Na placu budowy przy Uniwersytecie Rzeszowskim złamało się ramię dźwigu. Na szczęście nikomu nic się nie stało, operator dźwigu wyszedł z kabiny o własnych siłach.
Podkomisarz Adam Szeląg, oficer prasowy Komendanta Miejskiego policji w Rzeszowie powiedział, że dźwig nie był obciążony. Był to pierwszy dzień pracy dźwigu po siarczystych mrozach, które trzymały w całym kraju w tym i ubiegłym tygodniu.
Z placu budowy ewakuowano ponad stu pracowników. Do podniesienia uszkodzonego dźwigu potrzebny będzie specjalistyczny sprzęt , który zostanie sprowadzony z Krakowa.
Policja zabezpieczyła teren i wyjaśnia okoliczności zdarzenia.
Zobacz galerię: dzień na zdjęciach >>>
IAR, wit