X
Aby nas słuchać lub oglądać potrzebujesz najnowszego Adobe Flash Player | Pobierz Flash
POLSKIE RADIO - HISTORIE DOBRZE OPOWIADANE OD 90 LAT
Wiadomości

Zarobki premiera, majątki i kredyty ministrów. Władza pokazała co ma

20.05.2011
0 0 0
Na stronie internetowej Kancelarii Prezesa Rady Ministrów pojawiły się oświadczenia majątkowe premiera i ministrów.

Wynika z nich m.in., że premier zarobił w 2010 roku 233 tys. zł.


Z tytułu sprawowania funkcji premiera Donald Tusk zarobił 198 771 zł, z tytułu diet poselskich ponad 28 tys., a z tytułu mandatu poselskiego otrzymał ponad 2 300 zł. Na najmie Tusk zarobił ponad 3 tys. zł.


Tusk razem z żoną mają 65- i 40-metrowe mieszkania oraz działkę letniskową z domkiem. Premier ma 20 tys. zł oszczędności w polskiej walucie oraz 75 tys. zł zgromadzone w jednostkach funduszy emerytalnych i inwestycyjnych, jest właścicielem Toyoty Auris z 2007 r.


Z oświadczenia wynika, że premier razem z żoną, synem i synową zaciągnął w 2010 roku 35-letni kredyt hipoteczny w wysokości 450 tys. zł na zakup mieszkania dla syna i synowej.


4 maja Tusk złożył korektę swojego oświadczenia. Zmiany są symboliczne i dotyczą otrzymanych diet poselskich i uposażenia, które otrzymał jako premier.
Jak wynika z oświadczenia wicepremiera, szefa resortu gospodarki Waldemara Pawlaka, nie posiada on domu ani mieszkania, jest właścicielem gospodarstwa rolnego o powierzchni 27 ha, z prowadzenia którego osiągnął w ubiegłym roku ok. 60 000 zł. Pawlak ma 85 000 zł oszczędności i jest właścicielem dwóch samochodów: Skody Fabii z 2002 r. i Toyoty Prius z 2005 r.

Minister finansów Jan Vincent Rostowski


Minister finansów Jan Rostowski jest właścicielem, z prawem użytkowania na czas określony, domu o powierzchni ok. 200 m kw., współwłaścicielem wraz z żoną domu o powierzchni ok. 94 m kw., jego żona posiada ponadto dom o powierzchni ok. 154 m kw. Jest także właścicielem trzech mieszkań (ok. 86 m kw. ok. 80 m kw., ok. 96 m kw.) oraz współwłaścielem wraz z żoną mieszkania o powierzchni ok. 70 m kw., a także właścicielem piętra o powierzchni ok.81 m kw., właścicielką gruntu jest żona.
Szef resortu finansów ma 12 680 zł oszczędności, a w walutach: 214 USD, 945 GBP, 23961 EUR i 594 HUF. Jest właścicielem samochodu Citroen C3 z 2003 r. i posiadaczem - jak to określił - licznych cennych pamiątek rodzinnych. Ponadto minister finansów posiada jednostki uczestnictwa w funduszu inwestycyjnym (92 834,24 zł).
Rostowski spłaca trzy kredyty hipoteczne: jeden na łączną kwotę nieco ponad 32 tys. GBP (spłata do 2018), drugi na kwotę 80 tys. GBP (spłata do 2018 r.), trzeci - nieco ponad 102 tys. GBP (spłata do 2019 r.).


Szef MSZ Radosław Sikorski
ma dom o powierzchni 800 m kw. "z parkiem, stawem, leśniczówką i lamusem" oraz "ok 14 ha gruntów"; jest współwłaścicielem wraz żoną mieszkania o powierzchni 170 m kw.


Sikorski posiada ok. 9 500 zł oszczędności oraz jednostki uczestnictwa w funduszach inwestycyjnych ok. 618 000 zł. W walutach posiada: ok. 3000 USD, ok. 300 GBP, ok. 2000 EUR, ok. 70 000 USD w funduszach indeksowych, jego żona posiada ok. 2000 GBP i ok. 70 000 USD oraz akcje the Washington Post - ok. 8000 USD. Minister spraw zagranicznych ma dwa samochody: volkswagena golfa z 2001 r., nissana qashqai z 2010 r. oraz motocykl MW-650 z lat 70.


Sikorski zaznaczył też, że wydzierżawia ok. 10 ha gruntów za ok. 6000 zł rocznie, ma dochody za okazjonalne artykuły i honoraria za wykłady, a jego żona otrzymuje honoraria za książki, artykuły i wykłady.


Szef MSWiA Jerzy Miller posiada mieszkanie spółdzielcze własnościowe o powierzchni 57 m kw. oraz "mieszkanie własnościowe 130 m kw. i mieszkanie własnościowe 45 m kw. - objęte umową przedwstępną sprzedaży z 2004 r., na mocy której do zapłaty pozostaje ok. 20 000 zł". Minister posiada też 249 000 zł oszczędności i jest właścicielem samochodu peugeot 406 z 2003 r.


Minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski
jest współwłaścicielem wraz z żoną domu o powierzchni 169 m kw. Ma ok. 9000 zł oszczędności oraz "ok. 30 000 na rachunku". Jest właścicielem samochodów: nissan primera z 2002 r., skoda fabia z 2002 r. i mazda VI z 2008 r.


Kwiatkowski zaznaczył, że jako członek Krajowej Rady Sądownictwa otrzymuje dietę za odbyte jednodniowe posiedzenia (ok. 500 zł) i z tego tytułu w 2010 r. uzyskał dochód w wysokości 17 872,70 zł. Minister zapisał również, że jest członkiem Rady Społecznej szpitala MSWiA w Łodzi, ale z tego tytułu nie pobiera żadnego wynagrodzenia.
Minister kultury Bogdan Zdrojewski ma dom o powierzchni 290 m kw. (współwłasność małżeńska) i działkę o powierzchni 490 m kw. na której ten dom stoi. Dysponuje oszczędnościami w wysokości ok. 130 tys. zł i oszczędnościami w walucie obcej, które w złotówkach dają sumę ok. 60 tys.


Minister infrastruktury Cezary Grabarczyk
nie jest właścicielem ani domu, ani mieszkania, posiada natomiast oszczędności w kwocie ok. 34 000 zł; ma również samochód audi A4 z 2006 r., jest wraz z synem współwłaścicielem toyoty corolli z 2008 r. oraz współwłaścicielem łodzi żaglowej. Szef resortu infrastruktury spłaca kredyt w wysokości 69 072,16 zł na zakup samochodu, który spłaci w 2011 r.
Szef MON Bogdan Klich posiada 100 metrowe mieszkanie i ponad 30 tys. zł i 37 tys. euro oszczędności. Ma również dwa kilkuletnie samochody.


Minister Pracy Jolanta Fedak ma ponad 80-metrowy dom i razem z mężem dwa mieszkania: 125- i 73-metrowe. Jest właścicielem działki rolnej o powierzchni nieco pond 1 ha i działki z zabudowaniami gospodarczymi oraz garażu. Fedak ma ponad 80 tys. zł oszczędności. Posiada dwuletni, japoński samochód.


Z oświadczenia ministra rolnictwa Marka Sawickiego wynika, że jest współwłaścicielem 250-metrowego domu wraz z gospodarstwem rolnym. Zgromadził 40 tys. zł. Razem z żoną ma dwa samochody marki Skoda oraz maszyny rolnicze.


Minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska ma 130-metrowy dom, 50-metrowe mieszkanie, akcje warte 220 858 zł oraz kilkuletniego forda. Minister spłaca krdyt hipoteczny o wartości 300 tys. zł. W 2010 r. zaciągnęła kredyt na remont w wysokości 24 tys. zł.


Minister skarbu Aleksander Grad posiada 300-metrowy dom i kilkuletnią hondę. Jest współwłaścicielem 60-metrowego mieszkania i dwóch działek. Grad oszczędził 242 000 zł. Minister w 2010 roku zaciągnął kredyt hipoteczny w wysokości 125 792,65 w szwajcarskich frankach. Minister zdrowia Ewa Kopacz ma mieszkanie o powierzchni 43,4 m kw., jest współwłaścicielką mieszkania o powierzchni 60 m kw. Ma m.in. 68 tys. zł oszczędności we współwłasności małżeńskiej, 1200 USD, 400 EUR. Jest właścicielką toyoty z 2007 r. Minister spłaca kredyty na zakup mieszkania i samochodu z poprzednich lat. W 2010 r. zaciągnęła kolejny, wart 180 tys. zł.


Minister edukacji Katarzyna Hall ma 147-metrowy dom i 30-metrowe mieszkanie oraz toyotę yaris z 2003 roku. Spłaca dwa wcześniej zaciągnięte kredyty.


Minister nauki i szkolnictwa wyższego Barbara Kudrycka
posiada ponad 70-metrowe i 54-metrowe mieszkania z garażami, ponad 30-metrową kawalerkę oraz jest właścicielem działki budowlanej o pow. 1520 m kw. Minister ma ponad 720 tys. zł i 4 tys. EUR oszczędności. Kudrycka jest właścicielką jaguara z 2009 roku.


Minister sportu i turystyki Adam Giersz razem z żoną ma dom o pow. 270 m kw., ok. 150 tys. zł oszczędności oraz papiery wartościowe na kwotę 33 805 zł i jednostki funduszy inwestycyjnych na kwotę 265 000 zł.


W swoim oświadczeniu minister środowiska Andrzej Kraszewski wykazał współwłasność blisko 200-metrowego domu i mieszkania (69,8 m kw.) oraz 14 tys. zł oszczędności. Minister kredyt w wysokości 100 000 tys. zł. W 2010 roku zarobił dodatkowo kilkadziesiąt tys. zł. (najwięcej za wykłady na PW - ponad 46 tys. zł.).


Ministrowie podawali również dochód osiągnięty z tytułu pracy w rządzie, a ci którzy są parlamentarzystami również wysokość diet parlamentarnych.

rr

0 0 0
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Najlepiej zarabia prezydent Warszawy

Większość samorządowców złożyła już oświadczenia majątkowe, w tym Hanna Gronkiewicz-Waltz.

Niektórym samorządowcom problem sprawiło wykazanie prawdziwych danych - dowiedział się "Dziennik Gazeta Prawna".

12 września upłynął termin złożenia przez działaczy samorządu swoich oświadczeń majątkowych. Z sondy przeprowadzonej przez "DGP" wynika, iż nie wszystkim się to udało. Np. w województwie dolnośląskim aż 25 osób dokumentu nie złożyło w ogóle. Niezłożenie oświadczenia zgodnie z ustawą o samorządzie gminnym skutkuje wstrzymaniem wypłacania diety. Natomiast samorządowcy, którzy w oświadczeniu majątkowym podali informacje niezgodne z prawdą, mogą trafić do więzienia nawet na trzy lata.

Jak ustaliła gazeta, spośród prezydentów największych miast (według stanu z 12 września), m.in. prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz zgłosiła w oświadczeniu kwotę 2,25 mln zł, Adam Wasilewski, prezydent Lublina - 182 tys. zł, zaś prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz - 22 tys. zł. O tym więcej w publikacji

tk

0 0 0

Czytaj także

CBA nadal kontroluje majątek Palikota

CBA przedłużyło kontrolę oświadczeń majątkowych posła Janusza Palikota o kolejne trzy miesiące - poinformował rzecznik biura Jacek Dobrzyński.

Kontrola została wszczęta we wrześniu br., na wniosek warszawskiego urzędu skarbowego.

- W jej przedłużeniu nie ma nic nadzwyczajnego. To działanie standardowe. Zgodnie z przepisami taką kontrolę można wydłużyć do dziewięciu miesięcy - zapewnił Dobrzyński.

Wyjaśnił, że przyczyną decyzji biura jest m.in. fakt, że funkcjonariusze "muszą bardzo dokładnie" przeanalizować dużą ilość materiałów.

W przypadku Palikota (obecnie niezrzeszony) kontrola obejmuje oświadczenia z lat 2005-2010. Wniosek o jej przeprowadzenie CBA otrzymało już w lipcu. Jak wyjaśniał we wrześniu Dobrzyński, funkcjonariusze musieli jednak poczekać na wejście w życie znowelizowanej - w związku z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z czerwca 2009 r. - ustawy o CBA. Ponieważ nie nastąpiło to do 3 lipca br. (co wynikało z decyzji TK) a 2 września, CBA przez dwa miesiące miało ograniczone możliwości działania w zakresie przetwarzania danych (te przepisy m.in. zakwestionował Trybunał).

Ze względu na tajemnicę skarbową ani CBA, ani urząd skarbowy nie chcą ujawnić przyczyn kontroli. Zgodnie z prawem funkcjonariusze biura mogą sprawdzać oświadczenia majątkowe wszystkich, osób, które są zobowiązane do ich składania.

to

0 0 0

Czytaj także

CBA prześwietla samorządowców

Centralne Biuro Antykorupcyjne bada oświadczenia majątkowe kilku tysięcy samorządowców.

Według "Rzeczpospolitej", CBA w styczniu zwróciło się do wojewodów i przewodniczących rad powiatów o przekazanie analiz oświadczeń majątkowych radnych powiatowych ubiegłej kadencji. Jak pisze gazeta, badania mają objąć 8 tysięcy radnych powiatowych, ale ma to być dopiero początek sprawdzania uczciwości samorządowców.

Później przyjdzie kolej na innych piastujących funkcje w samorządach w minionej kadencji - radnych miejskich, wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, a następnie na obecnych samorządowców. Szef CBA Paweł Wojtunik mówi, że biuro ma zamiar się przekonać, czy wojewodowie, starostowie i przewodniczący powiatowi wywiązują się z obowiązku kontroli oświadczeń majątkowych samorządowców.

Delegatury CBA ocenią analizy oświadczeń majątkowych i prześlą wnioski do Warszawy. Jeśli coś wzbudzi podejrzenia funkcjonariuszy, oświadczenia mogą być szczegółowo sprawdzone. Gazeta pisze, że z kontrolą mogą liczyć się samorządowcy, którzy dysponowali dużym majątkiem i szybko się go "pozbyli" lub dokonali zakupu np. domu ze środków, których pochodzenia nie ujawnili. Za złożenie fałszywego oświadczenia majątkowego grozi do trzy lat więzienia.

IAR, sm

0 0 0