X
Aby nas słuchać lub oglądać potrzebujesz najnowszego Adobe Flash Player | Pobierz Flash
POLSKIE RADIO - HISTORIE DOBRZE OPOWIADANE OD 90 LAT
Wiadomości

21 maja? 21 grudnia 2012? Rok 2060? Kiedy naprawdę będzie koniec świata

20.05.2011
0 0 0
Harold Camping uważa, że koniec świata rozpocznie się 21 maja 2011 r i trwać będzie aż do 21 października tego roku. Naukowcy mają inne zdanie: szacują go za 5 mld lat.
Posłuchaj
00'12 21-go maja będzie ogromne trzęsienie ziemi; o wiele większe niż cokolwiek do tej pory doświadczyła Ziemia. I to będzie początek dnia sądu ostatecznego - mówi Harold Camping.

Zdaniem Campinga, pastora i badacza Biblii, koniec świata rozpocznie się od serii gigantycznych trzęsień ziemi. Już w pierwszym dniu kataklizmu wyginąć ma 98 proc. ludności, ale dopiero 21 października nastąpi Sąd Ostateczny.

Pastor informację wyliczył na podstawie własnego algorytmu. To nie pierwsza przepowiednia Campinga. Wcześniej ogłaszał już, że koniec świata nastąpi we wrześniu 1994 r. Amerykanin nie jest jednak pierwszą osobą, która spróbowała przepowiedzieć, kiedy skończy się świat. Dnia ostatecznego spodziewano się już:

31 grudnia 999 r.
Po tysiącu lat od śmierci, Chrystus miał wrócić na Ziemię. Dlatego w chrześcijańskiej części Europy Sądu Ostatecznego spodziewano się w roku 1000. Nic się jednak nie stało i w większych miastach zaczęto świętować. Miał to być początek tradycyjnych zabaw sylwestrowych.

W listopadzie 1992 r.
Południowokoreańska sekta "Kościoła misyjnego Dami" twierdziła, że koniec świata związany jest z… oznaczeniami systemu komputerowego funkcjonującego w EWG, który zawierał wiele razy powtórzoną cyfrę 6. Wyraźnymi oznakami zbliżającego się końca świata miały być dla nich także: olimpiada w Barcelonie i jednoczenie się Europy.

24 listopada 1993 r.
Wtedy końca świata spodziewała się ukraińska sekta „Białe Bractwo”. Jej członkowie zorganizowali wtedy manifestację w Kijowie. Nic się jednak nie stało.

1 stycznia 2000 r.
Nie dość, że zmieniała się wtedy pierwsza cyfra w zapisie roku, to jeszcze przewidywano globalną awarię komputerów. Urządzenia przetrwały jednak kryzysową noc i 1 stycznia wszystko działało normalnie.

Jeśli koniec świata nie nastąpi 21 maja, kolejne przepowiednie obstawiają go:

21 grudnia 2012 r.
Tego dnia skończy się Kalendarz Majów.

2060 r.
Ten rok uznawał za datę końca świata angielski fizyk, matematyk, astronom, Isaac Newton, na podstawie badań Biblii.

3036 r.

Jan Latosz, polski astronom z zespołem astrologów, matematyków i filozofów obliczył, że koniec świata nastąpi w właśnie w XXXI wieku.

3044 r.

Według przypuszczeń astronomów, kometa Swift-Tuttle może zderzyć się z Ziemią.

5079 r.

Baba Vanga, bułgarska jasnowidz spodziewa się, że wtedy ludzkość przekroczy "granicę wszechświata".

Za ok. 5 000 000 000 lat (5 miliardów lat)
Rozpocznie się zanikanie życia na Ziemi na skutek przeobrażeń Słońca. Według wyliczeń astronomów, Słońcu zaczną się kończyć zapasy wodoru i rozpocznie się jego przemiana w czerwonego olbrzyma. Spowoduje to wchłonięcie Merkurego przez gwiazdę i ogrzanie Wenus i Ziemi do takiej temperatury, że będą się one składały z płynnych skał.  Za ok. 10 do potęgi 100 lat, czyli 10 seksdecyliardów lat, według przewidywań astronomów może nastąpić koniec wszechświata.

PAP / wit

0 0 0
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

21 maja 2011 roku nastąpi koniec świata

Amerykański kaznodzieja Harold Camping, na falach swojej radiostacji Family Radio, ogłosił datę końca świata.
Posłuchaj
07'25 "Koniec świata już prawie nadszedł"

- Gdy w kalendarzu pojawi się data 21 maja w każdym kraju na świecie, gdy będzie tam godzina 18, dojdzie do dużego trzęsienia ziemi, które zapoczątkuje w tym rejonie dzień sądu - tłumaczy Camping dziennikarzowi TVN.

89-letni Camping twierdzi, że apokalipsę przeżyje około 200 milionów ludzi zamieszkujących Ziemię. "W pierwszym dniu Dnia Sądu zostaną oni uniesieni do Nieba, ponieważ Bóg okazał im wielkie miłosierdzie" - czytamy na stronie Family Radio.

Z artykułu opublikowane na stronie radia dowiadujemy się, że "Święty Bóg pokazuje nam za pomocą słów 2 Listu Piotra 3:8, że pragnie, byśmy wiedzieli, że dokładnie 7000 lat po zniszczeniu świata wodą w czasach Noego planuje zniszczyć cały świat raz na zawsze. Ponieważ rok 2011 nastąpi dokładnie 7000 lat po roku 4990 p.n.e., w którym rozpoczął się potop, Biblia podaje nam niezbity dowód na to, że rok 2011 będzie rokiem końca świata, który nadejdzie w ostatnim dniu Dnia Sądu".

"Niesamowite, że 21 maja 2011 roku jest 17. dniem 2. miesiąca kalendarza Biblijnego naszych czasów. Pamiętajmy, że wody potopu również wezbrały w 17. dniu 2. miesiąca roku 4990 p.n.e." - czytamy w tekście "Koniec świata już prawie nadszedł".

Autor artykułu pisze, że jest jeszcze kilka dodatkowych "zdumiewających" dowodów na to, że 21 maja 2011 roku jest bardzo dokładną datą Dnia Sądu. By się o nich dowiedzieć należy zwrócić się do redakcji Family Radio z prośbą o bezpłatny egzemplarz książki "To już prawie koniec".

Rozgłośnia radiowa Family Radio jest chrześcijańską, organizacją duszpasterską non-profit. według jej założycieli, nie jest związana z żadnym wyznaniem ani kościołem.



worldwide.familyradio.org/TVN24/kk

0 0 0

Czytaj także

Wielkie trzęsienie ziemi będzie początkiem końca. Już jutro

Na 21 maja amerykański kaznodzieja Harold Camping przepowiada koniec świata. I choć już raz się pomylił, kiedy zapowiadał, że w 1994 roku na Ziemię wróci Chrystus, wierzą mu tysiące Amerykanów.
Posłuchaj
00'12 21 maja będzie ogromne trzęsienie ziemi, o wiele większe niż cokolwiek do tej pory doświadczyła Ziemia. I to będzie początek dnia Sądu Ostatecznego.

89-letni Camping głosi swoją przepowiednię poprzez sieć ewangelickich rozgłośni radiowych Family Radio. Twierdzi, że wszystko jest zapisane w Biblii.

- 21 maja będzie ogromne trzęsienie ziemi. O wiele większe niż cokolwiek do tej pory doświadczyła Ziemia. I to będzie początek dnia Sądu Ostatecznego - twierdzi Camping.

Kaznodzieja szacuje, że apokalipsę przeżyje około 200 milionów ludzi zamieszkujących Ziemię. W pierwszym dniu Sądu zostaną oni uniesieni do Nieba, ponieważ Bóg okazał im wielkie miłosierdzie.

Zwolennicy Campinga rozwiesili w całych Stanach Zjednoczonych około 2200 billboardów zapowiadających koniec świata.

Większość Amerykanów pozostaje jednak sceptyczna. Na przykład w Tacomie, w stanie Waszyngton, ma się odbyć w sobotę impreza pod hasłem "odliczanie do odszczekania". Jej organizatorzy zakładają, że Camping i jego rozgłośnie zmienią przepowiednię, jak tylko się nie sprawdzi.



IAR,kk

0 0 0

Czytaj także

Religioznawca: koniec świata jest potrzebny osobom o rozchwianych emocjach

Amerykański pastor zyskał sławę i wielu zwolenników, kiedy wyliczył, że koniec świata nastąpi 21 maja 2011 - Człowiek obawia się końca i chce się dobrze przygotować – tak etnolog wyjaśnia przyczyny zainteresowania.

- Czas dla człowieka w naszej kulturze musi mieć początek i musi mieć koniec – mówi dr Grzegorz Odoj, etnolog z Uniwersytetu Śląskiego. - Człowiek obawia się końca i chce się do niego przygotować, nie chce, żeby go ten koniec zaskoczył. W związku z tym niekiedy oddaje się pod kuratelę tych, którzy są w stanie to przewidzieć. Bo oni, mamy nadzieję, powiedzą nam, jak się do niego przygotować - dodaje.

Harold Camping, 89-letni amerykański pastor zyskał sławę i wielu zwolenników, kiedy wyliczył, że koniec świata nastąpi 21 maja 2011 r.

Religioznawca dr hab. Piotr Balcerowicz ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej uważa, że w kolejne przepowiednie końca świata wierzą ludzie potrzebujący zmiany rzeczywistości. - Osoby o rozchwianych emocjach, które nie mogą się znaleźć w świecie, które nie radzą sobie ze światem, szukają uproszczonych wyjaśnień - mówi.

Według Odoja, przepowiednie końca świata to nie jest nic nowego. Myślenie o nim obecne jest z resztą nie tylko w kulturze i religii, ale również w nauce: naukowcy na podstawie m.in. przesłanek fizycznych próbują wyliczyć, kiedy nastąpi kres Ziemi czy Słońca.

Koniec świata jest obecny również w potocznych wyobrażeniach, a czasem ludzie wzdychają: "koniec świata!", komentując jakieś zachowania czy zwyczaje.  

PAP / IAR, wit

0 0 0