X
Aby nas słuchać lub oglądać potrzebujesz najnowszego Adobe Flash Player | Pobierz Flash
POLSKIE RADIO - HISTORIE DOBRZE OPOWIADANE OD 90 LAT
Wiadomości

Mechanik winny katastrofy Concorda

06.12.2010
0 0 0
Francuski sąd w Pontoise uznał linie lotnicze Continental Airlines za winne nieumyślnego spowodowania śmierci 113 osób.
Posłuchaj
01'00 Wyrok ws. katastrofy Concorda - relacja Marka Brzezińskiego

Francuski sąd w Pontoise uznał linie lotnicze Continental Airlines za winne nieumyślnego spowodowania śmierci 113 osób. Według sądu, to te linie są odpowiedzialne za katastrofę samolotu Concorde, który rozbił się prawie 10 lat temu pod Paryżem. Jednocześnie sąd uniewinnił trzech urzędników francuskich władz lotniczych.

Według prokuratora, należący do Continental Airlines samolot zgubił na pasie startowym metalowy element, na który najechał startujący po nim Concorde. Z tego powodu pękła opona samolotu, co z kolei spowodowało uszkodzenie zbiornika paliwa i - w konsekwencji - tragiczną katastrofę. Obrońcy twierdzili z kolei, że ten scenariusz nie jest wcale pewny. Ich zdaniem, to Air France, czyli właściciel Concorde'a, ponosi pełną odpowiedzialność za katastrofę. Mechanik Continental Airlines został skazany na 15 miesięcy więzienia w zawieszeniu, a same linie - na grzywnę w wysokości 200 tysięcy euro. Do tej stosunkowo skromnej sumy dojdą zapewne wkrótce wielomilionowe odszkodowania dla Air France i dla rodzin ofiar katastrofy.

Do katastrofy samolotu ponaddźwiękowego Concorde doszło 25 lipca 2000 roku. Zginęło w niej 113 osób, w tym dwie młode Polki. Pracowały one w hotelu, na który spadł płonący samolot.

to

0 0 0
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Piloci przeprowadzili swoje śledztwo w sprawie katastrofy

Dwaj francuscy piloci skrytykowali prace komisji badającej przyczyny katastrofy samolotu Airbus A330 nad Atlantykiem.
Dwaj francuscy piloci skrytykowali prace komisji badającej przyczyny katastrofy samolotu Airbus A330 nad Atlantykiem. Twierdzą oni, że komisja w niewystarczającym stopniu bierze pod uwagę rolę czujników prędkości w tej katastrofie.

Samolot, lecący z Rio de Janeiro do Paryża, rozbił się 1 czerwca ubiegłego roku. Zginęło 228 osób.

Gérard Arnoux, przewodniczący jednego ze związków zawodowych działających w Air France, oraz Henri Marnet Cornus, były pilot samolotów Airbus A340, przeprowadzili nieoficjalne śledztwo w sprawie przyczyn katastrofy. Według francuskich mediów, w najbliższych dniach przekażą oni wymiarowi sprawiedliwości dokument, w którym oskarżają Biuro Dochodzeń i Analiz, prowadzące oficjalne śledztwo w te sprawie, o ignorowanie elementów wskazujących na czujniki prędkości jako przyczynę katastrofy.

W wydanym w grudniu raporcie Biura Dochodzeń i Analiz jest mowa o czujnikach, ale jako o jednym z powodów wypadku. Biuro zaznaczyło, że nie mogła to być jedyna jego przyczyna.
Obaj piloci twierdzą natomiast, że zawiodły z pewnością właśnie czujniki prędkości, do których dostały się podczas lotu kryształki lodu. Żądają oni wprowadzenia nakazu omijania stref zawierających takie kryształki lodu.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)

0 0 0

Czytaj także

Proces ws. Concorda. Przedstawiają inną wersję

We Francji rozpoczął się proces związany z katastrofą Concorde'a, do której doszło 10 lat temu pod Paryżem. Zginęło wówczas 113 osób.

Na proces przyszli przedstawiciele amerykańskich linii lotniczych Continental oraz rodziny ofiar.

Podczas startu z lotniska Charlesa de Gaulle'a samolot zapalił się i wkrótce po oderwaniu się od ziemi spadł. Sześć lat temu francuskie śledztwo wykazało, że katastrofę spowodował kawałek metalu, który wypadł z samolotu amerykańskiego przewoźnika na pas startowy. Gdy startujący później Concorde najechał na ten 17-centymetrowy pręt, pękła jedna z opon, a jej fragmenty uszkodziły zbiornik z paliwem. Wyciekająca nafta zapaliła się i doprowadziła do katastrofy.

Linie Continental przedstawiają jednak inną wersję wydarzeń. Ich zdaniem Concorde był uszkodzony jeszcze zanim najechał na kawałek metalu, a sama maszyna nie spełniała wymogów bezpieczeństwa. Linie Continental oraz pięć osób prywatnych są oskarżone o nieumyślne zabójstwo. Linie Air France, do których należał Concorde, nie stają przed sądem. Proces ma potrwać do końca maja.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)

0 0 0

Czytaj także

Katastrofa sprzed lat przed sądem

Amerykańskie linie lotnicze Continental staną przed sądem w związku z katastrofą francuskiego Concorde'a 10 lat temu.

We Francji rozpoczyna się proces związany z katastrofą Concorde'a, do której doszło 10 lat temu pod Paryżem. Podczas startu z lotniska Charlesa de Gaulle'a samolot zapalił się i wkrótce po oderwaniu się od ziemi spadł. Zginęło wtedy 113 osób.

Przed sądem stają amerykańskie linie lotnicze Continental. Sześć lat temu francuskie śledztwo wykazało, że katastrofę spowodował kawałek metalu, który wypadł z samolotu amerykańskiego przewoźnika na pas startowy. Gdy startujący później Concorde najechał na ten 17-centymetrowy pręt, pękła jedna z opon, a jej fragmenty uszkodziły zbiornik z paliwem. Wyciekająca nafta zapaliła się i doprowadziła do katastrofy.

Linie Continental przedstawiają jednak inną wersję wydarzeń. ich zdaniem Concorde był uszkodzony jeszcze zanim najechał na kawałek metalu, a sama maszyna nie spełniała wymogów bezpieczeństwa. Linie Continental oraz pięć osób prywatnych oskarżone są o nieumyślne zabójstwo. Linie Air France, do których należał Concorde, nie stają przed sądem. Proces ma potrwać do końca maja.

rr, Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)

0 0 0

Czytaj także

Katastrofa Concorde'a w Paryżu: nowa hipoteza

Samolot rozbił się na pasie startowym lotniska Charles'a de Gaulle'a w Paryżu. Zginęło 113 osób.

Autorzy francuskiego filmu dokumentalnego nie zgadzają się z oficjalną teorią co do przyczyn katastrofy naddźwiękowego samolotu Concorde w 2000 roku. Samolot rozbił się na pasie startowym lotniska Charles'a de Gaulle'a w Paryżu. Zginęło 113 osób.

Według biura, prowadzącego oficjalne śledztwo oraz ekspertów sądowych, katastrofę Concorde'a spowodował metalowy element, na który ponaddźwiękowy samolot najechał podczas startu. To wywołało uszkodzenie, a następnie pożar zbiornika paliwa. Na podstawie tej właśnie teorii w najbliższych dniach przed francuskim sądem staną amerykańskie linie lotnicze Continental Airlines, z których samolotu spadł metalowy element.

Tymczasem autorzy filmu zatytułowanego „Concorde - katastrofa mitu" obciążają odpowiedzialnością za katastrofę linie lotnicze Air France, do których należała maszyna.

Twórcy filmu są przekonani, że jej przyczyną było niewłaściwe utrzymanie Concorde'a. W filmie liczni świadkowie opowiadają, że samolot zaczął płonąć około jednego kilometra przed najechaniem na metalowy element. Dokument zostanie wyemitowany w najbliższy piątek.

ag, Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)

Zobacz więcej na temat: air france IAR paliwa Paryż
0 0 0