"Przywiąż psa do siebie, a nie do budy"

Ostatnia aktualizacja: 18.09.2011 12:00
"Zerwijmy łańcuchy" to akcja społeczna organizowana po raz piąty przez miesięcznik "Mój Pies". W niedzielę o godzinie 12.00 w ponad 50 polskich miastach odbył się happening pod hasłem "Przywiąż psa do siebie, nie do budy".
Audio
  • Paulina Król, z miesięcznika Mój pies, protest jest po to, żeby pokazać, że taki problem istnieje
  • Uczestnicy akcji Zerwijmy łańcuchy
  • Zdzisław Małysz ze Straży Ochrony Zwierząt, pies na łańcuchu to co najmniej wykroczenie
Ochotnicy biorą udział w happeningu Zerwijmy łańcuch organizowanym przez miesięcznik Mój Pies w Gdyni.
Ochotnicy biorą udział w happeningu "Zerwijmy łańcuch" organizowanym przez miesięcznik "Mój Pies" w Gdyni.Foto: fot. PAP/Roman Jocher

Na warszawskim Placu Zamkowym zgromadziły się gwiazdy, wolontariusze i organizatorzy akcji. W happeningu mogli wziąć udział wszyscy chętni przechodnie.

Do dwóch bud ustawionych pod Kolumną Zygmunta przykuli się dziennikarze, aktorzy, piosenkarze i politycy, m.in. ambasador akcji Michał Piróg, Agnieszka Szulim, Maria Czubaszek, Marek Frąckowiak, Marcin Mroziński, Anna Józefina Lubieniecka, Roman Czejarek i Katarzyna Maria Piekarska z SLD.

Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>

Paulina Król z miesięcznika "Mój pies" mówi, że akcja ma na celu uwrażliwić społeczeństwo na problem zwierząt wiązanych na łańcuchach.

- Protest jest po to, żeby pokazać, uświadomić, że taki problem istnieje; żeby uwrażliwić ludzi na krzywdę psów i zachęcić do reagowania, gdy dzieje się coś złego - podkreśliła szefowa miesięcznika.

W Polsce na łańcuchach uwięzionych jest około 2 mln psów, a większość z nich przywiązana jest w sposób niehumanitarny, czyli na zbyt krótkich i ciężkich łańcuchach. Czasem psy nie są wcale przywiązywane do bud, ale do różnego rodzaju skrzynek, beczek i słupów.

Nie da się żyć na łańcuchu

Do akcji jak co roku włącza się wielu chętnych. Przy budach przywiązani są zarówno młodzi jak i starsi, którzy zgodnie mówią, że tym aktem protestują przeciwko trzymaniu psów na łańcuchach, bo bycie na łańcuchu nie jest fajne.

Ulgę w ciężkim życiu "łańcuchowych" psów może przynieść nowelizacja Ustawy o ochronie zwierząt, która będzie obowiązywać od 1 stycznia 2012 roku. W myśl ustawy "trzymanie zwierząt innych niż gospodarskie na uwięzi w sposób stały dłużej niż 12 godzin w ciągu doby lub powodujący u nich uszkodzenie ciała lub cierpienie oraz niezapewniający możliwości niezbędnego ruchu" będzie uznane za znęcanie się, a znęcanie się jest karalne.

gs

Zobacz więcej na temat: marcin mroziński POLSKA
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Czy będą kary za zostawienie psa w aucie?

Ostatnia aktualizacja: 28.06.2010 07:09
Organizacje zajmujące się ochroną zwierząt, walczą o zmianę przepisów, informuje "Dziennik Gazeta Prawna". Chcą, by znęcanie się nad zwierzętami - nawet nieumyślne - było znacznie surowiej karane.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Zostawiła 7 psów na wiele godzin w samochodzie

Ostatnia aktualizacja: 10.06.2010 11:39
Stołeczni policjanci zatrzymali 25-letnią mieszkankę Słupska, która pozostawiła w centrum Warszawy w zamkniętym samochodzie siedem psów rasy nowofunland. Temperatura wewnątrz auta przekroczyła 50 stopni Celsjusza.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Pieski żywot zwierząt. Szokujący raport: kogo obchodzi los katowanych?

Ostatnia aktualizacja: 31.05.2011 05:34
Prokuratorzy lekceważą sprawy dotyczące dręczenia stworzeń.
rozwiń zwiń