Rodowicz zapłaci za "Czterech pancernych"

PAP
Martin Ruszkiewicz 27.10.2011
Rodowicz zapłaci za "Czterech pancernych"
Kadr z filmu "Czterej pancerni i pies", foto: fot. Wikipedia

Maryla Rodowicz musi zapłacić 37 tys. zł Aleksandrze Przymanowskiej, wdowie po Januszu, autorze książki i scenariusza serialu "Czterej pancerni i pies", za wykorzystanie w swoim teledysku scen z tego filmu.

Takie jest prawomocne zakończenie trwającego od 2003 r. cywilnego procesu o ochronę praw autorskich, jaki wdowa po pisarzu, autorze tej popularnej w PRL książki i scenarzyście serialu telewizyjnego, wytoczyła znanej piosenkarce. Sąd apelacyjny zmienił wyrok sądu I instancji, który w zeszłym roku żądania Przymanowskiej oddalił.

Bez zgody na rozpowszechnianie

Sąd stwierdził, że piosenkarka, która wykonywała w 2002 r. piosenkę "Marusia" inspirowaną serialem, powinna była uzyskać od Przymanowskiej zgodę na wykorzystanie w teledysku do piosenki scen z serialu - a tego nie uczyniła. Z tego powodu sąd nakazał Rodowicz zapłacenie Przymanowskiej 10 tys. zł zadośćuczynienia za krzywdę doznaną z tytułu braku tej zgody i 27 tys. zł odszkodowania. Do obu kwot należy doliczyć odsetki od 2003 r.

Historyczny teledysk

W teledysku Maryla Rodowicz śpiewa nostalgiczną piosenkę: "A my, choć Szarik już padł/ Wciąż nie jesteśmy na tak!/ A przecież Janek, nasz Bond/ Tak bardzo kochał ją/ Marusia, Marusia, maja, maja/ Marusia, Marusia, lublju tiebia...".

Piosenkarka pojawia się w teledysku ucharakteryzowana na filmową narzeczoną czołgisty Janka Kosa - Marusię Ogoniok - w mundurze radzieckiej sanitariuszki, hełmofonie lub berecie z pięcioramienną gwiazdą. Ujęcia z piosenkarką przeplatają się z fragmentami serialu na motywach książki Przymanowskiego. Filmowi Janek, Grigorij, Gustlik i pies Szarik zostali "wmontowani" w teledysk w taki sposób, by mogło się wydawać, że "Marusia-Rodowicz" występowała w oryginalnym serialu.

Różne rozstrzygnięcia sprawy

Sądy dwóch instancji zajmowały się tą sprawą dwukrotnie i wcześniej zapadały w niej różne rozstrzygnięcia, oparte także na ekspertyzach biegłych od prawa autorskiego.

Czwartkowy wyrok ostatecznie zamyka sprawę i - jak twierdzi pełnomocniczka Przymanowskiej mec. Agnieszka Metelska - nie ma już prawnej możliwości odwołania się od niego do Sądu Najwyższego (zasądzona kwota nie przekracza 50 tys. zł).

- Sąd podkreślił też, że dla przyznania zadośćuczynienia nie ma znaczenia fakt, że krzywda zaistniała po śmierci autora i zadośćuczynienie to należy się właścicielowi naruszonych praw autorskich - poinformował drugi prawnik Przymanowskiej, mec. Krzysztof Czyżewski.

mr

Czytaj także:

Sąd: Nergal niewinny. PiS zaskoczone

Sąd Rejonowy w Gdyni uniewinniając w lidera zespołu Behemoth Adama Darskiego - "Nergala" oskarżonego o znieważenie uczuć religijnych uznał, że działanie muzyka było "swoistą formą sztuki" kierowaną do hermetycznej publiczności.

Komentarze:

Zaloguj się, nie będziesz musiał wpisywac kodu obrazkowego!
Skomentuj
7 komentarzy
  1. lula
    (gość) 2011-10-28 18:34:23
    OStro pojechaliście. Na www.tvn24.pl byli milsi
  2. Kali++__
    (gość) 2011-10-28 12:31:13
    Przy okazji nasuwa się refleksja. Tzw. artyści tyle pieprzą o prawach autorskich, jak to niedobry lud ich oszukuje i okrada ściągając nielegalne pliki a sami jak widać takowe prawa mają w dupie. Przypomnijcie mi jak sie nazywał ten głupi naiwny Murzynek w znanej powieści H.Sienkiewicza???
  3. zły
    2011-10-28 11:32:45
    @ Weredyk. Wielki szacun za trafną opinię, którą w 100% podzielam, bo ileż można słuchać tej grającej szafy. Dobrze że "uroda" nie trwa wiecznie i choćby stosowana najlepsza politura, nie utrzyma tego lśnienia. Na samo hasło "Maryla" robi mi się brrrrrr... Komunistyczna spadająca gwiazda, tak jak wszystko komunistyczne wymierające. Szkoda że powoli...
  4. Weredyk
    (gość) 2011-10-28 11:19:49
    @ Artystka. "Pani Marylo, jest Pani wspaniałą artystką" Przepraszam CZYM? Artystka to jest Demarczyk czy Zylis Gara, Rodowicz jest w najlepszym przypadku cyrkowcem, i to takim sobie. Dobrze ze powoli przemija jej "slawa".
  5. Artystka
    (gość) 2011-10-28 10:36:10
    Ot i polskie sądy. Sprawa trwała od 2003 roku...Paranoja. No ale też jeżeli sądy zajmują się sztucznymi mgłami itp. to nie ma czasu na inne sprawy. Więc osiem lat. Paranoja. Pani Marylo, jest Pani wspaniałą artystką.
  6. georgeh69
    (gość) 2011-10-28 01:45:32
    Do Werdyk: Dowartościowałeś się geniuszku? Jeśli tak to warto było.
  7. Weredyk
    (gość) 2011-10-27 20:14:36
    Bardzo dobrze, nie bedzie Gruba swego beztalencia klasykowi narzucala.

Powiedzieli w Polskim Radiu