Spór o schronisko dla zwierząt

PAP
Radosław Różycki 05.10.2010
Spór o schronisko dla zwierząt
, foto: (fot. Wikipedia)

Świętokrzyskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami chce zmiany kierownictwa w kieleckim schronisku dla zwierząt.

Działacze stowarzyszenia uważają, że w placówce dochodzi do szeregu nieprawidłowości, które potwierdziła kontrola Wojewódzkiego Inspektoratu Weterynarii.


Działacze stowarzyszenia uważają, że w schronisku dla bezdomnych zwierząt w kieleckiej dzielnicy Dyminy dochodzi do naruszania Ustawy o ochronie zwierząt. Chodzi m.in. o nierzetelne prowadzenie dokumentacji przyjmowanych zwierząt, co uniemożliwia ich identyfikację, a także przepełnienie, brak kwarantanny, nieprawidłowe wyposażenie gabinetu weterynaryjnego i brak wolontariatu.

Kontrola potwierdziła nieprawidłowości


Stowarzyszenie domaga się odebrania zarządzania schroniskiem Przedsiębiorstwu Usług Komunalnych w Kielcach i ogłoszenia konkursu na prowadzenie placówki.
Jak powiedziała PAP prezes Stowarzyszenie Katarzyna Szmidt, organizacja zbiera podpisy pod petycją w tej sprawie, którą chce przekazać prezydentowi Kielc na jednej z najbliższych sesji rady miejskiej.


Nieprawidłowości potwierdziła kontrola przeprowadzona we wrześniu w Dyminach przez Wojewódzki Inspektorat Weterynarii. W schronisku przewidzianym na 140 zwierząt przebywało ich 209. Zwierzęta nie były identyfikowane w sposób trwały - nie miały czipów lub tatuaży, a jedynie numer na obróżce. Wątpliwości inspektorów budził także fakt, że wolontariuszom utrudniano dostęp do schroniska.


W piśmie pokontrolnym, które zostało przesłane do Powiatowego Lekarza Weterynarii, zalecono m.in. poprawienie infrastruktury schroniska, aby możliwe było przeprowadzanie skutecznej kwarantanny, a elementy boksów lub klatek nie stwarzały zagrożenia dla zwierząt; zalecono także przeszkolenie pracowników schroniska, by nie narażali zwierząt na stres lub urazy.


Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych w Kielcach ma podpisaną umowę z 21 gminami - większość zwierząt w schronisku pochodzi spoza Kielc. Od początku roku do placówki trafiło 499 psów i 41 kotów. Z tej liczby 362 zwierzęta zostały adoptowane. 47 psów i trzy koty poddano eutanazji, 82 psy i trzy koty padły.

"Zaproponujemy alternatywy"


Świętokrzyskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami zorganizowało we wtorek w Kielcach spotkanie z przedstawicielami organizacji i instytucji prozwierzęcych oraz kieleckiego przedsiębiorstwa usług komunalnych i inspekcji weterynaryjnych. Organizatorzy liczą, że debata pomoże pomóc w przeprowadzeniu korzystnych dla zwierząt zmian w schronisku.


Obecna na spotkaniu pełnomocnik ds. ochrony zwierząt w kancelarii prezydenta RP Karina Schwerzler zapowiedziała wystosowanie - wspólnie z parlamentarzystami - do prezydenta Kielc pisma o polubowne rozwiązanie sprawy. "W schronisku musi być wolontariat i zmieniony zarząd. Zaproponujemy alternatywy. Potrzebne są też kolejne spotkania w tej sprawie" - powiedziała dziennikarzom Schwerzler.
Uczestnicy spotkania postulowali m.in. audyt kynologiczny nad psami ze schroniska i większą liczbę schronisk w regionie - co ograniczyłoby podpisywanie umów przez jedną placówkę z kilkoma gminami.


Prezes Fundacji dla Ratowania Zwierząt Bezdomnych "Emir" Krystyna Sroczyńska zapowiedziała, że w najbliższych dniach złoży wnioski do prokuratury dotyczące pracy poszczególnych osób odpowiedzialnych za schronisko w Dyminach.


Stefan Przemyski z Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych w Kielcach podkreślił - w imieniu prezesa spółki - że schronisko ma wszystkie dokumenty potwierdzające adopcje zwierząt. Zapowiedział drobiazgowe prowadzanie statystyki dotyczącej przyczyn zgonów zwierząt oraz zakup dodatkowych terenów dla placówki pod nowy wybieg.

rr

Czytaj także:

Walczą o prawa zwierząt wykupując akcje firm

Przedstawicielka PETA (Ludzie na Rzecz Etycznego Traktowania Zwierząt) Ashley Byrne oświadczyła w poniedziałek, że jej organizacja obiera nową strategię - chce występować z pozycji udziałowca największych światowych spółek.

Komentarze:

Zaloguj się, nie będziesz musiał wpisywac kodu obrazkowego!
Skomentuj
6 komentarzy
  1. wini
    (gość) 2010-12-04 00:23:20
    Niestety nie liczcie na to ze warunki w schronisku sie poprawia!Prezydent Lubwski to dobry kolega prezesa PUK pana Soleckiego wiec nie ma co sie dziwic!Reka reke myje a sami takie prezydenta sobie wybraliscie!!!
  2. Kielczanka
    (gość) 2010-10-24 21:15:21
    Mieszkam w Kielcach. Moja ciocia do schroniska jakiś miesiąc temu oddała suczkę ( dość młodą) tuż po cieczce. Dosyś że pani która ja od nich przyjmowała stwierdziła że jest ona wysterylizowana choć nicałe 5 miesiecy temu urodziła szczeniaki. Z 3 koleżankami w ciągu miesiąca 3 razu nawiedziłyśmy schronisko bo chciałyśmy pomagać zwierzaką , i panie pracownice już tak sie do nas uprzedziły że nie pozwalały nam dokąńczyć zdania to jeszcze nas wyganiały. na szczęscie ostatnim razem pewna starsza pani która tam pracowała pozwoliła nam się pobawć ze szczeniakami ;<
  3. Antonina 95
    (gość) 2010-10-11 10:57:50
    Dla mnie,to co zobaczyłam w TV i przeczytałam w gazecie,nasunęło porównanie do zwyrodnialców z obozów koncentracyjnych.Jeżeli było trudno utrzymać na właściwym pioziomie to schronisko,nalezało alarmować odpowiednie władze o pomoc.Dlaczego nie wolno wolontariuszom pomagać,przecież to pomoc z serca,bez wypłaty.W kieleckim schronisku pracują(oby już nie) bestie.Wstyd i hańba na cały świat.Czy ta mordownia zwierząt nie świadczy o indolencji naszych władz miejskich.Dlaczego musiano szukać pomocy az u Prezydenta Polski?
  4. Odi
    (gość) 2010-10-05 22:01:26
    Czytam właśnie na portalu Radio Kielce, że PUK zarzuca ŚTOZ chęć przejęcia schroniska. Sadyści z PUK puknijcie się w te wasze puste łby - zarzuty to wam będą stawiane - mordercy i sadyści. ŚTOZ lub inna organizacja pozarządowa ma święte prawo, a nawet obowiązek przejąć to schronisko, aby wreszcie skończyły się tam mordy psów i męczarnia zwierząt. W schronisku mają pracować ludzie kochający zwierzęta. Kierownica i reszta potworów z PUK - wynocha ze schroniska i obyście wyzdychali wszyscy w największych mękach, co do jednego, tak, jak te męczone przez was psy umierały !!!! Kierownica i jej horda rozwydrzonych łotrów - tu na ziemi stworzyliście piekło psom, a teraz was niech piekło pochłonie. Nie jesteście ludźmi, wracajcie do piekła, skąd przyszliście!!!
  5. Odi
    (gość) 2010-10-05 21:37:27
    PUK wraz z tę całą sadystyczną ekipą potworów z kierowniczką z piekła rodem - wynoście się ze schroniska. Dość mordowania psów! Dość brania pieniędzy za sadystyczne dręczenie zwierząt. Prezydent musi rozpisać konkurs dla organizacji pozarządowych na administrowanie schroniskiem. W schronisku mają pracować ludzie, którzy mają empatię, a potwory i sadyści wynocha ze schroniska.
  6. Kielczanin78
    (gość) 2010-10-05 20:35:59
    P spotkaniu uczestnicy pojechali do Dymin. Na ich oczach w klatce z kilkorgiem innych psów jedna z suk zaczęła rodzić, znaleziono martwego psa, inny był w wstanie wyczerpania (prawdopodobnie głód}

Powiedzieli w Polskim Radiu