Poszukiwania Madzi przerwane. Co dalej?

IAR
Artur Jaryczewski 03.02.2012
Poszukiwania Madzi przerwane. Co dalej?
, foto: fot. PAP/Andrzej Grygiel

W Sosnowcu do rana przerwano poszukiwania ciała półrocznej Magdy w miejscu wskazanym przez matkę, w okolicach koryta Przemszy. Na razie nie natrafiono na żaden ślad.

Czytaj więcej o sprawie Madzi >>>

Katowicka Prokuratura przesłuchała ojca Magdy w charakterze świadka. Prokurator Mariusz Łączny poinformował, że nie postawiono my żadnych zarzutów. Dodatkowe zeznania w prokuraturze złożył także detektyw Krzysztof Rutkowski, którego prokuratura poprosiła o wyjaśnienia po upublicznieniu przez niego materiałów, w których matka przyznaje, że dziewczynka zmarła w wyniku nieszczęśliwego wypadku.

Zdaniem Rutkowskiego, materiał przekazany prokuraturze będzie podstawą do dalszych czynności śledczych z matką zaginionego dziecka. Na razie nie wiadomo jednak kiedy kobieta zostanie przesłuchana przez prokuraturę.

Matka Magdy twierdzi, że dziecko wypadło jej z kocyka i uderzyło głową w próg. Ponieważ nie dawało oznak życia, w szoku i ze strachu postanowiła ukryć ciało, a potem upozorować atak na siebie i porwanie dziecka. Krzysztof Rutkowski przyznał, że do ujawnienia tego użyto podstępu - przedstawiono fikcyjnych świadków, którzy powiedzieli, że nie widzieli napadu na matkę dziewczynki. Powiedziała ona wtedy, że dziecko zmarło.

Zobacz galerię DZIEŃ NA ZDJĘCIACH >>>

Policja bada tę hipotezę, choć podkreśla, że to nie jedyna wersja, jaką bierze pod uwagę. Rzecznik śląskiej policji Andrzej Gąska powiedział, że otrzymano tylko informację nie popartą żadnym dowodem. Matka dziecka została zatrzymana do dyspozycji prokuratora. Według policji, jest w ciężkim stanie psychicznym, zajmuje się nią psycholog.

IAR, aj

Czytaj także:

Komentarze:

Zaloguj się, nie będziesz musiał wpisywac kodu obrazkowego!
Skomentuj
6 komentarzy
  1. gosc
    (gość) 2012-02-03 23:20:03
    teraz im kara smierci za to co zrobili albo zeby zgnili we wiezieniu
  2. Rodzic
    (gość) 2012-02-03 23:16:01
    ja nie rozumiem jak matka dziecka mogla tak postompic z wlasnym dzieckiem to jest oblend powini ja teraz zakopac zywcem i patrzec jak zdych a madzia pewnie z aniolkami sie bawi szkoda naprawde ze ludzie portafia byc tacy okrutni dla wlasnych dzieci
  3. *
    (gość) 2012-02-03 22:25:36
    Pan Rutkowski nie widzial ciala, lecz czul dziwny swiad? Matka wczoraj nie poddawala sie do badania wariografem.
  4. Jerry XR5P7
    (gość) 2012-02-03 22:02:44
    Swiat jest bardzo maly. Podobnie jest u nas. Za cos takiego mozna juz nigdy nie wyjsc z wiezienia. My tu mamy bardzo dobrze rozwinieta siec adopcji. Zawsze jest ktos co chce malucha. Tez wyznaczone sa specjalne miejsca jak np. Straz Pozarna gdzie matka zaraz po urodzeniu moze pozostawic noworodka, nacisnac guzik i odejsc. Nik wiecej nie zada pytan. W takim przypadku sa scisle prawnie ustalone terminy.
  5. .
    (gość) 2012-02-03 21:58:56
    Ten ktory pozbawil Magdzie zycia usunal wszystkie slady?
  6. .
    (gość) 2012-02-03 21:58:51
    Ten ktory pozbawil Magdzie zycia usunal wszystkie slady?

Powiedzieli w Polskim Radiu