X
Aby nas słuchać lub oglądać potrzebujesz najnowszego Adobe Flash Player | Pobierz Flash
POLSKIE RADIO - HISTORIE DOBRZE OPOWIADANE OD 90 LAT
Wiadomości

15 maja zakończy się budowa Gazociągu Północnego na dnie Bałtyku

26.04.2011
Władimir Putin oświadczył, że jego kraj jest gotowy, jeszcze w tym roku, zwiększyć dostawy gazu ziemnego i ropy naftowej do Europy i Azji.
Posłuchaj
00'43 Maciej Jastrzębski - 15 maja - koniec budowy Gazociągu Północnego

Rosyjski premier, przebywający z wizytą w Danii uważa, że w ten sposób będzie można zrównoważyć straty jakie ponoszą niektóre kraje w związku z libijskim kryzysem oraz trzęsieniem ziemi i tsunami w Japonii.

Władimir Putin potwierdził, że już w lipcu Gazociągiem Północnym omijającym Polskę i Białoruś popłynie gaz technologiczny, a pierwsze normalne dostawy rozpoczną się w październiku.

"Gazociąg Północny ustabilizuje sytuację energetyczną"

Nord Stream ma długość 1220 kilometrów i biegnąc po dnie Bałtyku łączy rosyjski Wyborg z niemieckim Greisfwaldem. Według premiera Rosji, nowa trasa rozszerza możliwość przesyłu błękitnego paliwa i powinna pozwolić na stabilizację sytuacji energetycznej w Europie Zachodniej.

- Wiem, że w Europie ogranicza się prace nad energetyką jądrową, a wydarzenia na Bliskim Wschodzie też nie poprawiają sytuacji w światowej energetyce - stwierdził Władimir Putin. Zadeklarował, że Rosja może w każdej chwili, jeśli zajdzie taka konieczność, zwiększyć dostawy gazu i ropy dla krajów Unii Europejskiej.

gs

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Polskie firmy cieszą się z Gazociągu Północnego

Firmy chemiczne chcą sprowadzać gaz z rurociągu Nord Stream. Zdaniem dziennika za przygotowanie dokumentacji projektu zapłaciła Unia Europejska.

Gazeta wyjaśnia, że tuzy polskiego przemysłu chemicznego chcą zastąpić rosyjski gaz przesyłany im przez PGNiG tańszym, kupowanym w Niemczech. Podkreśla, że Polska Izba Przemysłu Chemicznego, do której należy kwiat polskiej branży: ZA Puławy, ZCh Police, Azoty Tarnów i Ciech, ma już gotowy projekt budowy tak zwanego interkonektora, łączącego nasz system gazowy z Nord Streamem.

Dzięki niemu mogłaby sprowadzać z Niemiec 3 miliardy metrów sześciennych rosyjskiego gazu rocznie. To o pół miliarda więcej, niż kupuje od PGNiG. Zdaniem "Dziennika Gazety Prawnej" budowa może kosztować około 100 milionów euro. Firmy chemiczne część pieniędzy chcą wyłożyć same, większość sfinansowałby inwestor - przyszły dostawca gazu, a także Unia Europejska.

IAR/tk

Czytaj także

Sprawa Gazociągu Północnego znów przed sądem

Zarząd Morskich Portów w Szczecinie i Świnoujściu odwołał się do sądu od decyzji niemieckiego urzędu, który odrzucił polskie zastrzeżenia w sprawie głębokości ułożenia Gazociągu Północnego - poinformował w poniedziałek prezes portów Jarosław Siergiej.

Polska odwołała się 23 marca do sądu administracyjnego w Hamburgu. To dlatego, że Federalny Urząd Żeglugi i Hydrografii (BSH) w Stralsundzie nie uwzględnił naszych zastrzeżeń. Niemiecka instytucja pod koniec lutego zeszłego roku nie zgodziła się ze argumentami w pierwszej skardze. Odnosiła się ona do pozwolenia na budowę gazociągu.

 
 - Odwołanie się do sądu było następnym krokiem administracyjnym. Sąd w Hamburgu nie będzie badał już kwestii merytorycznych, lecz tylko formalne kwestie, związane z wydaniem decyzji, np. czy wszystkie nasze wnioski zostały uwzględnione albo czy nie naruszono procedury rozpatrywania skargi - dodał Siergiej.

 
Obecnie gazociąg krzyżuje się miejscu z jedną z dróg wodnych do portu. Leży na głębokości 17,5 m pod północnym torem podejściowym do Świnoujścia. Oznacza to, że jednostki o zanurzeniu ponad 13,5 nie będą mogły wejść do tego portu. Tym samym zamyka to możliwość jego rozbudowy i zwiększenia potencjału.

 
Dlatego Zarząd Morskich Portów Szczecin i Świnoujście żąda położenia instalacji niżej zanim będzie w używana. Zarządca Nord Stream jest jednak nieugięty i nie wyraża zgody.

 
Dodatkowym problemem jest fakt, że skrzyżowanie gazociągu i toru podejściowego jest na ternie niemieckich wód. Dlatego trzeba polegać na prawie europejskim i międzynarodowym.

 
 - Żadne państwo nie może ograniczać dostępu drogą morską do innego państwa. Budowa gazociągu na dnie morskim może stanowić tego rodzaju ograniczenie, bo możliwa głębokość zanurzenia statków zostanie zredukowana o 1,5 metra, a to czasem bardzo dużo na tak płytkim morzu, jak Bałtyk - powiedział reprezentujący polskie porty adwokat Stefan Kobes z niemieckiej kancelarii prawniczej Luther.

Czytaj także

Budowa Gazociągu Północnego dobiega końca. Gaz popłynie do UE

W lipcu zakończy się układanie Gazociągu Północnego na dnie Bałtyku - poinformował premier Rosji Władimir Putin występując w Dumie Państwowej.

W tym samym miesiącu rozpocznie się próbne napełnianie gazociągu błękitnym paliwem. W sierpniu gaz ziemny z Rosji popłynie do odbiorców w Unii Europejskiej. Gazociąg Północny to wspólne przedsięwzięcie rosyjskich i niemieckich firm, które jest alternatywną drogą przesyłu rosyjskiego gazu z ominięciem terytoriów Białorusi i Polski.

Występując przed rosyjskimi posłami szef rządu Władimir Putin zapowiedział pełną modernizację armii oraz tych gałęzi przemysłu i nauki, które wiążą się z obronnością. „Będziemy budować nowy kosmodrom, bo na dziś nie mamy własnego” - zapowiedział Putin. Legendarny kosmodrom „Bajkonur” znajduje się na terytorium sąsiedniego Kazachstanu. 20 trylionów rubli trafi w najbliższych latach do budżetu Ministerstwa Obrony na modernizację rosyjskiej floty. Niemniejsze pieniądze będą wyasygnowane na rozwój systemów rakietowych i piechoty. - Rosja musi zrobić wszystko, aby dysponować najnowszymi osiągnięciami techniki wojskowej - oświadczył Władimir Putin. Według premiera, należy podziękować za to, że z czasów Związku Radzieckiego współczesna Rosja odziedziczyła potencjał jądrowy i stojące na wysokim poziomie zakłady badawczo-rozwojowe. Szef rządu zapowiedział także podwyższanie wynagrodzeń dla żołnierzy i oficerów oraz zwiększenie pomocy socjalnej dla emerytowanych wojskowych. Rosja będzie również budować nowe mieszkania dla kadry oficerskiej oraz żołnierzy, którzy zakończyli służbę.

IAR, to