X
Aby nas słuchać lub oglądać potrzebujesz najnowszego Adobe Flash Player | Pobierz Flash
POLSKIE RADIO - HISTORIE DOBRZE OPOWIADANE OD 90 LAT
Wiadomości

PO ws. związków partnerskich: kredyty, alimenty...

13.01.2012
0 0 0
PO ws. związków partnerskich: kredyty, alimenty...
Foto: po.org.pl
Poseł PO Artur Dunin pracuje nad projektem ustawy o związkach partnerskich, który powinien być gotowy jeszcze w styczniu.

Projekt reguluje m.in. kwestie dziedziczenia, wspólnego zaciągania kredytów, dostępu do informacji medycznej oraz obowiązku alimentacyjnego.

- Mam już główne założenia, teraz chcę je ująć w ryzy prawne. Mam nadzieję, że do końca stycznia, czyli na następnym posiedzeniu Sejmu uda mi się przedstawić taki ramowy projekt szefowi klubu PO Rafałowi Grupińskiemu - powiedział w piątek Dunin.

Jak tłumaczył, jego propozycja będzie w dużej mierze oparta na rozwiązaniu przyjętym we Francji. - Z tym, że będę chciał bardzo uwypuklić różnicę między związkiem partnerskim a związkiem małżeńskim - zastrzegł poseł PO.

 

Model francuski

We Francji obowiązuje od 1999 roku Obywatelska Umowa Solidarności - PACS (Pacte civil de solidarité). Umożliwia rejestrację nieformalnych związków między dwojgiem ludzi bez względu na płeć. W projekcie Dunina znajdą się zapisy umożliwiające dziedziczenie po partnerze, a także decydowanie o pochówku. Osoby pozostające w związkach partnerskich będą też mogły wspólnie zaciągać kredyty, a jeśli związek rozpadnie się, strony będą mogły wystąpić o alimenty.

- Chciałbym również zapisać w projekcie, że związek partnerski będzie można rozwiązać jednostronnie, ale z roczną karencją. Ten rok jest potrzebny, aby druga ze stron nie została "na lodzie". Karencji nie będzie, gdy związek zostanie rozwiązany za porozumieniem stron - tłumaczy Dunin.

Rozwiązać związek partnerski będzie można za pośrednictwem kierownika Urzędu Stanu Cywilnego lub sądownie. Sądy będą wówczas mogły zasądzić alimenty.

 

Informacja medyczna

Dunin chce też uregulować kwestie dostępu do informacji medycznej o partnerze.

- Dzisiaj problem pojawia się wtedy, kiedy druga osoba jest nieprzytomna, bo nie może wyrazić zgody na udzielanie informacji. W tym momencie są kłopoty z uzyskiwaniem informacji przez partnerkę lub partnera - ocenił polityk PO.

Jak przyznał, liczy się z zarzutami, że ustawa mogłaby szerzej regulować zagadnienia związków partnerskich. - Kiedy jeszcze w poprzedniej kadencji myślałem, aby uregulować tę kwestię bardzo szeroko, okazało się, że powinienem zmienić 173 ustawy. Nie ma takiej możliwości, nie przejdzie to przez Sejm. Może ktoś powie, że chowam częściowo głowę w piasek, ale ja uważam, że lepiej zrobić do przodu mały krok, niż żaden - powiedział.

Dunin podkreślił, że z ustawy będą mogły korzystać związki heteroseksualne i homoseksualne. - Jak prześledzimy to, co się dzieje winnych krajach, to 90 proc. takich związków jest zawierane przez pary heteroseksualne, a 10 proc. przez związki homoseksualne. Nie jest moim zadaniem, żeby robić ustawę dla par homoseksualnych - zaznaczył.

 

Co z adopcją dzieci?

Projekt nie będzie regulować kwestii osób trzecich w związkach partnerskich; nie będzie w niej mowy np. o adopcji dzieci.

Dunin dodał, że jest w kontakcie z pełnomocniczką rządu ds. równego traktowania Agnieszką Kozłowską-Rajewicz. - Pani minister przychylnie patrzy na to, co robię - ocenił polityk PO.

Kozłowska-Rajewicz potwierdziła, że projektowana nowela jest zgodna z jej stanowiskiem w kwestii związków partnerskich i konsultuje się w tej sprawie z Duninem. Wcześniej podkreślała, że w jej opinii warto poprzeć ustawę, która wzmacniałaby ludzi w decyzji prowadzenia wspólnego gospodarstwa domowego, nawet jeśli nie zdecydują się na małżeństwo.

- Jednak pod względem prawnym sprawa nie jest łatwa i na pewno czeka nas długa i momentami burzliwa dyskusja w Sejmie. Wierzę, że w tej kadencji być może nie wszystkie propozycje, ale te najbardziej istotne, dotyczące wzajemnej reprezentacji prawnej, znajdą akceptację posłów i zostaną wprowadzone do systemu prawnego w Polsce - powiedziała Kozłowska-Rajewicz.

 

 Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>

 

W piątek SLD i Ruch Palikota zapowiedziały, że złożą w Sejmie dwa, wspólne projekty ustaw w sprawie związków partnerskich: jeden o umowie związku partnerskiego, drugi o związkach partnerskich. Projekty zakładają inne modele prawne w tej sprawie. Pierwszy, o umowie związku partnerskiego, jest identyczny z tym z ubiegłej kadencji, drugi - o związkach partnerskich - jest nowy i przewidziany wyłącznie dla par homoseksualnych. 

mr

0 0 0
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Biedroń kontra Suski: zoofilia, związki partnerskie

13.01.2012
0 0 0
Biedroń kontra Suski: zoofilia, związki partnerskie
Foto: fot. PAP/Andrzej Hrechorowicz
Podczas debaty o ustawie o ochronie zwierząt doszło do incydentu w trakcie wystąpienia posła Ruchu Palikota.

Zobacz galerię - Dzień na zdjęciach>>>

- Chciałem przypomnieć, że humanitarne traktowanie, to traktowanie w kontekście ludzkim. To traktowanie zwierzęcia nie jako rzeczy, ale jako istoty, że powinniśmy traktować ją po partnersku w tych relacjach - mówił Robert Biedroń. Wypowiedź tę przerwał z sali Marek Suski (PiS) rzucając uwagę o związkach partnerskich.

Szef RP Janusz Palikot uznał wypowiedź Suskiego za skandaliczną i homofobiczną, powiedział, że jeśli poseł PiS za nią nie przeprosi, sprawa trafi do sejmowej komisji etyki.

Suski mówił, że nie bardzo rozumie o co chodzi Palikotowi. - Gdyby mógł sprecyzować, bo ja sądzę, że wszyscy mamy poczucie humoru i z wielu rzeczy można żartować. Pański kolega mówił, że zwierzęta trzeba traktować po partnersku. Ja tylko powiedziałem: byle nie związki partnerskie. No, miałem na myśli zoofilię, no, ale czy nie można sobie żartować nawet z tego typu rzeczy - powiedział poseł PiS.

Po tej wypowiedzi głos zabrał Biedroń. - Porównywanie związków partnerskich, z którymi jestem kojarzony, do związku zoofilii jest skandaliczne - powiedział poseł Ruchu Palikota. Dodał, że jest to powód, by skierować wniosek do komisji etyki. - Panie pośle to jest rzecz skandaliczna. Uważam, że nie na miejscu w tym parlamencie - mówił Biedroń do Suskiego.

Ustawa ochroni zwierzęta?

W czwartek kluby opowiedziały się za skierowaniem do dalszych prac w komisji obywatelskiego projektu ustawy o ochronie zwierząt. Zakazuje on m.in. utrzymywania dzikich zwierząt w cyrkach i hodowli zwierząt na futra. Projekt negatywnie ocenia resort rolnictwa.

Część rozwiązań proponowanych w projekcie została uchwalona przez Sejm 18 sierpnia 2011 r. w nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt, która weszła w życie 1 stycznia. Zwiększono m.in. kary za znęcanie się nad zwierzęciem, zakazano strzelania do błąkających się w lasach psów, a także handlu zwierzętami domowymi na targowiskach. Rozwiązania proponowane w projekcie obywatelskim przygotowanym przez Koalicję dla Zwierząt są jednak bardziej radykalne. Wprowadza on m.in. Krajową Inspekcję ds. Zwierząt.

Poparcie dla inicjatywy obywatelskiej zadeklarowały też kluby RP, PSL, SLD i SP.

aj

0 0 0

Czytaj także

Sejm: dwa projekty ws. związków partnerskich

13.01.2012
0 0 0
Lalka Podobińska, poseł Ruchu Palikota Robert Biedroń, wiceszefowa SLD Katarzyna Piekarska, poseł Ruchu Palikota Anna Grodzka i poseł SLD Ryszard Kalisz podczas konferencji prasowej w Sejmie.
Lalka Podobińska, poseł Ruchu Palikota Robert Biedroń, wiceszefowa SLD Katarzyna Piekarska, poseł Ruchu Palikota Anna Grodzka i poseł SLD Ryszard Kalisz podczas konferencji prasowej w Sejmie.Foto: (fot. PAP/Paweł Supernak)
SLD i Ruch Palikota złożą wspólne projekty ustaw: jeden o umowie związku partnerskiego, drugi o związkach partnerskich.

Jak tłumaczyli politycy SLD i RP, projekty zakładają inne modele prawne w tej sprawie.

Współpracujący z SLD i Ruchem Palikota Krystian Legierski (Zieloni 2004) podkreślił na konferencji prasowej w Sejmie, że w projekcie o umowie związku partnerskiego chodzi o to, by to partnerzy spisali w umowie jakie prawa przyjmują na siebie.

Zgodnie z projektem ustawy o związkach partnerskich, podobnie jak w przypadku małżeństwa, to państwo miałoby z góry określić zakres praw i obowiązków, który będzie dotyczył obydwu partnerów.

Tymczasem prezes PiS Jarosław Kaczyński oświadczył na konferencji prasowej, że jego partia jest przeciwko formalizowaniu jakichkolwiek związków nie będących związkiem mężczyzny i kobiety.

Zobacz galerię - Dzień na zdjęciach>>>

to

0 0 0

Czytaj także

Homofobiczne żarty z Biedronia? Palikot interweniuje

13.01.2012
0 0 0
Homofobiczne żarty z Biedronia? Palikot interweniuje
Foto: fot. PAP/Andrzej Hrechorowicz
Janusz Palikot zapowiedział, że Ruch Palikota złoży wniosek do Komisji Etyki Poselskiej o ukaranie Marka Suskiego (PiS) za "obraźliwe, homofobiczne żarty" z Roberta Biedronia (RP).

Chodzi o słowa Suskiego, które padły podczas czwartkowej debaty w Sejmie nad obywatelskim projektem ustawy o ochronie zwierząt. Do incydentu doszło w trakcie wystąpienia Biedronia.

- Chciałem przypomnieć, że humanitarne traktowanie, to traktowanie w kontekście ludzkim. To traktowanie zwierzęcia nie jako rzeczy, ale jako istoty, że powinniśmy traktować ją po partnersku w tych relacjach - powiedział Biedroń. Wypowiedź tę przerwał z sali Suski, mówiąc: "Byle nie związki partnerskie".

Szef RP Janusz Palikot uznał wypowiedź Suskiego za skandaliczną i homofobiczną; powiedział, że jeśli poseł PiS za nią nie przeprosi, sprawa trafi do sejmowej Komisji Etyki. Suski mówił, że nie bardzo rozumie, o co chodzi Palikotowi.

 

"Droga krzyżowa" Biedronia

W piątkowej rozmowie Palikot poinformował, że jego klub złoży w poniedziałek wniosek o ukaranie posła PiS za "skandaliczne, ohydne, obraźliwe, homofobiczne żarty czy pseudożarty z posła Biedronia".

- To jest oczywiście już któryś raz i kolejny poseł się tak zachowuje. Można powiedzieć o swoistej "drodze krzyżowej" Roberta Biedronia w drodze do pełnej obecności osób homoseksualnych w życiu publicznym - powiedział polityk. Jak zadeklarował, Ruch będzie "za każdym razem wszystkie tego typu wygłupy tępić". - Miejmy nadzieję, że komisja etyki się okaże stosownie surowa - zaznaczył.

 

Lekcja tolerancji

Sam Biedroń powiedział, że przykro mu jest, iż po raz kolejny stał się powodem niestosownych żartów.

- Uważam, że jest to kolejna bardzo niestosowna sytuacja, w której zostałem postawiony. Idąc do parlamentu trochę się tego spodziewałem i jestem zahartowany, miałem jednak nadzieję, że po tej pierwszej debacie coś się zmieniło, że granica została wyznaczona i że czegoś się nauczyliśmy, odrobiliśmy tę lekcję tolerancji - podkreślił Biedroń.

Jak dodał, ma nadzieję, iż wniosek przeciwko Suskiemu sprawi, że poseł zastanowi się nad tym, co powiedział.

 

"Nikogo nie obrażałem"

Suski, pytany o zapowiadany wniosek RP, powiedział:

- Nie wiem, z czego czerpią ci panowie przekonanie, że moja wypowiedź miała kogokolwiek obrazić. Nie widzę tu żadnego związku i uzasadnienia. Nie jestem w stanie skomentować czyichś odczuć - zaznaczył Suski.

Wyraził zadowolenie, że ustawa o ochronie zwierząt została skierowana do komisji.

- Ustawa mówi o karaniu za znęcanie się nad zwierzętami. Jednym z wymienionych tam elementów jest wykorzystywanie zwierząt do celów seksualnych, czyli zoofilia. I ja nawiązałem do tego typu zachowań, których nie chcemy, żeby były - tłumaczył.

 

Komisja etyki może zwrócić posłowi uwagę, udzielić mu upomnienia lub nagany.

 Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>

mr

0 0 0