W samolocie działał system TAWS i był włączony

IAR
migrator migrator 23.04.2010

W samolocie, który rozbił się 10 kwietnia pod Smoleńskiem działał pokładowy system ostrzegania przed przeszkodami TAWS. Poinformowała o tym agencja Interfax, powołując się na źródło w Międzypaństwowym Komitecie Lotniczym. Według niego, zgodnie z danymi otrzymanymi z czarnych skrzynek - system ten był włączony.

TAWS (Terrain Awareness and Warning System) działa na podstawie danych z wysokościomierza, barometru oraz GPS i cyfrowych map kuli ziemskiej. Ostrzega pilotów przed zbliżaniem się do przeszkód, takich jak wysokie maszty czy wierzchołki gór lub gdy po prostu leci zbyt nisko. W słuchawkach pilota rozlega się wówczas alarm i polecenie: "Ciągnij w górę". System montowany jest w samolotach od 1990 roku i - jak twierdzą amerykańscy piloci - jest praktycznie niezawodny. Wypadki, których przyczyną było na przykład zahaczenie o jakiś maszt lub zbyt niski lot, jeśli TAWS działa poprawnie, już się nie zdarzają. Może to oznaczać, że w TU-154, który rozbił się pod Smoleńskiem, system ten działał nieprawidłowo.

W Moskwie osiągnięto porozumienie dotyczące wspólnego badania przez polskich i rosyjskich specjalistów systemów ostrzegania przed przeszkodami i nawigacji satelitarnej - obu amerykańskiej produkcji.

Poinformowano również, że wszelkie prace techników komisji na miejscu katastrofy i na lotnisku Siewiernyj w Smoleńsku zostały zakończone. Wszyscy członkowie komisji przybyli już do Moskwy.

ag, Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)

Komentarze:

sortuj
liczba komentarzy: 0
    Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!

Serwis specjalny

Rocznica śmierci Witkacego

Powiedzieli w Polskim Radiu

Bądź z nami w kontakcie: