Prokuratura: przyczyną zgonu Madzi był uraz czaszki

IAR
Anna Wittenberg 07.02.2012
Prokuratura: przyczyną zgonu Madzi był uraz czaszki
, foto: PAP/Andrzej Grygiel

Wstępne wyniki sekcji zwłok półrocznej dziewczynki potwierdzają wersję nieumyślnego spowodowania śmierci.

W poniedziałek w Katowicach odbyła się sekcja zwłok Madzi z Sosnowca. Prok. Marta Zawada-Dybek powiedziała, że wyniki sekcji nie dają podstaw do zaprzeczenia zeznaniom matki, która wyznała że dziewczynka wypadła jej z rąk i zmarła po uderzeniu w głowę.

- Przyczyną śmierci dziecka był tępy uraz tyłogłowia - powiedziała prokurator.

Według prokuratorów wersja przedstawiona przez matkę jest prawdopodobna. Śledczy podkreślają jednak, że do przedstawienia ostatecznej i wiążącej opinii konieczne jest rozpoznanie sprawy przez biegłych. Opinia biegłych na piśmie powinna wpłynąć w najbliższych dniach.

Ojciec ze statusem świadka

Ciało dziewczynki znaleziono w nocy z piątku na sobotę, w ruinach budynku kolejowego przy parku Żeromskiego w Sosnowcu. Miejsce ukrycia zwłok wskazała matka.

Prokurator potwierdziła, póki co tylko matka usłyszała zarzuty nieumyślnego spowodowania śmierci półrocznej dziewczynki. Katarzyna W. została na dwa miesiące aresztowana z uwagi na możliwość mataczenia. Kobiecie grozi do 5 lat więzienia.

Ojciec dziecka ma w śledztwie status świadka.

Wątek udziału Rutkowskiego

Do osobnego postępowania został natomiast wyłączony wątek dotyczący udziału Krzysztofa Rutkowskiego w sprawie półrocznej Magdy. Taką decyzję podjęła Prokuratura Okręgowa w Katowicach.

- Śledczy zbadają działanie Rutkowskiego. Wstępna kwalifikacja tego postępowania mogłaby objąć prowadzenie usług detektywistycznych bez koncesji oraz bezprawne wpływanie na świadka - poinformowała Zawada-Dybek.

Materiały zostaną przekazane do Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach. Tam zapadnie decyzja, która prokuratura zbada ten wątek sprawy. Jak dodała Zawada-Dybek - chodzi o "zachowanie całkowitej bezstronności".

Czytaj więcej o sprawie Madzi z Sosnowca >>>

wit, mr

Czytaj także:

Komentarze:

Zaloguj się, nie będziesz musiał wpisywac kodu obrazkowego!
Skomentuj
20 komentarzy
  1. AGA
    (gość) 2012-02-13 15:46:14
    JA MAM WRAZENIE ZE TERAZ MAMY SIE UZALAC NAD TA " MATKA" CZY MI SIE WYDAJE? ONI SOBIE W PROKURaTURZE ZARTY STRUGAJA!! Czy to bylo umyslne czy nie, nie wezwala pogotowia i sprawa jest prosta, ona chciala smierci tego dziecka!!! Tu nie ma wytlumaczenia!!! Poza tym nie ma zadnego alibi bo sama opowiadala ze nie chciala tego dziecka od poczatku. ONA ZASLUGUJE NA KARE !!!!
  2. kas.klew127
    (gość) 2012-02-10 03:31:27
    moja córka jak byla malutka jak Madzia spadla mi z przewijaka.Mąż był za granica.w szoku ,nie ubrana w kapciach wybiegłam przed blok i zatrzymałam pierwszy lepszy samochód.Krzyknęłam przez łzy na pogotowie prosze i człowiek nie potrzebował wiecej słów.Zawiózl nas i jeszcze czekal aż porobią małej badania.Ludzie nie odmowia pomocy jesli chodzi o dziecko.Dlaczego nie ratowała-nie wiem????Taka mądra aby stwierdzic zgon?A może tylko omdlenie?
  3. MG
    (gość) 2012-02-08 01:17:20
    O TAKE POLSKE NIEWIDZIALNI WALCZYLI W MAGDALENCE!!!
  4. PRAWDZIWA MATKA
    (gość) 2012-02-07 10:26:54
    Nie mieści mi się to w głowie jaką mamy nie udolną policję w Polsce.Tu nie można mówić nawet o mataczeniu bo zmataczyli się juz wcześniej.Jak to możliwe ze od początku matka i ojciec byli przesłuchiwani po kilkanaście razy i nie doszli do tego kto jest winien tylko ze rzeczywiście ziecko zostało skradzione.Nie bronie Rutkowskiego,ale to dzięki niemu dowiedzielismy sie że "matka" Madzi ją zamordowała bo dla mnie taka jest prawda,a ojciec dziecka razem z nią.Jak mozna zmieniać wersję z 50 razy albo i jeszcze wiecej.To gdzie ja zamordowała olbo kąpała na dworzu? Skoro dziecko żyło jak wynosił ojciec wózek i jeszcze przychodziła po kilka razy po pieluchy.Przykro mi ale głupszego przesłuchania i słów nie słyszałam.Policja jest nie udolna.Teraz na to wychodzi że broni się rodziców , a dziecko to co śmieć? było może winne ? Proszę Państwa prawda jest taka że dzieci i zwierzęta są bezbronne i to ich należy bronić.Dziecko nie może się obronić , wiec taka zdzira wszystko może zrobić,ale zeby ją bronić to już szczyt przegięcia. A rodzice dziecka nie mieli po 15 lat zeby nie wiedzieć co sie robi z dzieckiem jesli coś się stanie złego to raz , a dwa wiedzieli jak się uprawia seks. RODZICE WSPÓŁ WINNI , A TA ADWOKACINA PEWNIE Z URZEDU NIE UDOLNA JAK CAŁA POLICJA I PROKURATURA!!!!!!!!!!!!!!!!!
  5. annonymus
    (gość) 2012-02-07 09:47:24
    śmierć dziecka, spowodowana umyślnie, czy nieumyślnie to tragedia... ale ludzie zobaczcie, co się dzieje, rząd niszczy Polskę, paliwo jest coraz droższe, umowa ACTA najprawdopodobniej zostanie podpisana, wiek emerytalny podniesiony do 67 lat, co jeszcze?? pro tuskowskie, pseudo- wolne media nagłaśniają sprawę, która jakkolwiek bulwersująca i ciekawa nie ma znaczenia dla kraju, jako całości, to mydlenie oczu opinii publicznej, podobnie jak "akcja krzyż" która była przez media sztucznie nagłaśniana, gdy uchwalano kilka destrukcyjnych ustaw, o których w mediach nikt wówczas nie wspominał (podniesienie vat) LUDZIE NIE DAJCIE SOBIE ZAMYDLIĆ OCZU!!!
  6. Ala
    (gość) 2012-02-07 08:49:28
    Oczywisci,ze nie ma dla niej wytłumaczenia tym bardziej,ze matka byla swiadoma tego,czego sie dopuscila ,dzialala z pelna glowa wiec jak czytam w innych komentarzach,ze matke trzeba zrozumiec to az mnie szlak trafia za przeproszeniem...to jest Bestia!!!a nie matka!!!
  7. Alina
    (gość) 2012-02-07 08:37:57
    Adwokat p. Katarzyny wzywa do powściągliwości. Osobiście byłam od początku tej sprawy powściągliwa. Bo jakże można oceniać coś, co kupy za przeproszeniem się nie trzyma? W dalszym ciągu odnoszę wrażenie, że to jakieś widowisko, serial na żywo, coś w sensie Thruman Show, przedstawienie, które gotuje ta kobieta, policja, detektyw, media. Ktoś tu opowiedział własną historię z upadkiem dziecka. Ja również sięgałam do tego wspomnienia podczas ostatnich dni. Byłam z dziećmi nad morzem. Syn miał 39 st. gorączki , ja przed domkiem z malutką córką. Właśnie ona przechyliła się SPOD PASÓW i pacnęła na bruk. Byłam spanikowana strasznie, mąż 600 km dalej, syn płacze, córka się nie rusza. W takim momencie nie myśli się o ukryciu ciała, ucieczce, nie wymyśla się misternej intrygi. W każdym razie żaden normalny człowiek tak nie robi. Mnie i mojemu dziecku pomogli obcy ludzie. Dziś moja córka jest utalentowaną cudowną i zdrową dziewczynką. Wtedy był to nieszczęśliwy wypadek, choć w jakimś sensie zawiniony (odwróciłam wózek od słońca i do głowy by mi nie przyszło, ze taki szkrab jest zdolny i może się wydostać spod pasów- ma to do dziś cha cha- tańczy w balecie, trenuje gimnastykę!). Czy jeśli wtedy moje dziecko straciłoby życie- po kryjomu pobiegłabym do jakiś ruin albo lasu i tam bym porzuciła, a potem wymyśliła historię o porwaniu???? I patrzyłabym jak pięknie rozkręcają się poszukiwania, ile ludzi jest zaangażowanych w poszukiwania? Nie... W logicznym, normalnym porządku świata to jakiś absurd!
  8. Jerry XR5P7
    (gość) 2012-02-07 03:56:56
    Moja mama tez lubiala Teatr Cobra. Ktoregos dnia miala go we wlasnym domu. Szkoda, ze zabraklo PI. Tak tez PI jest winien. Moze pojdzie na 10 lat do wiezienia?
  9. b..........
    (gość) 2012-02-07 00:30:15
    witam wszystkich komentujących i chciała bym coś wam opowiedzieć. mam 22 lata tyle samo co matka Madziulki. ale ja już mam 4 letnia córeczkę którą bardzo kocham. Ostatnio miałyśmy wypadek. wracałam z córka z zabawy na podwórku i prowadząc ja po betonowych schodach do domu wyslizgnwła mi się z reki i z całej siły uderzyła głowa w ostry kant płytki która była położona na ostatnim schodzie do domu.poderwałam ja do góry i zauważyłam pełno krwi .dziecko już się nie ruszało miało sine usta i dolna okolice nosa. wzięłam brudna szmatę która leżała obok i przyłożyłam do głowy mojej córce . Dobrze ze mąż był w domu odrazu pojechaliśmy na pogotowie.W pierwszym momencie spanikowałam zobaczyłam krew i biała część czaszki w otworze po uderzeniu zapakowaliśmy córkę do auta i pojechalismy na pogotowie dobrze ze nie trafiliśmy na policje bo było by kiepska.nie zadzwoniłam na pogotowie bo by nie dojechało tak szybko i moja córka wykrwawiłaby się w drodze do szpitala moja córka odzyskała przytomność i zaczęła wymiotować lekarze opatrzyli jej głowę i wysłali do domu.na następny dzień córka zaczęła mdleć i siniały jej usta okazało się ze ma obrzęk w głowie po tym upadku. leczenie trwało długo ale teraz mamy tylko brzydka bliznę i koszmarne wspomnienia.I powiem państwu ze jestem młoda i może jeszcze mało przeżyłam ale wiem na pewno ze jakbym znalazła się w takie sytuacji jak ta matka i jak by nikogo przymnie nie było i odebrałoby mi czezwe myślenie i był by 100 stopniowy mróz to przysięgam ze nawet na własnych kolanach zaniosłabym moja córkę na pogotowie .także dla mnie tu niema żadnego wytłumaczenie ze matka spanikowała.kochanie odpoczywaj w pokoju.....
  10. :-$
    (gość) 2012-02-07 00:04:59
    Gdyby nie Rutkowski to dalej by szukali dziecka... i MOŻE znaleźliby w późnej fazie rozkładu. Gdyby pracowali z taka prędkością jak oskarżanie niewinnych...

Powiedzieli w Polskim Radiu