ale o Leszku Deptule. Leszek Deptuła to mój kolega szkolny, myśmy chodzili do jednego liceum, myśmy poznali się w 69 roku, myśmy się znali z okresu szkoły średniej, z tych młodości, z tych młodzieńczych wygłupów, z tego, co robiliśmy razem, ale i z życia społecznego takiego, kiedy on był marszałkiem, ja byłam posłem, kiedy zależało nam na sprawach Podkarpacia, jak pan poseł Brudziński powiedział. I pozwoliłam sobie popełnić taki list, taki list, który byłby pamiątką o nim, o tym, o czym rozmawialiśmy, co wspominaliśmy, jak pięknie mówił o swojej żonie Joasi, o swoich synach, jak bardzo był z nich dumny, ale i o rzeczach trudnych, regionalnych. Przecież mieszkaliśmy w jednym mieście.

    I jeśli mam powiedzieć o kimś z klubu Lewicy, to powiem oJoli Szymanek-Deresz. Ją poznałam w roku 2001, kiedy jeszcze była szefową kancelarii pana prezydenta Kwaśniewskiego, osobę pogodną, zaangażowaną, wiele inicjatyw, które prezentowała, a później pracy w komisji spraw zagranicznych, z debat o tym, jak wygląda nasza współpraca z Europą, ze światem. I myślę, że tak jak ją koledzy wspominają, to była osoba aktywna w polityce, ale i czynnie uprawiająca sport. I nie wiem, czy w tych wspomnieniach innych ludzi będą pamiętać, że była najlepszą tenisistką w sejmie. Wyjeżdżając za granicę, reprezentowała również na takich zawodach międzyparlamentarnych polski sejm, kobiety. Tak że są to wspomnienia różne, te polityczne, te z debat, te poważne, ale i te takie prywatne, rodzinne. Ja myślę, że o wszystkich, o wszystkich tak naprawdę tego czasu dzisiaj będzie mało, żebyśmy mogli opowiadać, ale myślę, że wszystkim będziemy opowiadać, że zależało nam na rzeczach ważnych. Im zależało. Oni odeszli, oni nie powiedzą. To my powinniśmy o nich dawać dobre świadectwo.

    Przemysław Szubartowicz: Proszę państwa, mamy dość aktualną, świeżą wiadomość – kardynał Stanisław Dziwisz potwierdził właśnie, że prezydent Lech Kaczyński i jego żona Maria zostaną pochowani na Wawelu. Msza święta odbędzie się w niedzielę o godzinie 14.00. Kardynał Dziwisz poinformował, że para prezydencka będzie pochowana w krypcie, w której spoczywa marszałek Józef Piłsudski. „Ostatecznie decyzja zapadła, że tym miejscem najbardziej godnym jest Wawel, żeby tam spoczął razem z tymi, którzy się zasłużyli dla dobra naszej ojczyzny, od królów po bohaterów, po wodzów” – powiedział kardynał Dziwisz, podkreślając, proszę państwa, że prezydent zmarł w warunkach wyjątkowych, po bohatersku, można by powiedzieć, bo leciał do Katynia, by oddać w imieniu całego społeczeństwa hołd męczennikom. Jak już powiedziałem, msza święta odbędzie się w niedzielę o godzinie 14.00. Poseł Joachim Brudziński.

    Joachim Brudziński: No, jestem w dosyć powiedziałbym trudnej sytuacji, dlatego że wiedziałem, że najbliższa rodzina pana prezydenta, pan premier i jego córka, im zależało, skłaniali się, byli bardzo zainteresowani z powodów oczywistych, żeby ciało pana prezydenta wraz z małżonką zostało w Warszawie, zostało w grobowcu rodzinnym na Powązkach. Jeżeli taka decyzja zapadła, to znaczy, że ta mądrość, która ze słów kardynała Dziwisza do mnie dociera tutaj, przeważyła. Prezydent Rzeczpospolitej jest  nie tylko bratem byłego premiera, nie jest tylko ojcem pani Marty, ale jest symbolem, jego życie przez wiele lat związane z Wybrzeżem, z Sopotem, z Trójmiastem, następnie Warszawa, był prezydentem Warszawy, prezydentem Polski przecież urzędującym w Warszawie. Decyzja, że spocznie na Wawelu, jakaś taka klamra obejmująca cały kraj. A teraz do mnie też dociera, że na Wawelu spoczął premier polskiego rządu generał Sikorski, który zginął w katastrofie lotniczej w Gibraltarze. Jest, te akty pisane przez Pana Boga, przez historię, o których mówił dzisiaj kardynał Glemp w katedrze warszawskiej, jeszcze trwają, jeszcze Pan Bóg te historie pisze.

    Przemysław Szubartowicz: Proszę państwa, na chwilę przerwiemy naszą rozmowę, żeby wysłuchać Wiadomości. (...) Wracamy do rozmowy z parlamentarzystami. Krystyna Skowrońska, Ewa Kierzkowska i Joachim Brudziński w naszym studiu. No tak, powiedzieliśmy już, że  to będzie Wawel, ale powiedzieliśmy też o takiej sprawie, jak rachunek sumienia wszystkich, ponieważ to realne, które stało się tą tragedią w postaci uderzenia, jakie spadło na Polskę, bo tak trzeba powiedzieć, spowodowało, że wszyscy robią nagle rachunek sumienia. Pan poseł Brudziński mówi, że to może mieć pozytywny wymiar i że może ja niepotrzebnie powiedziałem, że to straszne, że taka tragedia nas do tego przywołuje.

    Ale rozmawiałem też dzisiaj z księdzem profesorem Kaweckim z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego i rozmawialiśmy o tym, że zarówno ludzie wierzący, jak i niewierzący, jak i wątpiący, doznają w tych dniach jakiegoś szczególnego wrażenia i że to wszystkich dotyczy. Więc... I rozmawialiśmy też o pojednaniu polsko–polskim. Padły tam takie słowa. I zastanawiam się, czy takie pojednanie może być polityczne, bo jesteśmy w gronie polityków. Wczoraj Andrzej Olechowski słyszałem gdzieś mówił, że polityka to poważna sprawa i że ona będzie się toczyć przecież. Czy to może mieć w długiej perspektywie... to może się utrzymać, nie wiem, zgoda, inny ton debaty? Ja wiem, że od mediów wiele zależy, my w Polskim Radiu staramy się ten ton debaty trzymać mam nadzieję na właściwym poziomie, ale czy państwo sądzą, że nie stanie się tak, że minie tydzień, drugi, trzeci, miesiąc, dwa i wrócimy do polsko–polskiego nie pojednania, ale do polsko–polskiego piekła?

    Krystyna Skowrońska: Ale życzmy sobie tego. I o tym musimy mówić naprawdę poważnie i jeżeli to tragiczne wydarzenie ma w nas pozostawić trwały ślad. Ja przypominam sobie pięć lat temu jak zachowywaliśmy się, jak byliśmy na mszy żałobnej, na pogrzebie papieża Jana Pawła II, w nas też było tyle woli do tego, aby zmienić swoje postępowanie i na pewno jesteśmy dzisiaj w podobnym momencie i to postępowanie chcemy zmienić. Ale chciałabym jeszcze... Pewno starać się będziemy, bo będziemy przypominać, będziemy sobie przypominać ławy, kolegów i tę sytuację i dzień dzisiejszy. I tę sobotę, tę sobotę tragiczną 10 kwietnia bieżącego roku. Ale wspominając o jednej rzeczy, tylko zapamiętajmy dzisiaj – przekażmy tym rodzinom jeszcze raz ukłony. W nich jest największe cierpienie. Pamiętając o nich, powinniśmy na pewno debatę prowadzić merytoryczną, spokojną i pamiętać o tym, co się zdarzyło.

    Przemysław Szubartowicz: Marszałek Ewa Kierzkowska.

    Ewa Kierzkowska: Wierzę w to mocno, mam wielką nadzieję, że ten poziom, o którym wspominał pan redaktor, tej debaty publicznej, politycznej będzie trwał długo, długo i jeszcze dłużej, a na pewno wszyscy tu obecni będziemy do tego dokładali starań i rzetelnie traktowali te dzisiejsze rozmowy, bardzo poważne rozmowy i smutne rozmowy, tak, aby na nic nie było za późno. Bądźmy dla siebie życzliwi i dobrzy. Jeszcze raz to powiem: przed, a nie po.

    Przemysław Szubartowicz: I Joachim Brudziński jeszcze może na ten temat.

    Joachim Brudziński: Piękne słowa moich przedmówczyń. I piękna i słuszna uwaga pani poseł Skowrońskiej, bo my tak, co jest też wytłumaczalne, w sposób oczywisty skupiamy się przede wszystkim na parlamentarzystach, naszych przyjaciołach, koleżankach i kolegach, ale przecież w samolocie i osób towarzyszących panu prezydentowi i jego małżonce w tej drodze do Katynia, bo cała Polska w sensie symbolicznym, przecież tam były praktycznie wszystkie stany, tam była generalicja, tam byli przedstawiciele kościołów, to też w nawiązaniu do pięknych słów pana redaktora, nie tylko przecież katolicy, ale i ordynariusz polowy Wojska Polskiego Ordynariatu Prawosławnego, biskup Sawa, i zwierzchnik Ordynariatu Kościoła Ewangelickiego. Tam pewno były też osoby niewierzące, którym nie była dana łaska wiary albo osoby wątpiące, albo osoby może też wyznań niechrześcijańskich. Ci ludzie zginęli, ale to cała Polska. I my, politycy, na swoich ramionach musimy też nosić odpowiedzialność za pamięć i za ból najbliższych, którzy pozostali, którzy żyją, a którzy muszą dzisiaj sobie poradzić z tą traumą tak gwałtownej śmierci swoich najbliższych, którzy towarzysząc prezydentowi, zginęli w tym lesie smoleńskim tuż obok Katynia. To jest nasze zadanie i to jest nasza powinność. I będziemy musieli sobie z tym poradzić.

    Przemysław Szubartowicz: Bardzo dziękuję za to spotkanie. Pani Krystyna Skowrońska, Ewa Kierzkowska i Joachim Brudziński byli razem z nami. Po tragicznej katastrofie rozmawialiśmy w innym tonie. I mam nadzieję, że ten ton będzie dominował również w innych debatach, które kiedyś powrócą na antenę Polskiego Radia.

    Proszę państwa, jeszcze został z nami poseł Joachim Brudziński i jedno słowo wyjaśnienia do naszej rozmowy poprzedniej, którą tutaj prowadziliśmy, do wspomnień.

    Joachim Brudziński: No tak, ja w tych emocjach popełniłem olbrzymi, olbrzymi błąd i chciałbym z całego serca przeprosić osobę zainteresowaną. Otóż w sposób absolutnie nieuprawniony uśmierciłem księdza arcybiskupa metropolitę prawosławnego całej Polski, metropolitę warszawskiego, arcybiskupa Sawę. Ekscelencjo, z całego serca przepraszam, życzę, niech dobry Bóg darzy Ekscelencję długim, długim i dobrym zdrowiem i długim życiem. Przepraszam, pomyliłem z tragicznie zmarłym ordynariuszem Ordynariatu Polowego, prawosławnym arcybiskupem Mironem. Jeszcze raz, Ekscelencjo, proszę z całego serca o wybaczenie. Myślę, że te emocje, które towarzyszą od kilku dni nam wszystkim, będą tutaj chociaż w części usprawiedliwieniem dla tej mojej pomyłki.

    Przemysław Szubartowicz: I ja również ze swej strony proszę o wybaczenie tego, co pan poseł w tych emocjach uczynił niechcący. Ja obserwuję, jak się zachowują politycy, widzę, co się dzieje. To naprawdę jest wielka tragedia dla tych osób i pan poseł jest w ogromnych emocjach. Proszę o wybaczenie. Bardzo państwu dziękuję. Przemysław Szubartowicz, do usłyszenia.

    (stenogram J.M.)