Antykomor to "chamstwo" i "kibolstwo"? Prośba do RPO o interwencję

polskieradio.pl
Szymon Gebert 23.05.2011
Antykomor to "chamstwo" i "kibolstwo"? Prośba do RPO o interwencję
Robert Frycz, autor strony antykomor.pl, foto: Fot. PAP/Radek Pietruszka

Podczas gdy ABW i twórca strony antykomor.pl spierają się co do tego, czy gry na niej umieszczone były groźbami, minister Sikorski dolewa oliwy do sporu łącząc stronę z kibolstwem, internetowym chamstwem, a nawet mazaniem po ścianach w toaletach.

Według ministra Sikorskiego strona antykomor.pl, na której zamieszczano satyryczne materiały, gry i fotomontaże wykpiwające prezydenta, to przejaw "internetowego kibolstwa".

- Wielu z nas ma tego dosyć, to wpływa na nasze życia. Pracodawcy przeszukują, co się pisze o kandydatach do pracy, sportowcy, aktorzy, artyści... Wydaje mi się, że mamy już świadomość, że to nie jest dopust Boży - powiedział minister spraw zagranicznych, nazywając zamkniętą przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego stronę "chamstwem za parawanem anonimowości".

Minister Sikorski uważa, że sprawa strony Antykomor.pl to kolejny przyczynek do tego, żeby ustanowić ramy wolności słowa ale również odpowiedzialności za to słowo.

"Chamstwo za parawanem anonimowości"

Szef polskiej dyplomacji przypomniał, że wytoczył pozwy w sprawie antysemickich komentarzy na forach internetowych "Faktu". Minister uważa, że obie historie są powiązane i reprezentują ten sam problem anonimowości w sieci.

Twitter
Twitter ministra Sikorskiego

Gry były satyryczne, czy stanowiły groźbę?

"Pan od rzucania fekaliami", jak nazwał go minister, oponuje przeciwko oskarżeniom Agencji o to, że zamieszczone na jego stronie gry "Komor Killer" i "Komor Szoter" nie były wyraźnie oznaczone jako satyra. Według ABW internauta mógł uznać, że stanowią one groźby i realne zagrożenie dla prezydenta Komorowskiego, a na pewno znieważenie jego osoby.

Tak
Tak wygląda gra "Komor Killer" - strzela się rakietami w pchającego wózek z fekaliami prezydenta

Robert Frycz argumentuje, że gry, które można było odnaleść m.in. na jego stronie były wcześniej prezentowane w innych miejscach w internecie. Jego zdaniem każdy grający zdawał sobie sprawę z tego, że to tylko zabawa i satyra. Ponadto Frycz uważa, że ABW działa wybiórczo jego tylko pociągając do odpowiedzialności.

ABW poinformowała, że nie będzie się odnosić do zarzutów Roberta Frycza.

Agenci weszli do mieszkania, zamknęli stronę, zabrali laptop

Kilka dni temu Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zarekwirowała laptop i przeszukała mieszkanie Roberta Frycza. Na utworzonej przez niego stronie zamieszczono dwie gry komputerowe o nazwie "Komor-killer" oraz "Komor-szoter". Gry miały polegać na strzelaniu do wizerunku prezydenta Bronisława Komorowskiego.

Adwokat twórcy strony zgłosił sprawę do Rzecznika Praw Obywatelskich, prosząc o jej zbadanie. Media poinformował też, że rozważa zgłoszenie do prokuratury skargi na przekroczenie przez ABW uprawnień.

Robert Frycz zapowiedział utworzenie nowego serwisu na podobnej zasadzie. Na zablokowanej przez ABW stronie podziękował sympatykom za poparcie i zaprosił do wysyłania mu nowych propozycji.

IAR, PAP, sg

Czytaj także:

Komentarze:

Zaloguj się, nie będziesz musiał wpisywac kodu obrazkowego!
Skomentuj
9 komentarzy
  1. z
    (gość) 2011-05-23 22:31:32
    Dlaczego w "demokratycznej" Polsce zabronione sa niektore strony internetowe niewygodne rzadowi?
  2. pg
    (gość) 2011-05-23 21:40:10
    Chamstwa i kibolstwa nauczyli się ludzie od Was panie Sikorski i waszych zwolenników. Jetseście w tym perfekcjonistami. I dość tych obłudnych waszych komentarzy.
  3. Maria
    (gość) 2011-05-23 20:24:40
    Obrazac nie mozna nikogo, rowniez p. Komorowskiego, ktory wczesniej obrazal swojego poprzednika. Przyszlo biedaczkowi doswiadczyc na wlasnej skorze "tego, co jemu niemile". Jestem zdecydowanie przeciw stronom internetowym, czy grom namawiajacym do zabijania chocby "na niby". Ale pod ukrocenie "Chamstwa i kibolstwa" jak to ujal minister Sikorski on sam rowniez powinien odpowiadac za slowa podczas kampanii wyborczej o "dozynaniu watah" w domysle zwolennikow PiS. Zaowocowalo to niewiele pozniej atakiem juz nie w grze internetowej, ale w rzeczywistosci na pracownikow biura PiS w Lodzi. Kto sieje wiatr, ten zbiera burze. Oto macie panowie, Niesiolowscy, Palikotowie, Sikorscy i Komorowscy, scenariusz ktorego jestescie autorami. I teraz nie wydaje sie to wam zapewne smieszne.
  4. ku wiadomości Pana Radka S.
    (gość) 2011-05-23 20:22:08
    21 października 2007 r., Radosław Sikorski, TVN 24 (konwencja wyborcza PO): "Jeszcze jedna bitwa, jeszcze dorżniemy watahy, wygramy tę batalię" 21 maja 2010 r., (wysłany przez Palikota obraźliwy SMS), "Polska Times": "Dlaczego do Smoleńska wyjechał kartofel, kurdupel, alkoholik, a wrócił mąż stanu? Bo Rosjanie podmienili ciało." 25 czerwca 2010 r., Janusz Palikot, TVN, zapytany na wiecu wyborczym Bronisława Komorowskiego przez ekipę programu kabaretowego TVN o myśliwskie hobby kandydata PO i czy ?zapoluje on na wilki zjadające owce?, odpowiedział, że: "Jarosława Kaczyńskiego trzeba zastrzelić i wypatroszyć (?) Bronisław Komorowski pójdzie na polowanie na wilki i zastrzelimy Jarosława Kaczyńskiego, wypatroszymy i skórę wystawimy na sprzedaż w Europie" 12 sierpnia 2010 r., Stefan Niesiołowski, "Polska Times": " Część z tych, którzy stoją tam i rzekomo pilnują krzyża, to rzeczywiście kandydaci do kliniki psychiatrycznej. Ostatnia stacja tej ich procesji to Tworki" 22 października 2007 r., Władysław Bartoszewski, blog: "Kolejne obietnice wyborcze Jarosława Kaczyńskiego rozwiewały się w pył. (?) Dlatego też postanowiłem nazwać rzeczy po imieniu i ? jak ujął to jeden z przedwojennych satyryków ? przestać uważać bydło za niebydło" Mam jeszcze cytować?
  5. jana
    (gość) 2011-05-23 20:01:37
    Toż to najczystszy przykład moralności Kalego . A słyszał ktoś , aby tak ostro reagował , gdy obrażano np. prezydenta Lecha Kaczyńskiego ? Sam ma wiele na sumieniu , o czym już niektórzy tutaj napisali . Wyjątkowo nadęty i bezkrytyczny facet . Absolutnie nie nadaje się na stanowisko , które piastuje . Nie on jeden , nie on jeden !
  6. fd
    (gość) 2011-05-23 19:38:57
    dorznac sikorskiego - mozna mowic ?
  7. ali
    (gość) 2011-05-23 17:33:42
    "Dożynaie watachy" to kultura polityczna, Niesiołowski z Palikotem to" polityka miłości", no i Tusk mąż stanu i fachowieć, "premier tysiąclecia"
  8. t48
    (gość) 2011-05-23 17:07:59
    Pan Sikorski zapomniał swoje wulgaryzmy polityczne,min. o dożynaniu watachy.
  9. MG_CH1974
    (gość) 2011-05-23 17:01:24
    nie wolno śmiać się z miłościwie panującej władzy. To przecież wybrańcy ludu. Wspaniali ludzie za ,życia należy im postawić pomniki . Pan Prezydent Powinien mieć pomnik na Mongolskich stepach , a kamieniem węgielnym powinien być on sam. Lepiej Mieć KOMORA na Stepach Mongolii, zakopanego w ziemi niż Gajowego w Belwederze

Powiedzieli w Polskim Radiu