X
Aby nas słuchać lub oglądać potrzebujesz najnowszego Adobe Flash Player | Pobierz Flash
POLSKIE RADIO - HISTORIE DOBRZE OPOWIADANE OD 90 LAT
Wiadomości

Pogrzeb dwóch oficerów Sikorskiego

09.12.2010
0 0 0
Generał Tadeusz Klimecki oraz pułkownik Andrzej Marecki zostali pochowani w kwaterze żołnierzy polskich sił zbrojnych na zachodzie na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.
Posłuchaj
00'22 Adam Siwek z ROPWiM o znaczeniu uroczystości
00'24 Adam Siwek z ROPWiM o oficerach Sikorskiego
01'35 Rodzina Andrzeja Mareckiego o pułkowniku

W ostatnim pożegnaniu oficerów uczestniczyli najbliższa rodzina, przedstawiciele Instytutu Pamięci Narodowej i Rady Ochrony Pamięci Walk i Meczeństwa.

Pogrzeb odbył się zgodnie z ceremoniałem wojskowym. Modlitwę za zmarłych na cmentarzu odmówił kanclerz Kurii Polowej Leon Szot. W chwili składania trumien do grobu kompania reprezentacyjna oddała trzy salwy honorowe.

Generał Tadeusz Klimecki oraz pułkownik Andrzej Marecki zginęli w katastrofie gibraltarskiej razem z Naczelnym Wodzem generałem Władysławem Sikorskim w 1943 roku. Do tej pory obaj oficerowie spoczywali na cmentarzu lotników polskich w Newark.

Oficerowie gen. Sikorskiego

Generał Tadeusz Klimecki był szefem sztabu Naczelnego Wodza generała Władysława Sikorskiego zaś pułkownik Andrzej Marecki był szefem Oddziału Operacyjnego Sztabu Naczelnego Wodza.

Adam Siwek z Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa podkreśla, że sprowadzenie ciał tragicznie zmarłych oficerów do Polski i pochowanie ich na Powązkach ma symboliczne znaczenie.

- Będzie to miejsce oprócz Wawelu, gdzie spoczywa generał Sikorski, w którym będzie można oddać hołd wszystkim ofiarom tragedii - mówi.

W przyszłym roku w tym miejscu zostanie ustawiona tablica pamiątkowa, z wyrytymi nazwiskami ofiar katastrofy.

Katastrofa czy zamach?

Oficerowie do Polski zostali sprowadzeni na wniosek Instytutu Pamięci Narodowej, który prowadzi śledztwo w sprawie śmierci generała Sikorskiego. Ciała oficerów były badane przez specjalistów z krakowskiego Zakładu Medycyny Sądowej, którzy w listopadzie 2008 roku zbadali szczątki generała Sikorskiego, które spoczywają na Wawelu.

Wykluczono wówczas hipotezy o wcześniejszym zastrzeleniu, uduszeniu lub otruciu generała i stwierdzono, że śmierć Wodza Naczelnego nastąpiła wskutek obrażeń wielonarządowych, typowych dla ofiar wypadków komunikacyjnych lub upadku z wysokości.

Wg brytyjskich władz, generał Sikorski zginął w katastrofie lotniczej w Gibraltarze, wracając z inspekcji wojsk na Środkowym Wschodzie. Wg oficjalnej wersji wydarzeń przedstawionej w raporcie brytyjskiej komisji badającej wypadek jeszcze w 1943 roku, przyczyną katastrofy było zablokowanie steru wysokości. Komisja nie potrafiła jednak wyjaśnić, jak doszło do awarii. Część historyków uważa, że był to zamach.

kk

0 0 0
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Badania szczątków ofiar katastrofy

W Zakładzie Medycyny Sądowej w Krakowie rozpoczęły się badania kolejnych szczątków oficerów, którzy 4 lipca 1943 r. zginęli wraz z gen. Władysławem Sikorskim w katastrofie lotniczej w Gibraltarze.

"Badane są szczątki gen. Tadeusza Klimeckiego (szefa sztabu Naczelnego Wodza), na wtorek przewidziano badanie szczątków pułkownika Andrzeja Mareckiego (szefa Oddziału Operacyjnego Sztabu Naczelnego Wodza)" - poinformowała kierownik Katedry Medycyny Sądowej Uniwersytetu Jagiellońskiego prof. Małgorzata Kłys.

Wcześniej przebadano szczątki porucznika Józefa Ponikiewskiego,adiutanta gen. Sikorskiego.

Badania mają na celu ustalić mechanizm i przyczyny śmierci oficerów.

Szczątki gen. Klimeckiego i płk Mareckiego zostaną pochowane w czwartek 9 grudnia na Cmentarzu Wojskowym na stołecznych Powązkach. Por. Ponikiewski spocznie dwa dni wcześniej w rodzinnym grobowcu w Oporowie w powiecie leszczyńskim. Uroczystości pogrzebowe odbędą się z pełnym ceremoniałem wojskowym.

Szczątki trzech oficerów, ekshumowanych w czwartek w Newark w Anglii, w nocy z piątku na sobotę zostały powitane z honorami wojskowymi na lotnisku Kraków-Balice. Stamtąd przewieziono je do Zakładu Medycyny Sądowej.

O ekshumację i badanie wnioskował katowicki oddział IPN, który od 2008 r. wyjaśnia okoliczności katastrofy gibraltarskiej.

"Najistotniejsze są dla nas odpowiedzi na pytania: co było przyczyną zgonu i czy obrażenia powstały przyżyciowo, a więc czy w chwili uderzenia samolotu o taflę oceanu pasażerowie żyli" - mówiła sefowa pionu śledczego katowickiego IPN, prok. Ewa Koj.

W 1993 r. ekshumowane z Newark szczątki gen. Sikorskiego - premiera rządu RP i Wodza Naczelnego Polskich Sił Zbrojnych - przewieziono do Polski i złożono na Wawelu. W listopadzie 2008 r., w ramach śledztwa IPN, wyjęto je z trumny i szczegółowo przebadano, po czym ponownie złożono na Wawelu. Ustalono, że generał zginął w wyniku obrażeń wielu narządów, typowych dla ofiar katastrof komunikacyjnych. Śledczy nie byli w stanie wykluczyć, że mogło dojść do sabotażu maszyny.

Według brytyjskich władz, gen. Sikorski zginął w katastrofie lotniczej. Doszło do niej 4 lipca 1943 r. w Gibraltarze, podczas powrotu generała z inspekcji wojsk na Środkowym Wschodzie. Przyczyn katastrofy brytyjskiego Liberatora do końca nie wyjaśniono. Z oficjalnego raportu brytyjskiej komisji badającej wypadek w 1943 r. wynika, że przyczyną było zablokowanie steru wysokości.

Komisja nie potrafiła jednak wyjaśnić, jak do tego doszło. Część historyków uważa, że był to zamach. 

Śledztwo w sprawie śmierci gen. Sikorskiego i towarzyszących mu osób katowicki IPN wszczął w 2008 r. Plan śledztwa przewiduje jego zamknięcie do końca 2011 r.

mch

0 0 0

Czytaj także

Ponikiewski został pochowany w Oporowie

W Oporowie odbył się pogrzeb Józefa Ponikiewskiego. Adiutant Władysława Sikorskiego zginął razem z nim w katastrofie lotniczej pod Gibraltarem.
Posłuchaj
00'29 Pogrzeb Józefa Ponikiewskiego - relacja Jacka Marciniaka (Radio Merkury)

Józef Ponikiewski był pochowany na cmentarzu polskich lotników niedaleko Londynu. Jego ciało zostało ekshumowane w ubiegłym tygodniu i przewiezione do Polski. Teraz, po ponad 67 latach od śmierci, spoczęło w rodzinnym grobowcu w Oporowie.

O ekshumację wnioskował Instytut Pamięci Narodowej, który bada okoliczności tragedii pod Gibraltarem. Ciała Józefa Ponikiewskiego, a także Tadeusza Klimeckiego i Andrzeja Mareckiego, zostały z honorami wojskowymi przewiezione do Zakładu Medycyny Sądowej w Krakowie. Tam przeprowadzona została sekcja zwłok i tomografia komputerowa.

Ekhumacja gen. Sikorskiego

W 1993 roku ekshumowane z Newark szczątki generała Sikorskiego - premiera rządu RP i Wodza Naczelnego Polskich Sił Zbrojnych - przewieziono do Polski samolotem wojskowym i złożono na Wawelu.

W listopadzie 2008 roku, w ramach śledztwa IPN, wyjęto je z trumny i szczegółowo przebadano. Ustalono wówczas, że generał zginął w wyniku obrażeń wielu narządów, typowych dla ofiar katastrof komunikacyjnych.

Śledczy stoją na stanowisku, że nie wyklucza to wersji zakładającej, iż doszło do sabotażu maszyny. Wg brytyjskich władz, gen. Sikorski zginął w katastrofie lotniczej 4 lipca 1943 r. w Gibraltarze, powracając z inspekcji wojsk na Środkowym Wschodzie.
Przyczyn katastrofy samolotu Liberator należącego do brytyjskich Królewskich Sił Powietrznych nie wyjaśniono do dziś. Wg oficjalnej wersji wydarzeń przedstawionej w raporcie brytyjskiej komisji badającej wypadek jeszcze w 1943 roku, przyczyną katastrofy było zablokowanie steru wysokości. Komisja nie potrafiła jednak wyjaśnić, jak doszło do awarii. Część historyków uważa, że był to zamach.

Śledztwo w sprawie śmierci gen. Sikorskiego i towarzyszących mu osób katowicki IPN wszczął w 2008 roku. Prokuratorzy uznali, że są przesłanki do postawienia hipotezy, iż Sikorski zginął w wyniku spisku.

Wcześniej szczeciński oddział IPN odmawiał rozpoczęcia śledztwa, uznając, że generał zginął w katastrofie, a nie w zamachu. Śledztwo dotyczy zbrodni polegającej na spowodowaniu niebezpieczeństwa katastrofy w komunikacji powietrznej w celu pozbawienia życia gen. Sikorskiego.

kk

0 0 0

Czytaj także

Powitanie ofiar katastrofy gibraltarskiej

W Katedrze Polowej Wojska Polskiego w Warszawie uroczyście powitano trumny z ciałami dwóch oficerów, którzy zginęli w katastrofie gibraltarskiej.
Posłuchaj
00'33 Trumny z ciałami oficerów Sikorskiego w Warszawie - wypowiedź Adama Siwka

W Katedrze Polowej Wojska Polskiego w Warszawie uroczyście powitano trumny z ciałami dwóch oficerów, którzy zginęli w katastrofie gibraltarskiej. Do tej pory spoczywali oni na cmentarzu w Newark w Anglii.

W katastrofie 4 lipca 1943 roku zginął również Naczelny Wódz Polskich Sił Zbrojnych i premier generał Władysław Sikorski. Oficerowie zostali sprowadzeni do Polski na wniosek Instytutu Pamięci Narodowej, który prowadzi śledztwo w sprawie śmierci generała Sikorskiego. Ciała oficerów były badane przez specjalistów z krakowskiego Zakładu Medycyny Sądowej. W czwartek uroczystości pogrzebowe rozpocznie o 11:00 msza w Katedrze Polowej Wojska Polskiego, po mszy trumny zostaną złożone w kwaterze żołnierzy polskich sił zbrojnych na zachodzie w Warszawie na Wojskowych Powązkach.

Generał Tadeusz Klimecki był szefem sztabu Naczelnego Wodza generała Władysława Sikorskiego, zaś pułkownik Andrzej Marecki - szefem Oddziału Operacyjnego Sztabu Naczelnego Wodza. Obaj zginęli w katastrofie gibraltarskiej wraz z generałem Sikorskim. Według oficjalnej wersji wydarzeń przedstawionej w raporcie brytyjskiej komisji badającej wypadek jeszcze w 1943 roku, przyczyną katastrofy było zablokowanie steru wysokości. Komisja nie potrafiła jednak wyjaśnić, jak doszło do awarii. Część historyków uważa, że był to zamach.

to

0 0 0

Czytaj także

"Katastrofa badana w sposób niejasny"

Wojciech Roszkowski, który był gościem "Sygnałów Dnia" uważa, iż należy dalej prowadzić badania w sprawie śmierci generała Władysława Sikorskiego.
Posłuchaj
00'26 Wojciech Roszkowski: potrzebne są dalsze badania
00'28 Roszkowski: tyle dziwnych rzeczy wydarzyło się wokół katastrofy

W ocenie historyka, mimo ekshumacji ciała generała, w tej sprawie nadal pozostaje wiele znaków zapytania. Ostatnio w Wielkiej Brytanii ekshumowano i sprowadzono do Polski szczątki dwóch żołnierzy generała Sikorskiego, którzy zginęli razem w nim w katastrofie w 1943 roku. To generał Tadeusz Klimecki oraz pułkownik Andrzej Marecki.

Wojciech Roszkowski uważa, że badania ciała generała Sikorskiego nie wniosły zbyt wiele do wiedzy na temat przyczyny katastrofy gibraltarskiej. Jednak, zdaniem historyka, tamto badanie nie przesądziło o tym, iż generał nie zginął w zamachu. W związku z tym potrzebne są dalsze badania, w tym analiza ciał innych członków samolotu, który rozbił się pod Giblartarem w lipcu 1943 roku- uważa Roszkowski.

Zdaniem Roszkowskiego, nowe światło na sprawę mogłyby wnieść wyjaśnienia Wielkiej Brytanii, która od lat milczy w tej sprawie. A bez ich pomocy, będzie ciężko ostatecznie określić przyczyny i kulisy katastrofy pod Gibraltarem- twierdzi profesor.

Wojciech Roszkowski wyklucza, iż wypadek samolotu generała mógł być wynikiem zamachu przeprowadzonego przez Polaków. W jego ocenie, w naszej historii nie ma zbyt wielu przypadków zabijania przywódców. W związku z tym ciężko wyobrazić sobie sytuację, w której Naczelny Wódz stałby się ofiarą przeciwników politycznych.
Generał Tadeusz Klimecki oraz pułkownik Andrzej Marecki zostaną dziś pochowani w kwaterze żołnierzy polskich sił zbrojnych na zachodzie w Warszawie na Wojskowych Powązkach.

Oficerowie do Polski zostali sprowadzeni na wniosek Instytutu Pamięci Narodowej, który prowadzi śledztwo w sprawie śmierci generała Sikorskiego. Ciała oficerów były badane przez specjalistów z krakowskiego Zakładu Medycyny Sądowej, którzy w listopadzie 2008 roku zbadali szczątki generała Sikorskiego, które spoczywają na Wawelu. Wykluczono wówczas hipotezy o wcześniejszym zastrzeleniu, uduszeniu lub otruciu generała i stwierdzono, że śmierć Wodza Naczelnego nastąpiła wskutek obrażeń wielonarządowych, typowych dla ofiar wypadków komunikacyjnych lub upadku z wysokości.

Według brytyjskich władz, generał Sikorski zginął w katastrofie lotniczej w Gibraltarze, wracając z inspekcji wojsk na Środkowym Wschodzie. Według oficjalnej wersji wydarzeń przedstawionej w raporcie brytyjskiej komisji badającej wypadek jeszcze w 1943 roku, przyczyną katastrofy było zablokowanie steru wysokości. Komisja nie potrafiła jednak wyjaśnić, jak doszło do awarii. Część historyków uważa, że był to zamach.

Więcej w Jedynce >>>

sm

0 0 0