Tłusty czwartek: czas na obżarstwo pączkami

IAR
Martin Ruszkiewicz 16.02.2012
pączki
pączki, foto: źr. Wikipedia, Kpalion

W kalendarzu chrzescijańskim to ostatni czwartek przed Wielkim Postem. W tłusty czwartek na stołach królują pączki i faworki. Tradycja nakazuje zrezygnowanie z diet i objadanie się.

Aleksander Robotycki z Państwowego Muzeum Etnograficznego w Warszawie przypomina, że tłusty czwartek wywodzi się z połączenia tradycji ludowej i chrzescijańskiej.

- Nazwa "tłusty czwartek" oznacza, że jadano bardzo tłusto i bardzo dużo - to też poczatek ostatniego tygodnia karnawału a więc czasu zabawy i swawoli - informuje Robotycki.

ZOBACZ GALERIĘ DZIEŃ NA ZDJĘCIACH >>>

Pączki są symbolem obfitości. Ich pochodzenie nie jest dokładnie znane: według niektórych pączek pochodzi z Wiednia, według innych z Turcji.

Tłusty czwartek jest wstępem do ostatków. W polskiej tradycji jadanie pączków jest dobrą wróżbą na przyszłość. Dawniej wierzono, że im więcej ich zjemy - tym będziemy zdrowsi, szczęśliwsi i bogatsi.


Królowała słonina

Kiedyś objadano się pączkami nadziewanymi słoniną, boczkiem i mięsem, które suto zapijano wódką. Tradycję jedzenia pączków na słodko zapoczątkowano w Polsce w XVI wieku.

W Małopolsce tłusty czwartek zwany jest też combrowym czwartkiem. Według legendy pochodzącej z XVII wieku, w ostatni czwartek karnawału zmarł wójt Combr, który zakazywał handlować przekupkom na krakowskim rynku. W każdą rocznicę jego śmierci handlujące kramarki urządzały wielką i huczną zabawę.

mr

Komentarze:

sortuj
liczba komentarzy: 0
    Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
Wybierz głos II linii metra

Serwis specjalny

Powiedzieli w Polskim Radiu

Marek Sawicki: Rosja prowadzi wojnę z całą Europą

Marek Sawicki: Rosja prowadzi wojnę z całą Europą

- Unia Europejska kompletnie nie poradziła sobie z rosyjskim embargiem - mówił w radiowej Jedynce minister rolnictwa Marek Sawicki. Jego zdaniem, pomoc Brukseli dla rolników była zbyt późna. Jak tłumaczył, już w pierwszych trzech tygodniach sierpnia Bruksela powinna przeznaczyć na ten cel co najmniej 50 milionów euro.

Bądź z nami w kontakcie: