Wiadomości

Premier lata do domu za dwa miliony rocznie

14.02.2012 00:00
Raz na cztery dni, Donald Tusk wybierał się w podróż do Gdańska rządowym embraerem.
Embraer 175 w służbie rządowej
Embraer 175 w służbie rządowej

"Super Express" dotarł do statystyki lotów Donalda Tuska. Wynika z niej, że w ubiegłym roku szef rządu podróżował na trasie Warszawa - Gdańsk 90 razy. Godzina lotu embraera to 30 tys. zł, więc podróże premiera w rodzinne strony mogły kosztować nawet 2,5 mln zł.

Tusk do Gdańska latał także rządowym tupolewem - maszyną bliźniaczą do tej, która rozbiła się pod Smoleńskiem, a embraerera używał do latania między Polską, a Weroną, gdzie spędzał urlop, gdy MAK opublikowała raport ws. Smoleńska.

Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>

Super Express, wit

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Rząd Tuska szkodzi Polsce? PiS chce wyjaśnień

20.01.2012 21:15
PiS chce, by rząd przedstawił w Sejmie informację na temat nowego pakietu rozporządzeń Komisji Europejskiej dla polityki spójności na lata 2014-2020.
Donald Tusk
Donald TuskFoto: KPRM

Zobacz galerię DZIEŃ NA ZDJĘCIACH >>>

Posłanka Izabela Kloc podkreśliła, że najbliższy czas to moment decydowania o nowych perspektywach unijnej polityki spójności po 2013 roku. Zdaniem posłanki, rząd Donalda Tuska zajmuje niekorzystne stanowisko dla naszego kraju w tej sprawie.

Izabela Kloc wskazywała, że zgodnie z nowymi rozwiązaniami Komisja Europejska będzie mogła między innymi cofnąć fundusze spójności jeśli uzna, że doszło do przekroczenia wskaźników makroekonomicznych. Według posłanki, zagrożeniem dla Polski jest też odchodzenie od polityki konwergencji, zmniejszania różnic rozwojowych między regionami.

Poseł Krzysztof Szczerski wezwał rząd do przeprowadzenia poważnej debaty na temat zmian w Unii Europejskiej. Zarzucił rządowi prowadzenie polityki europejskiej za zamkniętymi drzwiami i brak rozmów z opozycją w tej sprawie. Dodał, że rząd stara się ograniczać dyskusję na ten temat i nie dopuszczać do niej opozycji.

Szczerski zaznaczył, że nowe pomysły na unijną politykę spójności mogą spowodować, że nawet pieniądze, które będą przeznaczone dla Polski, mogą do niej nie trafić.

IAR, aj

Czytaj także

Tusk wysłuchał głosu kobiet. Co z emeryturami?

13.02.2012 20:06
Spotkanie premiera z Parlamentarną Grupą Kobiet w sprawie wydłużenia wieku emerytalnego było konstruktywne - uważa wicemarszałek Sejmu Wanda Nowicka.
Tusk wysłuchał głosu kobiet. Co z emeryturami?
Foto: fot. PAP/Tomasz Gzell

Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>

Ponad 1,5 godziny premier rozmawiał z Parlamentarną Grupą Kobiet na temat planów wydłużenia wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn do 67. roku życia.

- Spotkanie było bardzo konstruktywne, premier słuchał nas z dużą uwagą - wątpliwości i pytań, które zgłaszałyśmy pod adresem założeń ustawy. Nie powiem, żeby odpowiedzi, które padły te wątpliwości rozwiały w sposób zadowalający, ale niewątpliwie fakt, że rozmawiamy i jesteśmy wysłuchiwane, że będzie kolejne spotkanie (...), pokazuje, że jest szansa na uwzględnienie uwag, które zgłaszamy - powiedziała Nowicka dziennikarzom po spotkaniu w kancelari premiera.

Również według posłanki PO Elżbiety Radziszewskiej spotkanie było "bardzo dobre". - Umówiłyśmy się, że z premierem jeszcze będziemy rozmawiać jako Parlamentarna Grupa Kobiet w następnym tygodniu. To jest zapowiedź dobra i wiem, że pan premier ma się jeszcze spotkać szerzej z różnymi środowiskami kobiecymi - poinformowała.

Jak relacjonowała posłanka PO, premier uważnie słuchał, tego co przedstawicielki PGK miały do powiedzenia na temat pracy, zarobków, polityki rodzinnej i wyrównywania szans kobiet. - Jeszcze ostatecznej wersji całego pakietu działań nie ma, ale myślę, że wszystko idzie w dobrą stronę i premier razem z ministrem Rostowskim jest żywotnie zainteresowany tym, co mówią kobiety - powiedziała Radziszewska.

Zgodnie z koncepcją premiera co cztery miesiące wiek emerytalny podwyższany byłby o kolejny miesiąc, co oznaczałoby, że z każdym rokiem będziemy pracować dłużej o trzy miesiące. W ten sposób poziom 67 lat w przypadku mężczyzn osiągnięty zostanie w roku 2020, a kobiet - w 2040 r.

aj

Czytaj także

Rząd Orbana dziękuje Polsce. Za unijną obronę

13.02.2012 21:18
Węgierscy deputowani zatwierdzą w przyszłym tygodniu dekret, w którym podziękują rządom Polski i Litwy za wsparcie udzielane Budapesztowi podczas "trudnych negocjacji z Komisją Europejską".
Premier Węgier Viktor Orban
Premier Węgier Viktor OrbanFoto: miniszterelnok.hu

Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>

Wiceminister spraw zagranicznych Zsolt Nemeth powiedział po posiedzeniu komisji, że deputowani "wyrażą wdzięczność rządom Polski i Litwy za wsparcie okazane rządowi wobec nieusprawiedliwionych ataków Brukseli ograniczających węgierską suwerenność".

Nemeth dodał, że Litwini i Polacy, "którzy boleśnie doświadczyli represji postkomunistycznych, rozumieją trudne decyzje Budapesztu prowadzące do całkowitego wyeliminowania postkomunizmu z życia politycznego i społecznego".

Węgry stawiają czoła zarzutom Komisji Europejskiej, która ma zastrzeżenia dotyczące niezależności węgierskiego Banku Centralnego, ochrony danych osobowych i ustaw dotyczących wymiaru sprawiedliwości. Krytykę Komisji usiłują łagodzić jedynie wysocy rangą przedstawiciele Litwy i Polski.

Parlament Litwy w specjalnej rezolucji stwierdził, że Węgry nie naruszyły standardów demokratycznych Unii Europejskiej. Premier Donald Tusk 18 stycznia powiedział zaś, że "część opinii dotyczących sytuacji na Węgrzech jest przesadzona i niesprawiedliwa", i zadeklarował polityczne wsparcie dla Budapesztu.

IAR, aj