Ptasie mleczko "tango down". Przedsmak ACTA?

polskieradio.pl
Artur Jaryczewski 10.02.2012
Ptasie mleczko "tango down". Przedsmak ACTA?
, foto: fot. olgierd.bblog.pl

Prawdziwą burzę w internecie wywołał list kancelarii prawnej Wedla, w którym prawnicy domagają się, aby autorka kulinarnego blogu do nazwy "Ptasie mleczko" koniecznie dodała znak ®.

Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>

"Oznaczenie słowne Ptasie Mleczko ® stanowi zarejestrowany znak towarowy chroniony na rzecz Lotte Wedel sp. z o.o." - podkreśla kancelaria dbająca o ochronę praw Wedla. O sprawie pisze na swoim blogu Olgierd Rudak.

Poszło o przepis na "Piankowe ptasie mleczko z polewą" blogerki "Iwusi". Po liście od Wedla autorka musiała umieścić znak i wyjaśnienie, że ptasie mleczko to znak towarowy i nie można tej nazwy bezkarnie używać w internecie.

"Iwusia" po otrzymaniu pisma przestraszyła się ewentualnych konsekwencji i usunęła swój blog. Sprawa blogerki wywołała lawinę komentarzy w internecie. Wielu użytkowników potępiło Wedla i uznało, to za formę cenzury. Niektórzy idą dalej i zastanawiają się, czy to nie przedsmak ACTA. Wielu jest też takich, którzy po prostu żałują, że „Iwusia” usunęła swój blog, ponieważ można było na nim znaleźć wiele ciekawych i przede wszystkim smacznych przepisów.

Przedstawiciele Wedla widząc lawinę krytycznych komentarzy po kilku godzinach postanowili opublikować oświadczenie na Facebooku:

"W nawiązaniu do wpisu, zamieszczonego na jednym z blogów chcielibyśmy wyjaśnić całą sytuację. Marka Ptasie Mleczko ® została wymyślona przez Jana Wedla w latach 30-tych XX-wieku i od 1936 roku jest chroniona jako zarejestrowany znak. Od wielu lat Lotte Wedel i jej poprzednicy prawni dbają o ochronę marki Ptasie Mleczko , między innymi po to, aby konsumenci, kupując Ptasie Mleczko , mieli pewność, że właśnie ten produkt znajdą w pudełku. Rzeczywiście wysyłanie pism, w ramach tych działań, z prośbą o zamieszczenie informacji na temat ochrony marki do właścicieli platform w internecie mogło zostać odebrane co najmniej jako zbyt za daleko posunięta gorliwość z naszej strony. Nigdy nie wysyłaliśmy takich pism do osób prywatnych (blogerów). Biorąc pod uwagę Wasze głosy zrewidujemy nasz sposób komunikacji w tym względzie, skupiając się przede wszystkim na podmiotach komercyjnych zajmujących się produkcją i handlem słodyczami. Pragniemy wszystkich serdecznie przeprosić za wszelkie negatywne emocje, które się pojawiły".

olgierd.bblog.pl/ aj

Czytaj także:

Rzecznik konsultuje ACTA. Czas ucieka

Prof. Irena Lipowicz wysłała list do Rzeczników Praw Obywatelskich z innych krajów, by poznać ich opinię o umowie. O konsultację dokumentu poprosił prezydent.

Komentarze:

Zaloguj się, nie będziesz musiał wpisywac kodu obrazkowego!
Skomentuj
23 komentarzy
  1. vv
    (gość) 2012-03-18 20:59:39
    mówią:Totalna kompromitacja (nie)rządu (PO,PSL), który przez ponad 4 lata mimo :NADMIARU pieniędzy z UE nie potrafił je w WIĘKSZOŚCI WYKORZYSTAĆ. Przespał ten cały okres na "WŁASNE ŻYCZENIE" uchwalając w większości BUBLE USTAWOWE poprzez SYSTEMATYCZNE odrzucanie dobrych i niezbędnych POPRAWEK OPOZYCJI.Główną przyczyną ZDERZENIA się 2 pociągów na tym samym torze były : brak nadzoru nad NIEWŁAŚCIWYM wykorzystaniem pieniędzy z UE,niekompetecje ministrów (dopiero się uczą-to nie FACHOWCY w danej dziedzinie),ponad 4-letniego zaniedbania w SYSTEMY 100% - ych ZABEZPICZEŃ przed WYPADKAMI (zderzeniami) na koleji.Gdyby został zaistalowany "BEZPIECZNY' system na danym odcinku i w 2 lokomotywach (jaki jest stosowany w UE i na świecie) to NIGDY 2 pociągi jadące w przeciwnych kierunkach nie znalazłby się na tym sam torze,a w przypadku awari,zasłabnięcia,zawału czy nieumyślnej pomyłki człowieka oba pociągi ZOSTAŁYBY przez SYSTEM ZATRZYMANE!!! Zatem "niepełna i kiepska modernizacja",a miliardy z UE nie zostały dobrze WYKORZYSTANE!!! KOSZTY : zniszczenia 2 pociągów,trakcji elektrycznej,torów,ich naprawy i usunięcie zniszczeń,ratowania ludzi,różne wizyty: prezydenta,premiera,różnych służb,żałoba w całym kraju,leczenia poszkodowanych,odszkodowania, renty,zapomogi,policji,straży,pogotowia,szpitali,psychologów,prokuratorów,komisji,biegłych,sądów,różnych służb, ... . będą ZNACZNIE WIĘKSZE niż WROŻENIE BEZPIECZNEGO SYSTEMU na TYM zmodernizowanym ODCINKU i w 2-ch LOKOMOTYWACH,który nie POZWOLI (ZABEZPIECZY),aby w przyszłości nigdy do takiej TRAGEDI nie doszło! i śmierci KILKUDZIESIĘCI pasażerów,którym ŻYCIA się już nie PRZYWRÓCI,a rodzny STRACIŁY ich na zawsze.Głosy po sondażu: "kraj się sypie", "Tusk stracił węch".Kilka minut przed katastrofą zawiodła zwrotnica?.Należy zmienić podejście do kolei .Katastrofa na kolei: tory mylono już wcześniej?100 dni rządu. Czas na "haratanie w gałę". Rządowa studniówka.Tusk: nie mówiłem o reformie, bo przegrałbym wybory. KŁAMIE?-szkoda,że tylko obiecuje.
  2. burro
    (gość) 2012-02-17 23:05:21
    Lotte Wedel - zesrała się bida i płacze. To mają być prawnicy
  3. Nattiee
    (gość) 2012-02-15 12:41:28
    Bez przesady. Prawnicy pewnie rozliczani są godzinowo lub od sprawy i chcieli dorobić lub się wykazać. Ale prawo do tego - jakkolwiek sprawa jest absurdalna - mieli. Nie do końca się zgadzam z zachowaniem prawników Wedla, ale też nie robiłabym afery. Moim zdaniem: 1. O ile powiązanie np. jogurtu Bakomy Rafaello i ciasteczka o tej samej nazwie i smaku było oczywiste i - co najważniejsze - bazowało na renomie znanej marki w celach zarobkowych, to tutaj nie można mówić ani o bezpośrednich korzyściach zarobkowych, ani nawet o stwarzaniu konkurencyjnego produktu przez bloggerkę. 2. Wedel z pewnością wykazał się nadgorliwością, co było głupie, ale do czego sam się przyznał- dobry ruch PRowy. 3. Jednocześnie jednak rzekomy idiom "ptasie mleczko" funkcjonował na blogu jednoznacznie jako opis produktu cukierniczego, a jako taki jest właśnie własnością zastrzeżoną. 4. Nie rozumiem też reakcji blogerki, wszak nikt nie kazał jej kasować bloga i szkoda, że to zrobiła. 5. Należy jeszcze umieścić sprawę w szerszy kontekście wieloletnich zmagań Wedla z nieuczciwą konkurencją - hipermarketowe półki nadal zalewane są podrabianymi mleczkami, delicjami i nawet torcikami na wzór wedlowskich. Ja im mogę to więc wybaczyć. Bez takiej nadgorliwości na przyszłość, państwo prawnicy, ale pozwólmy też znanym przedsiębiorcom dochodzić swoich praw!
  4. sawek
    (gość) 2012-02-13 23:58:02
    Tak samo jest z delicjami. Wedel tą nazwe sobie opatentował i pomimo, ze na każde ciastka w formie biszkopt z galaretką w czekoladzie mówi sie "delicje" to jednak nazwa "delicje" figuruje tylko na tych wedlowskich. Oczywiście delicjami może byc cokolwiek. Jedząc ziemniaki z koperkiem można powiedziec, że są to delicje czyli coś znakomitego w smaku, pysznego. Jednak robiąc biszkopta z galaretką i w czekoladzie nazwa na tą konkretną "potrawę" jest zastrzeżona. Identycznie jest z ptasim mleczkiem. Samo w sobie wystepuje w naturze ale jako pianka w czekoladzie jest zastrzeżonym znakiem bo przeciez taka pianka nie występuje w naturze. Tak samo gdyby ktoś dał przepis na domową Coca Colę. Nazwa Cola nie jest zastrzeżona ale Coca Cola już tak. Proste?
  5. Zev
    (gość) 2012-02-13 23:35:29
    Ludzie, najlepiej zapomnijcie, że istnieje taki ciąg znaków, taki wyrób, taki znak, bez tego da się żyć, a niesmak na wyrobie zostaje i kością w gardle może stanąć . Niech sobie zjedzą sami. Może po zjedzeniu produkcji całej, przez prawników zmądrzeją i prawnicy i ci co im płacą.
  6. Alx
    (gość) 2012-02-13 23:27:37
    No tak. Smiem zauwazyć , że autorzy tekstu http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/536057,Ptasie-mleczko-tango-down-Przedsmak-ACTA uzywają tych dwóch magicznych słów " pta... mlecz.. " i to bezkarnie. Powinni juz się bać. ja na wszelki wypadek tez się boję. Teraz jak mi przyjdzie napisać , gdzieś, słowo "piernik" , albo "wafelek" zacznę się zastanawiać, bo może ktoś już zastrzegł. To dopiero bedzie komunikacja, jak wyprodukują jakieś nowe cacko, no. komórkę z MP7 , to nawet nie wolno będzie koledze o tym napisać, bo a nuż MP7 to zastżezony znak i ... kara. To może w ogóle zastrzec wszystkie słowa i ich możliwe kombinacje , tylko jezyk migowy, by nie podpaść, ale jak?
  7. Art
    (gość) 2012-02-13 18:53:05
    Ciekawe co by było jakby jakaś piekarnia opatentowała nazwę "chleb". Albo jakaś masarnia nazwę "kiełbasa".
  8. sheik
    (gość) 2012-02-13 12:19:45
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Ptasie_mleczko_%28cukiernictwo%29 mała ciekawostka
  9. miz
    (gość) 2012-02-13 10:41:14
    Na miejscu pani blogerki stanąłbym okoniem. Nie można opatentować wyrażenia z mowy potocznej, a niewątpliwie ptasie mleko jako plwocina matki karmiącej małe ptaszątka takim jest. "Nie głaskało mnie życie po głowie, nie pijałem ptasiego mleka" napisał W. Broniewski. Każdy ma prawo używać tej nazwy jako określenia swojego wyrobu kulinarnego, porównując go do pokarmu dostarczanego przez ptasią matkę. Pan Wedel tego nie wymyślił, tylko zaczerpnął z życia.
  10. Prawnicy!!!
    (gość) 2012-02-12 14:16:59
    Ci prawnicy z wedla to chyba z pod monopolowego są !!!! PRZEPIS NA PTASIE MLECZKO - jest to ciąg znaków alfabetu a nie znak zastrzeżony !!!! jak napisz ABC czy CBA to też będę posądzony ?? mogę zrobić ciąg znaków jaki mi się podoba co innego jest znak firmowy - ale tutaj apeluje do pseudo prawników by się zapoznali czym jest ciąg znaków a czym znak czy logo !!! nie można zastrzec słowa... będę mówił na ulicy mrrr ptasie mleczko to co pójdę do paki ?!?!?!? Litości Wedel - dałeś sobie fajną antyreklamę !!!

Powiedzieli w Polskim Radiu